BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • nwtsty 2 Królów 1:1-25:30
  • 2 Królów

Brak nagrań wideo wybranego fragmentu tekstu.

Niestety, nie udało się uruchomić tego pliku wideo.

  • 2 Królów
  • Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata — wydanie do studium
Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata — wydanie do studium
2 Królów

DRUGA KSIĘGA KRÓLÓW

1 Po śmierci Achaba Moab+ zbuntował się przeciwko Izraelowi.

2 W tym czasie Achazjasz wypadł przez okratowanie w swojej komnacie na dachu w Samarii i doznał obrażeń. Wyprawił więc posłańców i polecił im: „Idźcie zapytać Baal-Zebuba, boga Ekronu+, czy wyzdrowieję”+. 3 Wtedy anioł Jehowy rzekł do Eliasza*+ z Tiszbe: „Wyjdź na spotkanie posłańcom króla Samarii i powiedz im: ‚Czy nie ma Boga w Izraelu, że idziecie pytać Baal-Zebuba, boga Ekronu?+ 4 Dlatego Jehowa mówi: „Nie wstaniesz z łóżka, na którym leżysz — z całą pewnością umrzesz”’”. I Eliasz odszedł.

5 Kiedy tylko posłańcy wrócili, Achazjasz ich zapytał: „Czemu już wróciliście?”. 6 Odrzekli: „Jakiś człowiek wyszedł nam na spotkanie i powiedział: ‚Wracajcie do króla, który was wysłał, i przekażcie mu: „Tak mówi Jehowa: ‚Czy nie ma Boga w Izraelu, że wysyłasz posłańców, żeby pytać Baal-Zebuba, boga Ekronu? Dlatego nie wstaniesz z łóżka, na którym leżysz — z całą pewnością umrzesz’”’”+. 7 Król spytał: „Jak wyglądał ten człowiek, który wyszedł wam na spotkanie i tak powiedział?”. 8 Odrzekli: „Miał na sobie szatę z sierści+ i skórzany pas”+. Achazjasz od razu stwierdził: „To Eliasz z Tiszbe”.

9 Wtedy król wysłał do niego dowódcę pięćdziesiątki razem z jego 50 żołnierzami. Przyszedł on do Eliasza, gdy ten siedział na szczycie góry, i powiedział do niego: „Sługo prawdziwego Boga+, król polecił: ‚Masz zejść na dół’”. 10 Ale Eliasz odpowiedział dowódcy pięćdziesiątki: „Jeżeli jestem sługą Bożym, to niech z nieba spadnie ogień+ i pochłonie ciebie i twoich 50 żołnierzy”. I spadł z nieba ogień, i pochłonął go razem z jego 50 żołnierzami.

11 Król wysłał więc do Eliasza innego dowódcę pięćdziesiątki z jego 50 żołnierzami. Ten przyszedł do niego i powiedział: „Sługo prawdziwego Boga, król polecił: ‚Masz szybko zejść na dół’”. 12 Ale Eliasz odpowiedział: „Jeżeli jestem sługą prawdziwego Boga, to niech z nieba spadnie ogień i pochłonie ciebie i twoich 50 żołnierzy”. I spadł z nieba ogień Boży, i pochłonął go razem z jego 50 żołnierzami.

13 Wtedy król wysłał trzeciego dowódcę pięćdziesiątki z jego 50 żołnierzami. Jednak ten trzeci dowódca przyszedł na górę do Eliasza, padł przed nim na kolana i zaczął błagać o łaskę: „Sługo prawdziwego Boga, proszę, niech moje życie i życie* tych 50 twoich sług będzie cenne w twoich oczach. 14 Dwóch poprzednich dowódców pięćdziesiątek i ich oddziały po 50 ludzi pochłonął ogień z nieba, ale teraz niech moje życie* będzie cenne w twoich oczach”.

15 Wówczas anioł Jehowy przemówił do Eliasza: „Zejdź z nim. Nie bój się go”. Eliasz więc wstał i poszedł z nim do króla. 16 Powiedział królowi: „Tak mówi Jehowa: ‚Wysłałeś posłańców, żeby radzili się Baal-Zebuba, boga Ekronu+. Czy nie ma Boga w Izraelu?+ Czemu nie zapytałeś Jego? Dlatego nie wstaniesz z łóżka, na którym leżysz — z całą pewnością umrzesz’”. 17 I król umarł, tak jak to Jehowa zapowiedział przez Eliasza. A ponieważ nie miał syna, władzę po nim przejął Jehoram*+. Stało się to w drugim roku panowania Jehorama+, syna Jehoszafata, króla Judy.

18 Pozostałe fakty z życia Achazjasza+ — to, co uczynił — opisano w Księdze Dziejów Królów Izraela.

2 Na krótko przed tym, jak Jehowa miał unieść Eliasza+ w wichrze do nieba+, Eliasz i Elizeusz+ wyszli z Gilgal+. 2 Eliasz odezwał się do Elizeusza: „Zostań tutaj, proszę, bo Jehowa wysłał mnie aż do Betel”. Ale Elizeusz powiedział: „Przysięgam na Jehowę, żywego Boga, i na twoje życie*, że cię nie opuszczę”. Poszli więc razem do Betel+. 3 Wtedy wyszli do Elizeusza synowie proroccy* z Betel i zapytali go: „Czy wiesz, że dzisiaj Jehowa zabierze twojego pana i on nie będzie ci już przewodził?”+. Na to Elizeusz odparł: „Wiem. Nie mówcie o tym”.

4 Potem Eliasz powiedział: „Elizeuszu, zostań tutaj, proszę, bo Jehowa wysłał mnie aż do Jerycha”+. Ale Elizeusz odrzekł: „Przysięgam na Jehowę, żywego Boga, i na twoje życie*, że cię nie opuszczę”. Poszli więc razem do Jerycha. 5 Wtedy synowie proroccy, którzy byli w Jerychu, podeszli do Elizeusza i zapytali go: „Czy wiesz, że dzisiaj Jehowa zabierze twojego pana i on nie będzie ci już przewodził?”. Na to Elizeusz odparł: „Wiem. Nie mówcie o tym”.

6 Potem Eliasz powiedział: „Zostań tutaj, proszę, bo Jehowa wysłał mnie aż nad Jordan”. Ale Elizeusz odrzekł: „Przysięgam na Jehowę, żywego Boga, i na twoje życie*, że cię nie opuszczę”. I obaj poszli dalej. 7 A 50 synów prorockich poszło za nimi. Kiedy Eliasz i Elizeusz zatrzymali się nad Jordanem, synowie proroccy stanęli i z daleka ich obserwowali. 8 Wtedy Eliasz wziął swoją urzędową szatę+, zwinął ją i uderzył nią w wodę. A woda się rozstąpiła i obaj przeszli po suchej ziemi+.

9 Gdy tylko znaleźli się po drugiej stronie, Eliasz zwrócił się do Elizeusza: „Powiedz, co mam dla ciebie zrobić, zanim zostanę od ciebie zabrany”. „Chciałbym otrzymać podwójną część*+ twojego ducha” — poprosił Elizeusz+. 10 Na to Eliasz powiedział: „Poprosiłeś o trudną rzecz. Jeżeli będziesz mnie widział, jak będę od ciebie zabierany, otrzymasz to, o co poprosiłeś, ale jeśli nie — to nie otrzymasz”.

11 Kiedy tak szli i rozmawiali, nagle pojawił się ognisty rydwan z ognistymi końmi+ i rozdzielił ich, a Eliasz zaczął unosić się w wichrze do nieba+. 12 Patrząc na to, Elizeusz wołał: „Mój ojcze, mój ojcze! Rydwanie Izraela i jego konnico!*”+. Gdy Eliasz zniknął mu już z oczu, Elizeusz chwycił swoje szaty i rozdarł na dwie części+. 13 Potem podniósł urzędową szatę+, która spadła z Eliasza, wrócił nad brzeg Jordanu i stanął tam. 14 Wziął urzędową szatę Eliasza, uderzył nią w wodę i powiedział: „Gdzie jest Jehowa, Bóg Eliasza?”. Gdy uderzył w wodę, woda się rozstąpiła i przeszedł na drugą stronę+.

15 Synowie proroccy, którzy byli w Jerychu, zobaczyli go z daleka i powiedzieli: „Duch Eliasza zaczął oddziaływać na Elizeusza”+. Wyszli mu więc na spotkanie, pokłonili się do ziemi 16 i rzekli do niego: „Wśród twoich sług jest 50 dzielnych ludzi. Pozwól im pójść poszukać twojego pana. Może duch* Jehowy go uniósł, a potem rzucił na jakąś górę albo w jedną z dolin”+. Lecz on odrzekł: „Nie posyłajcie ich”. 17 Oni jednak nalegali, aż poczuł się zakłopotany i powiedział: „Dobrze, poślijcie ich”. Posłali więc 50 ludzi, którzy szukali Eliasza przez trzy dni, ale go nie znaleźli. 18 Gdy wrócili, Elizeusz przebywał w Jerychu+. Powiedział im: „Czy nie mówiłem, żebyście nie szli?”.

19 Po pewnym czasie mieszkańcy miasta zwrócili się do Elizeusza: „Jak widzisz, nasz panie, miasto położone jest w dobrym miejscu+, ale woda jest niezdrowa, a ziemia jałowa*”. 20 Elizeusz odrzekł: „Przynieście mi nową miseczkę i nasypcie do niej soli”. Kiedy mu ją przynieśli, 21 poszedł do źródła wody, wrzucił tam sól+ i powiedział: „Tak mówi Jehowa: ‚Uzdrawiam tę wodę. Już nigdy nie spowoduje ona śmierci ani bezpłodności*’”. 22 I zgodnie z tym, co powiedział Elizeusz, woda została uzdrowiona, i taka pozostaje do dzisiaj.

23 Stamtąd Elizeusz udał się do Betel. Kiedy szedł drogą, z miasta wyszli jacyś chłopcy i zaczęli się z niego wyśmiewać+. Mówili: „Wynoś się stąd, w górę, łysy!”. 24 Elizeusz w końcu odwrócił się, popatrzył na nich i przeklął ich w imię Jehowy. Wtedy wyszły z lasu dwie niedźwiedzice+ i rozszarpały 42 dzieci+. 25 On poszedł dalej, na górę Karmel+, a następnie wrócił do Samarii.

3 Jehoram+, syn Achaba, został królem Izraela w 18 roku panowania Jehoszafata, króla Judy, i panował w Samarii 12 lat. 2 Robił to, co złe w oczach Jehowy, ale nie w takim stopniu, jak jego ojciec i matka, bo usunął święty słup Baala, który wykonał jego ojciec+. 3 Trwał jednak w grzechach, do których Jeroboam, syn Nebata, nakłonił Izraelitów+. Nie odstąpił od nich.

4 A Mesza, król Moabu, który był hodowcą owiec, składał królowi Izraela daninę w postaci 100 000 jagniąt i 100 000 niestrzyżonych baranów. 5 Zaraz po śmierci Achaba+ król Moabu zbuntował się przeciwko królowi Izraela+. 6 Król Jehoram wyruszył wtedy z Samarii i powołał pod broń całego Izraela. 7 Wysłał też wiadomość do Jehoszafata, króla Judy: „Król Moabu zbuntował się przeciwko mnie. Czy pójdziesz ze mną walczyć przeciwko Moabowi?”. Jehoszafat odrzekł: „Tak, pójdę z tobą+, moi ludzie z twoimi ludźmi, a moje konie z twoimi końmi”+. 8 I zapytał: „Którą drogą pójdziemy?”. On odpowiedział: „Drogą przez pustkowie Edomu”.

9 Król Izraela wyruszył z królem Judy i królem Edomu+. Po siedmiodniowej podróży okrężną drogą nie mieli już wody dla żołnierzy ani dla zwierząt, które wzięli ze sobą. 10 Król Izraela powiedział: „Co za nieszczęście! Jehowa zwołał nas, trzech królów, żeby wydać nas w ręce Moabitów!”. 11 Wtedy Jehoszafat zapytał: „Czy nie ma tu proroka Jehowy, przez którego moglibyśmy poradzić się Jehowy?”+. Na to odezwał się jeden ze sług króla Izraela: „Jest tu Elizeusz+, syn Szafata. Był sługą* Eliasza”+. 12 Jehoszafat rzekł: „On może nam powiedzieć, jaka jest wola Jehowy”. I król Izraela oraz król Jehoszafat i król Edomu poszli do niego.

13 Elizeusz powiedział do króla Izraela: „Dlaczego przyszedłeś do mnie?*+ Idź do proroków swojego ojca i do proroków swojej matki”+. Ale król Izraela odparł: „Nie mów tak, bo to Jehowa zwołał nas, trzech królów, żeby nas wydać w ręce Moabitów”. 14 Elizeusz rzekł: „Przysięgam na Jehowę, żywego Boga Zastępów, któremu służę* — gdybym nie miał względu na Jehoszafata+, króla Judy, to nie zwróciłbym na ciebie uwagi, nawet bym na ciebie nie spojrzał+. 15 Przyprowadźcie mi jakiegoś muzyka*”+. Gdy tylko muzyk zagrał, na Elizeusza zaczęła oddziaływać moc* Jehowy+. 16 I powiedział: „Tak mówi Jehowa: ‚Wykopcie w tej dolinie* rów przy rowie, 17 bo Jehowa mówi: „Nie zobaczycie ani wiatru, ani deszczu, a jednak w dolinie* będzie pełno wody+. Będziecie ją pić, wy i wasze zwierzęta”’. 18 Ale to drobnostka dla Jehowy+. On zrobi więcej — wyda w wasze ręce Moab+. 19 Zburzcie wszystkie warowne miasta+ i wszystkie ważniejsze miasta, zetnijcie wszystkie dobre drzewa, pozasypujcie wszystkie źródła wody i zniszczcie kamieniami każde lepsze pole”+.

20 Rano, w porze składania ofiary zbożowej*+, od strony Edomu nagle zaczęła napływać woda i było jej pełno w całej okolicy.

21 Kiedy Moabici usłyszeli, że królowie wyruszyli, by z nimi walczyć, zwołali wszystkich mężczyzn, którzy mogli nosić broń*, i ustawili się na granicy. 22 Gdy wstali wcześnie rano, słońce rzucało blask na wodę i z naprzeciwka Moabitom wydało się, że woda jest czerwona jak krew. 23 Zawołali: „To krew! Królowie na pewno pozabijali się nawzajem mieczem. Ruszaj po łupy+, Moabie!”. 24 Kiedy weszli do obozu izraelskiego, Izraelici zaatakowali ich i zaczęli zabijać. Moabici rzucili się do ucieczki+, a Izraelici zabijali ich, posuwając się w głąb Moabu. 25 Burzyli miasta i wszyscy rzucali kamienie na każde lepsze pole, tak że wszystkie je zarzucili kamieniami. Zasypali wszystkie źródła wody+ i ścięli wszystkie dobre drzewa+. W końcu pozostały tylko kamienne mury Kir-Chareset+. Wtedy procarze otoczyli miasto i natarli na nie.

26 Gdy król Moabu zobaczył, że przegrywa bitwę, zabrał ze sobą 700 ludzi uzbrojonych w miecze i próbował przebić się do króla Edomu+, ale bezskutecznie. 27 Wziął więc swojego pierworodnego syna, który miał objąć po nim władzę, i złożył go na murze jako ofiarę całopalną+. I wybuchło wielkie oburzenie na Izraelitów, dlatego wycofali się stamtąd i wrócili do swojej ziemi.

4 Pewna kobieta, żona jednego z synów prorockich+, żaliła się Elizeuszowi: „Twój sługa, mój mąż, umarł. Dobrze wiesz, że on zawsze bał się Jehowy+. A teraz przyszedł wierzyciel i chce wziąć oboje moich dzieci na swoich niewolników”. 2 Elizeusz zapytał ją: „Co mogę dla ciebie zrobić? Powiedz mi, co masz w domu”. Odpowiedziała: „Twoja służebnica nie ma w domu nic oprócz dzbanka oliwy”+. 3 Wtedy polecił jej: „Idź i pożycz puste naczynia od wszystkich swoich sąsiadów. Zbierz ich jak najwięcej. 4 Potem wejdź do domu i zamknij drzwi za sobą i swoimi synami. Napełniaj oliwą wszystkie naczynia, a te pełne odstawiaj na bok”. 5 I ona poszła.

Kiedy zamknęła drzwi za sobą i swoimi synami, oni zaczęli podawać jej naczynia, a ona nalewała do nich oliwę+. 6 Gdy naczynia były już pełne, powiedziała do syna: „Przynieś mi następne naczynie”+. Ale on odparł: „Nie ma już żadnego”. Wtedy oliwa przestała się lać z dzbanka+. 7 Kobieta przyszła więc do sługi prawdziwego Boga i opowiedziała mu o tym. On jej rzekł: „Idź sprzedać tę oliwę. Spłać swoje długi, a ty i twoi synowie możecie żyć z tego, co zostanie”.

8 Któregoś dnia Elizeusz poszedł do Szunem+, gdzie pewna znana kobieta nakłoniła go, żeby zjadł u niej posiłek+. I za każdym razem, gdy tamtędy przechodził, wstępował do niej, żeby coś zjeść. 9 Kobieta ta powiedziała więc do swojego męża: „Wiem, że ten człowiek, który regularnie do nas zachodzi, to święty sługa Boży. 10 Proszę, przygotujmy mu pokoik na dachu+ i wstawmy tam dla niego łóżko, stół, krzesło i świecznik. Zawsze kiedy do nas przyjdzie, będzie mógł się tam zatrzymać”+.

11 Pewnego razu, gdy Elizeusz do nich wstąpił i wszedł do pokoju na dachu, by się położyć, 12 powiedział do Gechaziego+, swojego pomocnika: „Zawołaj tę Szunamitkę”+. Ten więc poprosił ją, żeby przyszła. 13 Elizeusz rzekł do Gechaziego: „Powiedz jej, proszę: ‚Zdobyłaś się dla nas na duży wysiłek+. Co można dla ciebie zrobić?+ Czy mam wstawić się za tobą u króla+ albo dowódcy wojska?’”. Ale ona odrzekła: „Nie trzeba, bo mieszkam bezpiecznie wśród swojego ludu”. 14 Elizeusz spytał: „W takim razie co można by dla niej zrobić?”. Gechazi odpowiedział: „Nie ma syna+, a jej mąż jest stary”. 15 Natychmiast polecił: „Zawołaj ją”. I Gechazi ją zawołał. Kiedy stanęła w drzwiach, 16 Elizeusz rzekł: „Za rok o tej porze będziesz trzymała w objęciach syna”+. Ona jednak powiedziała: „Nie, mój panie, sługo prawdziwego Boga, nie rób swojej służebnicy złudnej nadziei!”.

17 Kobieta ta zaszła w ciążę i następnego roku o tej samej porze urodziła syna, tak jak jej zapowiedział Elizeusz. 18 Chłopiec podrósł i pewnego dnia poszedł do swojego ojca, który był ze żniwiarzami. 19 Zaczął mu się skarżyć: „Moja głowa, moja głowa!”. Ojciec polecił więc słudze: „Zabierz go do matki”. 20 Sługa zaniósł go do matki i chłopiec siedział u niej na kolanach do południa, a potem umarł+. 21 Matka wzięła go do pokoju na górze, położyła na łóżku sługi prawdziwego Boga+ i wyszła, zamykając za sobą drzwi. 22 Następnie zawołała męża i powiedziała: „Przyślij mi, proszę, jakiegoś sługę i jednego osła, a ja szybko udam się do sługi prawdziwego Boga i wrócę”. 23 Ale on zapytał: „Dlaczego chcesz iść do niego dzisiaj? Przecież to nie nów+ ani szabat”. Ona jednak odpowiedziała: „Nie martw się, wszystko w porządku”. 24 Osiodłała osła i poleciła swojemu słudze: „Śpiesz się. Nie zwalniaj ze względu na mnie, chyba że ci powiem”.

25 I wyruszyła do sługi prawdziwego Boga na górę Karmel. Gdy ten ją z daleka zobaczył, natychmiast powiedział do Gechaziego, swojego pomocnika: „Patrz! To ta Szunamitka. 26 Proszę, wybiegnij jej na spotkanie i zapytaj: ‚Czy masz się dobrze? Czy dobrze się ma twój mąż? Czy wszystko w porządku z twoim dzieckiem?’”. Odpowiedziała: „Wszystko dobrze”. 27 Kiedy weszła na górę, na której przebywał sługa prawdziwego Boga, od razu przypadła mu do nóg+. Gechazi podszedł, żeby ją odepchnąć, ale sługa prawdziwego Boga rzekł: „Zostaw ją, bo jest zrozpaczona*, a Jehowa ukrył to przede mną i mi o tym nie powiedział”. 28 Wówczas ona rzekła: „Czy prosiłam mojego pana o syna? Czy nie mówiłam: ‚Nie rób mi złudnej nadziei’?”+.

29 Elizeusz niezwłocznie polecił Gechaziemu: „Podwiń swoją szatę i włóż za pas+, weź do ręki moją laskę i idź. Gdybyś kogoś spotkał, nie pozdrawiaj go, a gdyby ciebie ktoś pozdrowił, nie odpowiadaj mu. Idź i połóż moją laskę na twarzy chłopca”. 30 Wtedy matka chłopca powiedziała: „Przysięgam na Jehowę, żywego Boga, i na twoje życie*, że bez ciebie nie odejdę”+. Wstał więc i z nią wyruszył. 31 Gechazi poszedł przed nimi i położył laskę na twarzy chłopca, ale chłopiec nie wydał żadnego głosu ani nie dał żadnych oznak życia+. Gechazi wrócił do Elizeusza i poinformował go: „Chłopiec się nie zbudził”.

32 Kiedy do domu dotarł Elizeusz, chłopiec leżał martwy na jego łóżku+. 33 Elizeusz wszedł do środka, zamknął za sobą drzwi i zaczął się modlić do Jehowy+. 34 Potem podszedł do łóżka, położył się na dziecku i przytknął swoje usta do jego ust, swoje oczy do jego oczu, swoje dłonie do jego dłoni, i pochylał się nad nim, a ciało dziecka zaczęło się rozgrzewać+. 35 Następnie przeszedł się po domu tam i z powrotem, po czym znowu wszedł na łóżko i pochylił się nad chłopcem. Chłopiec kichnął siedem razy i otworzył oczy+. 36 Elizeusz wezwał Gechaziego i powiedział: „Zawołaj tę Szunamitkę”. I on ją zawołał. Kiedy przyszła, powiedział: „Zabierz swojego syna”+. 37 Ona podeszła do Elizeusza, rzuciła mu się do stóp i pokłoniła się do ziemi. Potem zabrała syna i wyszła.

38 Elizeusz wrócił do Gilgal. W kraju panował wtedy głód+. Pewnego razu, gdy synowie proroccy+ siedzieli przed nim, polecił swojemu pomocnikowi+: „Nastaw ten kocioł i ugotuj potrawę dla synów prorockich”. 39 Jeden z nich poszedł na pole nazbierać ziół i znalazł jakieś dzikie pnącze. Nazrywał z niego owoców, napełnił nimi szatę i chociaż nie wiedział, co to za owoce, po powrocie wkroił je do kotła z potrawą. 40 Później podano ją ludziom do jedzenia. Ale gdy tylko zaczęli jeść, krzyknęli: „Sługo prawdziwego Boga, w kotle jest trucizna!”. I nie mogli tego jeść. 41 On więc polecił: „Przynieście trochę mąki”. Wrzucił ją do kotła i powiedział: „Dajcie to ludziom do jedzenia”. I w kotle nie było już nic szkodliwego+.

42 Z Baal-Szaliszy+ przybył pewien człowiek, który przyniósł słudze prawdziwego Boga 20 bochenków chleba jęczmiennego+ z pierwszych dojrzałych plonów i worek świeżego ziarna+. Elizeusz powiedział: „Daj to ludziom do jedzenia”. 43 Ale jego pomocnik spytał: „Jak mam to rozdzielić pomiędzy 100 mężczyzn?”+. On odparł: „Daj to ludziom do jedzenia, bo Jehowa mówi: ‚Najedzą się i jeszcze zostanie’”+. 44 Wtedy rozdzielił to pomiędzy nich, a oni się najedli i jeszcze zostało+, tak jak powiedział Jehowa.

5 Naaman, dowódca wojska króla Syrii, był wysoko postawionym człowiekiem, a jego pan szanował go, ponieważ przez niego Jehowa zapewnił Syrii zwycięstwo*. Naaman był walecznym wojownikiem, chociaż chorował na trąd*. 2 Syryjczycy podczas jednego z wypadów na ziemię izraelską wzięli do niewoli małą dziewczynkę, która została służącą żony Naamana. 3 Pewnego razu powiedziała do swojej pani: „Gdyby tylko mój pan poszedł do proroka+, który jest w Samarii! On uleczyłby go z trądu”+. 4 Poszedł* więc do swojego pana i powiadomił go, co powiedziała ta izraelska dziewczynka.

5 Król Syrii rzekł: „Ruszaj w drogę! Wyślę list do króla Izraela”. Wyruszył więc, zabierając ze sobą 10 talentów* srebra, 6000 sztuk złota i 10 kompletów ubrań. 6 Przyniósł królowi Izraela list następującej treści: „Z tym listem posyłam do ciebie mojego sługę Naamana, żebyś go uleczył z trądu”. 7 Gdy tylko król Izraela przeczytał list, rozdarł swoje szaty i powiedział: „Czy ja jestem Bogiem, żebym uśmiercał albo zachowywał przy życiu?+ Przysyła do mnie tego człowieka i mówi, że mam go wyleczyć z trądu! Sami widzicie, że szuka ze mną zaczepki”.

8 Kiedy Elizeusz, sługa prawdziwego Boga, usłyszał, że król Izraela rozdarł swoje szaty, natychmiast posłał do niego wiadomość: „Czemu rozdarłeś swoje szaty? Proszę, niech przyjdzie do mnie, a przekona się, że jest prorok w Izraelu”+. 9 Naaman przybył więc ze swoimi końmi oraz rydwanami wojennymi i stanął przy wejściu do domu Elizeusza. 10 Jednak Elizeusz wysłał do niego posłańca, żeby mu przekazał: „Idź i siedem razy+ umyj się w Jordanie+, a twoje ciało wróci do zdrowia i będziesz czysty”. 11 Naaman oburzył się na to i zbierając się do odejścia, powiedział: „Myślałem sobie, że wyjdzie do mnie, stanie tutaj, wezwie imienia Jehowy, swojego Boga, pomacha ręką nad chorym miejscem i wyleczy mnie z trądu. 12 Czy Abana i Parpar, rzeki Damaszku+, nie są lepsze od wszystkich rzek Izraela? Czy w nich nie mogę się umyć i stać się czysty?”. Rozzłoszczony odwrócił się i odszedł.

13 Lecz podeszli do niego jego słudzy i rzekli: „Ojcze, gdyby prorok powiedział ci, żebyś zrobił coś nadzwyczajnego, czy byś tego nie zrobił? To tym bardziej posłuchaj go, gdy powiedział ci tylko: ‚Umyj się i bądź czysty’”. 14 Poszedł więc i zanurzył się w Jordanie siedem razy, tak jak mu polecił sługa prawdziwego Boga+. Wtedy jego ciało wróciło do zdrowia i było jak ciało małego chłopca+. I stał się czysty+.

15 Potem razem z całą swoją świtą* wrócił do sługi prawdziwego Boga+. Stanął przed nim i rzekł: „Teraz wiem, że nigdzie indziej na ziemi nie ma Boga, tylko w Izraelu+. Przyjmij, proszę, dar* od swojego sługi”. 16 Elizeusz odparł jednak: „Przysięgam na Jehowę, żywego Boga, któremu służę*, że nie przyjmę tego”+. I chociaż Naaman nalegał, on nie chciał tego przyjąć. 17 W końcu Naaman powiedział: „W takim razie proszę, żeby dano twojemu słudze trochę ziemi z tego kraju — tyle, ile uniesie para mułów. Bo twój sługa już więcej nie złoży całopalenia ani innej ofiary żadnemu bogu oprócz Jehowy. 18 Ale niech Jehowa przebaczy twojemu słudze tę jedną rzecz: Kiedy mój pan idzie pokłonić się do świątyni* Rimmona, wspiera się na moim ramieniu, więc i ja muszę się tam pokłonić. Dlatego niech Jehowa przebaczy twojemu słudze, gdy będzie się kłaniał w świątyni Rimmona”. 19 Elizeusz powiedział mu: „Idź w pokoju”. Kiedy Naaman odszedł i przebył już pewną odległość, 20 Gechazi+, pomocnik Elizeusza, sługi prawdziwego Boga+, pomyślał sobie: „Mój pan pozwolił odejść temu Syryjczykowi, Naamanowi+, i nie przyjął od niego nic z tego, co on przyniósł. Przysięgam na Jehowę, żywego Boga*, pobiegnę za nim i coś od niego wezmę”. 21 I Gechazi popędził za Naamanem. Gdy Naaman zobaczył, że ktoś za nim biegnie, zszedł z rydwanu i wyszedł mu na spotkanie. Zapytał: „Czy wszystko w porządku?”. 22 Gechazi odrzekł: „Tak, wszystko dobrze. Mój pan przysłał mnie, żebym ci przekazał: ‚Właśnie przyszli do mnie dwaj młodzi synowie proroccy z górzystego regionu Efraima. Daj im, proszę, talent srebra i dwa komplety ubrań’”+. 23 Wtedy Naaman powiedział: „Weź nawet 2 talenty”. Nalegał na niego+ i zapakował do dwóch worków 2 talenty srebra, a także dwa komplety ubrań, i dał je dwóm swoim sługom, żeby nieśli to przed Gechazim.

24 Kiedy dotarli do Ofelu*, Gechazi wziął od sług worki, zabrał je do domu, a sług odesłał. Gdy odeszli, 25 poszedł pokazać się swojemu panu. Elizeusz zapytał go: „Skąd przyszedłeś, Gechazi?”. On odparł: „Twój sługa nigdzie nie wychodził”+. 26 Wtedy Elizeusz powiedział do niego: „Czy moje serce nie było z tobą, gdy ten człowiek zszedł z rydwanu i wyszedł ci na spotkanie? Czy to jest czas, żeby przyjmować srebro i ubrania albo sady oliwne i winnice, owce i bydło, służących i służące?+ 27 Teraz trąd Naamana+ przylgnie do ciebie i twoich potomków na zawsze”. Gechazi natychmiast wyszedł od niego trędowaty, biały jak śnieg+.

6 Synowie proroccy+ powiedzieli do Elizeusza: „Miejsce, w którym z tobą mieszkamy, jest dla nas za ciasne. 2 Pozwól, że pójdziemy nad Jordan. Każdy weźmie stamtąd belkę i zbudujemy tam sobie miejsce do mieszkania”. Odrzekł: „Idźcie”. 3 Któryś z nich poprosił: „Czy mógłbyś pójść razem ze swoimi sługami?”. Odpowiedział: „Dobrze, pójdę”. 4 I poszedł z nimi. Przybyli nad Jordan i zaczęli ścinać drzewa. 5 Gdy je ścinali, jednemu z nich głowica siekiery wpadła do wody. Zawołał: „Ach, mój panie, ta siekiera była pożyczona!”. 6 Sługa prawdziwego Boga spytał: „Gdzie wpadła?”. On pokazał mu to miejsce. Wtedy Elizeusz odciął kawałek drewna, wrzucił go tam i głowica siekiery wypłynęła. 7 Powiedział: „Zabierz ją”. Tamten wyciągnął rękę i ją zabrał.

8 A król Syrii wyruszył na wojnę z Izraelem+. Naradził się ze swoimi sługami i powiedział im, w którym miejscu mają się z nim rozłożyć obozem. 9 Ale sługa prawdziwego Boga+ posłał do króla Izraela wiadomość: „Uważaj, żebyś nie przechodził przez to miejsce, bo tam zmierzają Syryjczycy”. 10 Król Izraela wysłał więc ostrzeżenie do swoich ludzi przebywających w miejscu, o którym powiedział mu sługa prawdziwego Boga. Elizeusz jeszcze kilkakrotnie* ostrzegał króla i ten trzymał się z dala od tych miejsc+.

11 To bardzo rozzłościło króla* Syrii. Wezwał swoich sług i rzekł do nich: „Mówcie! Kto z naszych trzyma z królem Izraela?”. 12 Jeden z jego sług odrzekł: „Nikt, mój panie, królu. To Elizeusz, izraelski prorok, wyjawia królowi Izraela nawet to, co mówisz w swojej sypialni”+. 13 Król polecił: „Idźcie się dowiedzieć, gdzie on jest, a ja poślę ludzi, żeby go pojmali”. Po jakimś czasie doniesiono mu: „Jest w Dotanie”+. 14 Król natychmiast posłał tam liczne wojsko z końmi i rydwanami wojennymi. Przybyli nocą i otoczyli miasto.

15 Gdy pomocnik* sługi prawdziwego Boga wstał wcześnie rano i wyszedł na zewnątrz, zobaczył, że miasto jest otoczone przez wojsko z końmi i rydwanami wojennymi. Od razu krzyknął do Elizeusza: „Ach, mój panie! Co teraz zrobimy?”. 16 Ale Elizeusz powiedział: „Nie bój się+, bo tych, którzy są z nami, jest więcej niż tych, którzy są z nimi”+. 17 I zaczął się modlić: „Jehowo, proszę, otwórz mu oczy, żeby widział”+. Jehowa natychmiast otworzył pomocnikowi oczy i ten zobaczył, że cała górzysta okolica wokół Elizeusza była pełna ognistych koni i rydwanów wojennych+.

18 Kiedy Syryjczycy ruszyli w kierunku Elizeusza, on pomodlił się do Jehowy: „Proszę, dotknij ten naród ślepotą”+. Dotknął ich więc ślepotą, tak jak poprosił Elizeusz. 19 Wtedy Elizeusz powiedział do nich: „To nie ta droga i nie to miasto. Chodźcie za mną, a zaprowadzę was do człowieka, którego szukacie”. Zaprowadził ich jednak do Samarii+.

20 Gdy znaleźli się w Samarii, Elizeusz poprosił: „Jehowo, otwórz im oczy, żeby widzieli”. Jehowa otworzył im oczy i zobaczyli, że są w samym środku Samarii. 21 Kiedy król Izraela ich ujrzał, zapytał Elizeusza: „Czy mam ich pozabijać, mój ojcze? Mam ich pozabijać?”. 22 Ale on powiedział: „Nie zabijaj ich. Czy zabijasz tych, których wziąłeś do niewoli swoim mieczem i łukiem? Daj im chleba i wody, żeby zjedli i się napili+, a potem niech wrócą do swojego pana”. 23 Król wydał więc dla nich wielką ucztę, a oni jedli i pili. Później odesłał ich z powrotem do ich pana. I syryjskie oddziały grabieżców+ już ani razu nie weszły do ziemi izraelskiej.

24 Po jakimś czasie Ben-Hadad, król Syrii, zebrał całe swoje wojsko*, wyruszył do Samarii i ją oblegał+. 25 W Samarii nastał wielki głód+. Oblężenie trwało tak długo, że łeb osła+ kosztował 80 srebrników, a ćwierć kaba* gołębich odchodów — 5 srebrników. 26 Któregoś razu, gdy król Izraela przechodził po murze, pewna kobieta zawołała do niego: „Mój panie, królu, pomóż nam!”. 27 Król odrzekł: „Jeżeli Jehowa ci nie pomaga, to jak ja mam ci pomóc? Przecież nie zostało nic na klepisku i nie ma nic ani w tłoczni winnej, ani oliwnej”. 28 I zapytał ją: „Co się stało?”. Odrzekła: „Ta kobieta powiedziała do mnie: ‚Daj swojego syna. Zjemy go dzisiaj, a jutro zjemy mojego’+. 29 Ugotowałyśmy więc mojego syna i zjadłyśmy go+. Na drugi dzień powiedziałam do niej: ‚Teraz ty daj swojego syna, żebyśmy go zjadły’. Ale ona go ukryła”.

30 Gdy król usłyszał, co powiedziała ta kobieta, natychmiast rozdarł swoje szaty+. I kiedy przechodził po murze, ludzie widzieli, że pod ubraniem* ma na sobie wór*. 31 Król oświadczył: „Niech Bóg mnie surowo ukarze*, jeśli głowa Elizeusza, syna Szafata, pozostanie dzisiaj na jego karku!”+.

32 Elizeusz siedział właśnie w swoim domu razem ze starszymi. Król wysłał przed sobą posłańca, ale zanim ten dotarł na miejsce, Elizeusz odezwał się do starszych: „Czy wiecie, że ten syn mordercy+ wysłał posłańca, żeby ściąć mi głowę? Uważajcie: gdy tylko ten człowiek przyjdzie, zamknijcie drzwi i trzymajcie je, żeby nie mógł wejść. Za nim słychać odgłos kroków jego pana”. 33 Kiedy jeszcze do nich mówił, przybył posłaniec. Przybył też król i powiedział: „To nieszczęście jest od Jehowy. Dlaczego miałbym dłużej czekać na Jehowę?”.

7 Elizeusz powiedział: „Słuchajcie słowa Jehowy. Tak mówi Jehowa: ‚Jutro o tej porze w bramie* Samarii sea* najlepszej mąki będzie kosztować sykla* i 2 see jęczmienia będą kosztować sykla’”+. 2 Wtedy przyboczny, którego król darzył zaufaniem, odezwał się do sługi prawdziwego Boga: „Choćby nawet Jehowa otworzył upusty nieba, czy mogłoby się stać coś takiego*?”+. Elizeusz odpowiedział mu: „Zobaczysz to na własne oczy+, ale nie będziesz tego jadł”+.

3 Przy bramie miasta przebywało czterech trędowatych+. Zaczęli mówić jeden do drugiego: „Po co tu siedzimy i czekamy na śmierć? 4 Jeśli wejdziemy do miasta, to umrzemy, bo tam panuje głód+. Ale jeśli będziemy tu siedzieć, to też umrzemy. Chodźmy więc do obozu Syryjczyków. Jeżeli nas oszczędzą, to będziemy żyć, a jeżeli nie, to umrzemy”. 5 Zebrali się o zmroku i wyruszyli do obozu Syryjczyków. Gdy dotarli do skraju obozu, okazało się, że nikogo tam nie ma.

6 Stało się tak, ponieważ Jehowa sprawił, że w obozie Syryjczyków usłyszano odgłos rydwanów wojennych i koni, odgłos wielkiej armii+. Syryjczycy mówili między sobą: „Król Izraela najął królów hetyckich i egipskich, żeby nas zaatakowali!”. 7 Dlatego poderwali się i jeszcze o zmroku uciekli. Zostawili swoje namioty, konie i osły — cały obóz tak jak był. Uciekli, chcąc ratować swoje życie*.

8 Kiedy trędowaci dotarli do skraju obozu, weszli do jednego z namiotów i zaczęli jeść i pić. Wynieśli stamtąd srebro, złoto oraz szaty i poszli je ukryć. Następnie wrócili, weszli do innego namiotu, wynieśli stamtąd rzeczy i też poszli je ukryć.

9 W końcu powiedzieli jeden do drugiego: „Nie postępujemy właściwie. Ten dzień jest dniem dobrej nowiny! Jeśli będziemy zwlekać do świtu, to zasłużymy na karę. Chodźmy, opowiemy o wszystkim w domu królewskim”. 10 Poszli więc, zawołali strażników bramy miejskiej i powiadomili ich: „Weszliśmy do obozu Syryjczyków, ale nikogo tam nie było — w ogóle nikogo nie słyszeliśmy. Zostały tylko uwiązane konie i osły, i porzucone namioty”. 11 Strażnicy bramy od razu zaalarmowali ludzi i powiadomiono o tym dom królewski.

12 Król wstał w nocy i rzekł do swoich sług: „Powiem wam, co planują Syryjczycy. Wiedzą, że głodujemy+, dlatego wyszli z obozu i schowali się w polu. Powiedzieli sobie: ‚Oni wyjdą z miasta, a my schwytamy ich żywcem i wejdziemy do niego’”+. 13 Na to jeden z jego sług się odezwał: „Pozwól, proszę, żeby kilku ludzi wzięło pięć koni z tych, które pozostały w mieście. Jeśli ci ludzie zginą, to nie spotka ich gorszy los niż tych wszystkich, którzy tutaj zostali. Wielu Izraelitów już umarło, a reszta będzie martwa wkrótce. Poślijmy ich i zobaczmy, co się dzieje”. 14 Wzięli więc dwa rydwany z końmi i król posłał ich do obozu Syryjczyków. Polecił: „Jedźcie i zobaczcie, co się dzieje”. 15 Podążali za Syryjczykami aż do Jordanu. Cała droga była zasłana ubraniami i różnymi rzeczami, które Syryjczycy porzucili, uciekając w panice. Posłańcy wrócili i zdali królowi sprawozdanie.

16 Wtedy ludzie wyszli i splądrowali obóz Syryjczyków. Potem sea najlepszej mąki kosztowała sykla i 2 see jęczmienia kosztowały sykla, tak jak to zapowiedział Jehowa+. 17 Król powierzył nadzór nad bramą przybocznemu, którego darzył zaufaniem. Ale w bramie ludzie stratowali przybocznego na śmierć, zgodnie z tym, co powiedział sługa prawdziwego Boga, gdy przyszedł do niego król. 18 Stało się dokładnie tak, jak sługa prawdziwego Boga powiedział królowi: „Jutro o tej porze w bramie Samarii 2 see jęczmienia będą kosztować sykla i sea najlepszej mąki będzie kosztować sykla”+. 19 Ale przyboczny odezwał się do sługi prawdziwego Boga: „Choćby nawet Jehowa otworzył upusty nieba, czy mogłoby się stać coś takiego*?”. Elizeusz odpowiedział mu: „Zobaczysz to na własne oczy, ale nie będziesz tego jadł”. 20 I właśnie tak się z nim stało, bo w bramie ludzie stratowali go na śmierć.

8 Elizeusz powiedział do kobiety, której synowi przywrócił życie+: „Wyprowadź się stąd razem ze swoimi domownikami i zamieszkaj gdzieś na obczyźnie, bo Jehowa sprowadzi na ten kraj głód+, który będzie trwać siedem lat”. 2 Kobieta zrobiła tak, jak powiedział jej sługa prawdziwego Boga. Udała się ze swoimi domownikami do ziemi Filistynów+ i mieszkała tam siedem lat.

3 Po siedmiu latach wróciła z ziemi Filistynów i poszła prosić króla, żeby zwrócono jej dom i pole. 4 A król rozmawiał właśnie z Gechazim, pomocnikiem sługi prawdziwego Boga. Rzekł do niego: „Opowiedz mi, proszę, o wszystkich wielkich rzeczach, których dokonał Elizeusz”+. 5 Gdy Gechazi opowiadał królowi o tym, jak Elizeusz przywrócił życie zmarłemu chłopcu+, przyszła matka tego chłopca, żeby prosić króla o swój dom i pole+. Gechazi natychmiast się odezwał: „Panie mój, królu, to ta kobieta! To jej syna wskrzesił Elizeusz”. 6 Król zaczął ją wypytywać i ona opowiedziała mu całą historię. Wtedy król przydzielił jej dworzanina i polecił mu: „Zwróć jej cały dobytek, a także dochody z plonów, które mogłaby uzyskać ze swojego pola od dnia, kiedy opuściła kraj, aż do dzisiaj”.

7 Pewnego razu Elizeusz przybył do Damaszku+. W tym czasie Ben-Hadad+, król Syrii, chorował i powiadomiono go: „Przyszedł tutaj sługa prawdziwego Boga”+. 8 Wtedy król rzekł do Chazaela+: „Weź ze sobą dar i wyjdź na spotkanie słudze prawdziwego Boga+. Zapytaj przez niego Jehowę, czy wyzdrowieję”. 9 Chazael wyszedł mu na spotkanie i zabrał ze sobą w darze przeróżne wspaniałe rzeczy z Damaszku — tyle, ile było w stanie unieść 40 wielbłądów. Przyszedł, stanął przed nim i powiedział: „Twój syn, Ben-Hadad, król Syrii, posłał mnie do ciebie, żeby zapytać, czy wyzdrowieje”. 10 Elizeusz odpowiedział: „Idź i przekaż mu: ‚Z pewnością wyzdrowiejesz’, chociaż Jehowa wyjawił mi, że on na pewno umrze”+. 11 I wpatrywał się w niego tak długo, że ten się zmieszał. Potem sługa prawdziwego Boga wybuchnął płaczem. 12 Chazael zapytał: „Dlaczego mój pan płacze?”. Odpowiedział: „Bo wiem, jaką krzywdę wyrządzisz Izraelitom+. Podpalisz ich warownie, pozabijasz mieczem ich najlepszych wojowników, roztrzaskasz ich dzieci, a ich kobietom w ciąży porozpruwasz brzuchy”+. 13 Chazael rzekł: „Jak twój sługa, który jest zwykłym psem, mógłby zrobić coś takiego?”. Ale Elizeusz powiedział: „Jehowa wyjawił mi, że zostaniesz królem Syrii”+.

14 Potem Chazael odszedł od Elizeusza i wrócił do swojego pana, który zapytał go: „Co ci powiedział Elizeusz?”. On odrzekł: „Powiedział mi, że na pewno wyzdrowiejesz”+. 15 Następnego dnia Chazael wziął narzutę, namoczył ją w wodzie i przyciskał królowi do twarzy*, aż ten umarł+. I Chazael przejął po nim władzę+.

16 W piątym roku panowania Jehorama+, syna Achaba, króla Izraela, władzę w Judzie objął Jehoram, syn Jehoszafata, choć Jehoszafat wciąż jeszcze był królem+. 17 Jehoram miał 32 lata, gdy został królem, i panował w Jerozolimie osiem lat. 18 Naśladował postępowanie królów Izraela+ tak jak ród Achaba+, bo córka Achaba została jego żoną+. I robił to, co złe w oczach Jehowy+. 19 Jehowa nie chciał jednak obrócić Judy w ruinę ze względu na Dawida, swojego sługę+, ponieważ obiecał jemu i jego synom, że ich lampa* nigdy nie zgaśnie+.

20 Za dni Jehorama przeciwko Judzie zbuntował się Edom+ i ustanowił sobie króla+. 21 Jehoram przeprawił się więc ze wszystkimi swoimi rydwanami do Cairu. W nocy zaatakował Edomitów, którzy otoczyli jego oraz dowódców rydwanów, i pokonał ich. A wojsko uciekło do swoich namiotów. 22 Ale Edom aż po dziś dzień nie podporządkował się Judzie. W tamtym czasie zbuntowała się też Libna+.

23 Pozostałe fakty z życia Jehorama — wszystko, co uczynił — opisano w Księdze Dziejów Królów Judy. 24 Potem Jehoram spoczął ze swoimi praojcami. Został pochowany przy swoich praojcach w Mieście Dawida+. Władzę po nim objął jego syn Achazjasz+.

25 Achazjasz, syn Jehorama, króla Judy, objął władzę królewską w 12 roku panowania Jehorama, syna Achaba, króla Izraela+. 26 Miał 22 lata, gdy został królem, i panował w Jerozolimie jeden rok. Jego matką była Atalia+, wnuczka* Omriego+, króla Izraela. 27 Achazjasz naśladował postępowanie Achaba i jego rodu+. Robił to, co złe w oczach Jehowy, tak jak ród Achaba, bo spowinowacił się z jego rodziną+. 28 Achazjasz wyruszył z Jehoramem, synem Achaba, pod Ramot-Gilead+ na wojnę przeciwko Chazaelowi, królowi Syrii, ale Syryjczycy ranili Jehorama+. 29 Król Jehoram wrócił więc do Jizreelu+, żeby wyleczyć się z ran, które Syryjczycy zadali mu pod Ramą, kiedy walczył przeciwko Chazaelowi, królowi Syrii+. A król Judy, Achazjasz, syn Jehorama, udał się do Jizreelu, żeby zobaczyć się z Jehoramem, synem Achaba, bo ten był ranny*.

9 Prorok Elizeusz wezwał jednego z synów prorockich i powiedział do niego: „Podwiń swoją szatę i włóż ją za pas, weź ze sobą ten flakon z olejkiem i szybko ruszaj do Ramot-Gilead+. 2 Kiedy tam dotrzesz, znajdź Jehu+, syna Jehoszafata, syna Nimsziego. Będzie ze swoimi ludźmi*. Wywołaj go, zabierz do pokoju w głębi domu 3 i wylej mu na głowę olejek z flakonu. Powiedz mu: ‚Tak mówi Jehowa: „Namaszczam cię na króla Izraela”’+. Następnie otwórz drzwi i od razu uciekaj”.

4 Pomocnik proroka wyruszył więc w drogę do Ramot-Gilead. 5 Gdy przybył na miejsce, dowódcy wojska siedzieli razem. Powiedział: „Mam dla ciebie wiadomość, wodzu”. Na to Jehu zapytał: „Dla którego z nas?”. On odpowiedział: „Dla ciebie, wodzu”. 6 Wtedy Jehu wstał i wszedł do domu. Pomocnik wylał mu na głowę olejek i rzekł: „Tak mówi Jehowa, Bóg Izraela: ‚Namaszczam cię na króla ludu Jehowy, króla Izraela+. 7 Masz zgładzić dom Achaba, swojego pana. Tak pomszczę krew moich proroków oraz krew wszystkich innych sług Jehowy, którzy zginęli z rąk Jezebel+. 8 Cały dom Achaba zginie. Zgładzę u Achaba wszystkich mężczyzn*, nawet tych najmniej znaczących w Izraelu+. 9 Postąpię z domem Achaba tak samo jak z domem Jeroboama+, syna Nebata, i domem Baaszy+, syna Achijasza. 10 A Jezebel pożrą psy na polu w Jizreelu+ i nikt jej nie pochowa’”. Potem otworzył drzwi i uciekł+.

11 Kiedy Jehu wrócił do sług swojego pana, ci zapytali: „Czy wszystko w porządku? Po co przyszedł do ciebie ten szaleniec?”. Odpowiedział im: „Przecież wiecie, co to za człowiek i co on wygaduje”. 12 Ale oni odparli: „Wcale nie! Powiedz nam, prosimy”. Jehu wyjawił im więc, co powiedział ten człowiek. Następnie dodał: „Powiedział też: ‚Tak mówi Jehowa: „Namaszczam cię na króla Izraela”’”+. 13 Wtedy każdy z nich szybko wziął swoją szatę i położył ją przed nim na schodach+. Zadęli w róg i wołali: „Jehu został królem!”+. 14 I Jehu+, syn Jehoszafata, syna Nimsziego, zaczął spiskować przeciwko Jehoramowi.

Wcześniej król Jehoram wraz z całym wojskiem izraelskim był pod Ramot-Gilead+ i bronił Izraela przed Chazaelem+, królem Syrii, 15 ale wrócił do Jizreelu+, żeby wyleczyć się z ran, które podczas tej walki zadali mu Syryjczycy+.

Jehu powiedział: „Jeżeli jesteście po mojej stronie*, to nie pozwólcie nikomu uciec z miasta, żeby nie zaniósł wiadomości do Jizreelu”. 16 Potem Jehu wsiadł na rydwan i pojechał do Jizreelu, bo tam leżał ranny Jehoram, z którym przybył się zobaczyć Achazjasz, król Judy. 17 Strażnik stojący na wieży w Jizreelu zobaczył Jehu zbliżającego się z mnóstwem ludzi. Od razu poinformował: „Widzę całe mnóstwo ludzi”. Jehoram polecił: „Weź jeźdźca, niech wyjedzie im na spotkanie i zapyta: ‚Czy przybywacie w pokojowych zamiarach?’”. 18 Jeździec wyruszył im na spotkanie i powiedział: „Król pyta: ‚Czy przybywacie w pokojowych zamiarach?’”. Jehu odparł: „Co ty możesz wiedzieć o pokoju? Jedź za mną!”.

Strażnik poinformował: „Posłaniec do nich dotarł, ale nie wraca”. 19 Król wysłał więc drugiego jeźdźca. Gdy ten do nich dotarł, powiedział: „Król pyta: ‚Czy przybywacie w pokojowych zamiarach?’”. Jehu odrzekł: „Co ty możesz wiedzieć o pokoju? Jedź za mną!”.

20 Strażnik poinformował: „Posłaniec do nich dotarł, ale nie wraca. A sposób jazdy ich dowódcy przypomina jazdę Jehu, wnuka* Nimsziego, bo pędzi jak szalony”. 21 Wtedy Jehoram polecił: „Zaprzęgaj!”. Zaprzężono więc jego rydwan wojenny i Jehoram, król Izraela, oraz Achazjasz+, król Judy, wyruszyli naprzeciw Jehu na swoich rydwanach wojennych. Spotkali go na polu Nabota+ z Jizreelu.

22 Gdy tylko Jehoram zobaczył Jehu, zapytał: „Czy przybywasz w pokojowych zamiarach, Jehu?”. Lecz on odpowiedział: „Jaki może być pokój, dopóki trwa prostytucja i liczne czary uprawiane przez twoją matkę, Jezebel?”+. 23 Jehoram natychmiast zawrócił swój rydwan, żeby uciec. Zawołał do Achazjasza: „Zdrada, Achazjaszu!”. 24 Ale Jehu chwycił za łuk i strzelił. Trafił Jehorama w plecy, tak że strzała przeszyła mu serce, i ten upadł w swoim rydwanie wojennym. 25 Wtedy Jehu zwrócił się do Bidkara, swojego przybocznego: „Podnieś go i rzuć na pole Nabota z Jizreelu+. Pamiętasz, że kiedy jechaliśmy razem* za Achabem, jego ojcem, Jehowa ogłosił wyrok przeciwko niemu+. Powiedział: 26 ‚„Zobaczyłem wczoraj krew Nabota+ i jego synów” — mówi Jehowa. „Możesz być pewny, że odpłacę+ ci na tym samym polu” — mówi Jehowa’. Dlatego zgodnie z tym, co zapowiedział Jehowa, podnieś go i rzuć na to pole”+.

27 Kiedy Achazjasz+, król Judy, zobaczył, co się dzieje, uciekł drogą biegnącą obok domu w ogrodzie. (Później Jehu ruszył za nim w pościg i polecił: „Jego też zabijcie!”. I zranili go, gdy jechał rydwanem drogą prowadzącą do Gur, które jest koło Ibleamu+. Ale on uciekał dalej, do Megiddo, jednak tam zmarł. 28 Potem jego słudzy przewieźli go na rydwanie do Jerozolimy i pochowali w jego grobie przy jego praojcach w Mieście Dawida+. 29 Achazjasz+ został królem Judy w 11 roku panowania Jehorama, syna Achaba).

30 Gdy Jehu przybył do Jizreelu+, dowiedziała się o tym Jezebel+. Umalowała sobie oczy czarnym tuszem*, przyozdobiła głowę i spoglądała w dół przez okno. 31 Kiedy Jehu wjechał przez bramę, powiedziała: „Czy powiodło się Zimriemu, zabójcy swojego pana?”+. 32 Wtedy Jehu popatrzył w górę, tam, gdzie było okno, i spytał: „Kto jest ze mną? Kto?”+. Natychmiast wyjrzeli dwaj czy trzej dworzanie. 33 Polecił: „Zrzućcie ją!”. I zrzucili ją, a jej krew obryzgała mur i konie. Jehu stratował ją końmi, 34 potem wszedł do środka, najadł się, napił i rzekł: „Zajmijcie się, proszę, tą przeklętą kobietą i ją pochowajcie. W końcu jest córką króla”+. 35 Ale kiedy poszli ją pochować, nie znaleźli nic oprócz czaszki, stóp i dłoni+. 36 Gdy wrócili i opowiedzieli mu o tym, odezwał się: „Tak spełniło się to, co Jehowa zapowiedział+ za pośrednictwem swojego sługi Eliasza z Tiszbe: ‚Ciało Jezebel pożrą psy na polu w Jizreelu+. 37 A zwłoki Jezebel będą jak gnój na powierzchni pola w Jizreelu — tak żeby nie można było powiedzieć: „To jest Jezebel”’”.

10 Achab+ miał w Samarii 70 synów. Jehu wysłał więc do Samarii listy: do książąt Jizreelu, do starszych+ i do opiekunów dzieci Achaba*. Napisał w nich: 2 „Są u was synowie waszego pana, macie też rydwany wojenne, konie i broń i mieszkacie w ufortyfikowanym mieście. Gdy dotrze do was ten list, 3 wybierzcie z synów waszego pana tego, który najlepiej się nadaje*, i posadźcie go na tronie jego ojca. Potem walczcie za dom swojego pana”.

4 Ale oni bardzo się przestraszyli i mówili: „Jeśli dwóch królów nie było w stanie mu się przeciwstawić+, to jak my mamy dać radę?”. 5 Dlatego zarządca pałacu*, namiestnik miasta, starsi i opiekunowie wysłali do Jehu taką wiadomość: „Jesteśmy twoimi sługami i zrobimy wszystko, co nam każesz. Nikogo nie obwołamy królem. Zrób, co uważasz za słuszne”.

6 Wtedy Jehu napisał do nich drugi list, następującej treści: „Jeżeli jesteście po mojej stronie i chcecie mi się podporządkować, to przynieście mi jutro o tej porze do Jizreelu głowy synów swojego pana”.

A 70 synów królewskich przebywało u znamienitych mieszkańców miasta, którzy ich wychowywali. 7 Gdy tylko dotarł do nich ten list, wzięli 70 synów królewskich i ich pozabijali+. Potem włożyli ich głowy do koszy i wysłali do Jehu do Jizreelu. 8 Posłaniec przybył do Jehu i powiadomił go: „Przyniesiono głowy synów królewskich”. Wtedy Jehu polecił: „Ułóżcie je w dwa stosy przy bramie miasta. Niech leżą tam do rana”. 9 Rano wyszedł, stanął przed całym ludem i powiedział: „Wy jesteście niewinni*. To ja uknułem spisek przeciwko swojemu panu i to ja go zabiłem+. Ale kto zabił tych wszystkich? 10 Wiedzcie, że ani jedno słowo Jehowy, które Jehowa wypowiedział przeciwko domowi Achaba, nie pozostanie niespełnione*+. Jehowa wykonał to, co zapowiedział przez swojego sługę Eliasza”+. 11 Jehu pozabijał w Jizreelu wszystkich, którzy pozostali z domu Achaba, oraz wszystkich znamienitych ludzi, którzy mu służyli, jego znajomych i kapłanów+ — nikogo nie pozostawił przy życiu+.

12 Potem wyruszył do Samarii. Po drodze, tam, gdzie był dom pasterzy, w którym strzyżono owce*, 13 Jehu spotkał braci Achazjasza+, króla Judy. Spytał ich: „Kim jesteście?”. Odpowiedzieli mu: „Jesteśmy braćmi Achazjasza. Idziemy zapytać, jak się wiedzie synom króla i synom królowej matki*”. 14 Od razu wydał rozkaz: „Schwytajcie ich żywcem!”. Schwytali ich więc żywcem — 42 mężczyzn — i zabili ich koło cysterny domu pasterzy. Jehu nie oszczędził żadnego z nich+.

15 Kiedy stamtąd wyruszył, natknął się na Jehonadaba+, syna Rechaba+, który wyszedł mu na spotkanie. Przywitał się z nim* i zapytał: „Czy całym* sercem jesteś ze mną, tak jak ja z tobą?”.

Jehonadab odparł: „Jestem”.

„Jeśli tak, to podaj mi rękę”.

Podał mu rękę, a Jehu pomógł mu wsiąść do siebie na rydwan. 16 Powiedział do niego: „Jedź ze mną i zobacz, jak nie toleruję żadnej rywalizacji z Jehową*”+. I Jehonadab pojechał z Jehu jego rydwanem wojennym. 17 Gdy Jehu przybył do Samarii, zabijał tam pozostałych z domu Achaba, aż zgładził ich wszystkich+ — zgodnie z tym, co Jehowa powiedział do Eliasza+.

18 Później Jehu zebrał cały lud i rzekł: „Achab za mało czcił Baala+. Jehu będzie mu oddawał o wiele większą cześć. 19 Zwołajcie do mnie wszystkich proroków Baala+, wszystkich jego czcicieli i wszystkich jego kapłanów+. Niech żadnego z nich nie zabraknie, bo chcę złożyć Baalowi wielką ofiarę. Ten, kto nie przyjdzie, straci życie”. Jehu uciekł się do podstępu, żeby zgładzić czcicieli Baala.

20 Jehu mówił dalej: „Ogłoście* uroczyste zgromadzenie ku czci Baala”. I oni tak zrobili. 21 Następnie Jehu rozesłał po całym Izraelu wiadomość i przybyli wszyscy czciciele Baala. Nikogo nie zabrakło. Wchodzili do świątyni* Baala+, która wypełniła się po brzegi. 22 Wówczas polecił człowiekowi odpowiedzialnemu za szatnię: „Wynieś szaty dla wszystkich czcicieli Baala”. On więc je wyniósł. 23 Wtedy Jehu wszedł z Jehonadabem+, synem Rechaba, do świątyni Baala. Powiedział do czcicieli Baala: „Sprawdźcie dokładnie, czy są tu sami czciciele Baala i czy nie ma tu kogoś, kto czci Jehowę”. 24 W końcu poszli składać ofiary i całopalenia. Jehu ustawił na zewnątrz 80 ludzi i rzekł: „Jeśli ucieknie ktoś z tych, których wydaję w wasze ręce, to zapłacicie życiem za życie*”.

25 Gdy tylko skończono składać całopalenia, Jehu polecił strażnikom* i swoim przybocznym: „Wejdźcie i zabijcie ich! Nie pozwólcie nikomu uciec!”+. I strażnicy oraz przyboczni zabijali ich mieczem, a ciała wyrzucali na zewnątrz. Tak doszli aż do wewnętrznego sanktuarium* świątyni Baala. 26 Następnie powynosili ze świątyni Baala święte słupy+ i je spalili+. 27 Zburzyli święty słup+ Baala, zburzyli też świątynię Baala+ i przerobili ją na latrynę, która jest tam do dzisiaj.

28 W ten sposób Jehu usunął kult Baala z Izraela. 29 Nie porzucił jednak grzechów, do których Jeroboam, syn Nebata, nakłonił Izraelitów — pozostawił złote cielce w Betel i w Dan+. 30 Jehowa powiedział do Jehu: „Wykonałeś wszystko, co postanowiłem uczynić z domem Achaba+. Postąpiłeś więc dobrze — zrobiłeś to, co słuszne w moich oczach. Dlatego twoi synowie do czwartego pokolenia będą zasiadać na tronie Izraela”+. 31 Ale Jehu nie dbał o to, żeby z całego serca trzymać się Prawa Jehowy, Boga Izraela+. Nie porzucił grzechów, do których Jeroboam nakłonił Izraelitów+.

32 W tych dniach Jehowa zaczął okrawać* Izraela kawałek po kawałku. Chazael atakował całe terytorium Izraela+ 33 od Jordanu na wschód, czyli całą ziemię Gilead — terytorium Gadytów, Rubenitów i Manassesytów+ — od Aroeru, które jest koło Doliny Arnonu*, po Gilead i Baszan+.

34 Pozostałe fakty z życia Jehu — całą jego potęgę i wszystko, co uczynił — opisano w Księdze Dziejów Królów Izraela. 35 Potem Jehu spoczął ze swoimi praojcami i pochowano go w Samarii, a władzę po nim objął jego syn Jehoachaz+. 36 Jehu panował w Samarii nad Izraelem 28 lat.

11 Kiedy Atalia+, matka Achazjasza, dowiedziała się, że jej syn nie żyje+, postanowiła zgładzić wszystkich potomków królewskich*+. 2 Ale Jehoszeba, córka króla Jehorama, siostra Achazjasza, wykradła Jehoasza+, syna Achazjasza, spośród synów królewskich, którzy mieli zostać uśmierceni, i ukryła go razem z jego mamką w sypialni. Dzięki temu Atalia go nie znalazła i nie został zabity. 3 Przez sześć lat pozostawał w ukryciu w domu Jehowy, podczas gdy władzę nad krajem sprawowała Atalia.

4 W siódmym roku Jehojada posłał po dowódców setek karyjskiej straży przybocznej i straży pałacowej*+. Przybyli oni do niego do domu Jehowy i zawarł z nimi porozumienie*. Kazał im złożyć przysięgę w domu Jehowy, że będą przestrzegać tego porozumienia, a potem pokazał im syna królewskiego+. 5 Rozkazał im: „Macie zrobić tak: jedna trzecia waszego oddziału pełniącego służbę w ten szabat będzie pilnie strzec domu* królewskiego+, 6 jedna trzecia będzie przy Bramie Fundamentowej, a jedna trzecia przy bramie za strażą pałacową. Macie kolejno strzec domu. 7 Dwa wasze oddziały, które nie pełnią służby w ten szabat, pozostaną i będą pilnie strzec domu Jehowy, żeby chronić króla. 8 Macie otoczyć króla ze wszystkich stron z bronią w ręku. Jeśli ktoś wejdzie między wasze szeregi, ma zostać zabity. Nie odstępujcie króla ani na krok*”.

9 Dowódcy setek+ postąpili dokładnie tak, jak rozkazał kapłan Jehojada. Każdy z nich wziął swoich ludzi — tych, którzy pełnili służbę w ten szabat, jak i tych, którzy jej nie pełnili — i przyszli do kapłana Jehojady+. 10 Kapłan dał dowódcom setek włócznie i okrągłe tarcze, które należały do króla Dawida i znajdowały się w domu Jehowy. 11 Straż pałacowa+ z bronią w ręku zajęła swoje pozycje, od prawej do lewej strony domu, koło ołtarza+ i koło domu, otaczając króla ze wszystkich stron. 12 Wtedy Jehojada wyprowadził syna królewskiego+ i włożył mu na głowę koronę* oraz Świadectwo*+. Kiedy go namaszczono i obwołano królem, ludzie zaczęli klaskać i wołać: „Niech żyje król!”+.

13 Gdy Atalia usłyszała wrzawę panującą wśród ludzi, natychmiast przyszła do ludu zebranego koło domu Jehowy+. 14 Zobaczyła tam króla, który zgodnie ze zwyczajem stał przy kolumnie+. Z królem stali dowódcy i trębacze+, a cały lud tej ziemi radował się i dął w trąby. Widząc to, Atalia rozdarła swoje szaty i zaczęła krzyczeć: „Spisek! Spisek!”. 15 Wówczas kapłan Jehojada polecił dowódcom setek+, stojącym na czele wojska: „Zabierzcie ją poza szeregi! A jeśli ktoś za nią pójdzie, zabijcie go mieczem!”. Bo przedtem powiedział: „Nie zabijajcie jej w domu Jehowy”. 16 Pojmali ją więc, zabrali do miejsca, gdzie konie wjeżdżają do domu* królewskiego+, i tam ją zabili.

17 Następnie Jehojada zawarł przymierze między Jehową a królem i ludem+, że nadal będą ludem Jehowy. Zawarł też przymierze między królem a ludem+. 18 Później cały lud tej ziemi przyszedł do świątyni* Baala, zburzył jego ołtarze+ i doszczętnie porozbijał jego posągi+. A Mattana, kapłana Baala, zabito+ przed ołtarzami.

Potem kapłan Jehojada ustanowił nadzorców nad domem Jehowy+. 19 Ponadto wziął dowódców setek+, karyjską straż przyboczną, straż pałacową+ i cały lud tej ziemi, żeby towarzyszyli królowi w drodze z domu Jehowy. Wprowadzili go do domu* królewskiego przez bramę straży pałacowej, a on zasiadł na tronie królewskim+. 20 Cały lud tej ziemi się cieszył i w mieście zapanował spokój, bo Atalię zabito mieczem koło domu królewskiego.

21 Gdy Jehoasz+ został królem, miał siedem lat+.

12 Jehoasz+ został królem w siódmym roku panowania Jehu+. Panował w Jerozolimie 40 lat. Jego matką była Cybia z Beer-Szeby+. 2 Jehoasz robił to, co słuszne w oczach Jehowy, przez cały czas, kiedy kapłan Jehojada udzielał mu wskazówek. 3 Jednak święte wzniesienia+ nie zostały usunięte i dalej wznosił się na nich dym z ofiar, które ludzie tam składali.

4 Pewnego razu Jehoasz powiedział do kapłanów: „Zbierajcie wszystkie pieniądze, które przynosi się do domu Jehowy jako święte ofiary+ — pieniądze pochodzące z podatku, który każdy musi zapłacić+, pieniądze, które zgodnie z wyznaczoną kwotą płacą osoby* składające ślub, i wszystkie pieniądze przynoszone do domu Jehowy przez tych, których pobudza do tego serce+. 5 Kapłani będą osobiście zbierać je od ofiarodawców* i przeznaczać na remont domu — naprawią wszystkie uszkodzone miejsca”+.

6 Jednak do 23 roku panowania króla Jehoasza kapłani nie naprawili uszkodzeń domu+. 7 Król wezwał więc kapłana Jehojadę+ oraz innych kapłanów i powiedział: „Dlaczego nie naprawiacie uszkodzeń domu? Nie bierzcie już więcej pieniędzy od ofiarodawców, chyba że zostaną przeznaczone na naprawy”+. 8 Kapłani zgodzili się, że nie będą brać już więcej pieniędzy od ludzi i nie będą odpowiadać za remont domu.

9 Kapłan Jehojada wziął więc skrzynię+, wywiercił w jej wieku otwór i ustawił ją obok ołtarza, po prawej stronie wejścia do domu Jehowy. Kapłani służący jako odźwierni wrzucali do niej wszystkie pieniądze, które przynoszono do domu Jehowy+. 10 Gdy widzieli, że w skrzyni jest dużo pieniędzy, sekretarz króla i arcykapłan wyciągali* i przeliczali pieniądze przyniesione do domu Jehowy+. 11 Po przeliczeniu dawali je ludziom, którzy nadzorowali prace w domu Jehowy. Oni natomiast wypłacali je pracującym przy domu Jehowy cieślom, budowniczym+, 12 murarzom i kamieniarzom. Za te pieniądze kupowali także belki i ciosane kamienie potrzebne do naprawy uszkodzeń domu Jehowy oraz pokrywali z nich wszystkie inne wydatki związane z remontem.

13 Pieniędzy przynoszonych do domu Jehowy nie przeznaczano jednak na wykonywanie srebrnych mis, szczypiec, czasz, trąb+ ani żadnych innych złotych czy srebrnych przedmiotów używanych w domu Jehowy+. 14 Dawano je wyłącznie tym, którzy wykonywali prace, a oni naprawiali za nie dom Jehowy. 15 Ponieważ ludzie, którzy otrzymywali pieniądze na opłacanie pracowników, byli godni zaufania, nie żądano od nich rozliczenia+. 16 Do domu Jehowy nie przynoszono pieniędzy z ofiar za przewinienie+ i z ofiar za grzech. Należały one do kapłanów+.

17 W tym czasie Chazael+, król Syrii, wyruszył przeciwko Gat+ i je zdobył. Następnie postanowił zaatakować* Jerozolimę+. 18 Wtedy Jehoasz, król Judy, wziął wszystkie święte ofiary, które ofiarowali* jego przodkowie — Jehoszafat, Jehoram i Achazjasz, królowie Judy — oraz swoje święte ofiary, a także całe złoto ze skarbców domu Jehowy i domu* królewskiego i posłał to wszystko do Chazaela, króla Syrii+. Wówczas Chazael odstąpił od Jerozolimy.

19 Pozostałe fakty z życia Jehoasza — wszystko, co uczynił — opisano w Księdze Dziejów Królów Judy. 20 Słudzy Jehoasza zawiązali spisek przeciwko niemu+ i zabili go w domu Nasypu*+ na drodze prowadzącej do Silli. 21 Słudzy, którzy go zabili, to Jozachar, syn Szimeat, i Jehozabad, syn Szomera+. Jehoasz został pochowany przy swoich praojcach w Mieście Dawida, a władzę po nim objął jego syn Amacjasz+.

13 W 23 roku panowania Jehoasza+, syna Achazjasza+, króla Judy, królem Izraela został Jehoachaz, syn Jehu+. Panował w Samarii 17 lat. 2 Robił to, co złe w oczach Jehowy, i ciągle popełniał grzechy, do których Jeroboam, syn Nebata, nakłonił Izraela+. Nie porzucił ich. 3 Jehowa zapłonął więc gniewem+ na Izraelitów+ i wydał ich w ręce Chazaela+, króla Syrii, i Ben-Hadada+, syna Chazaela, którzy przez cały czas ich uciskali.

4 Z czasem Jehoachaz zaczął błagać Jehowę o łaskę* i Jehowa go wysłuchał, bo widział cierpienie, które król Syrii sprowadził na Izraela+. 5 Jehowa dał Izraelitom wybawcę+, żeby wyzwolił ich spod ucisku Syrii. Dzięki temu mogli oni mieszkać w swoich domach tak jak wcześniej*. 6 (Jednak nie odstąpili od grzechów domu Jeroboama, do których nakłonił on Izraela+. Trwali* w tych grzechach i święty pal*+ dalej stał w Samarii). 7 Z armii Jehoachaza pozostało tylko 50 jeźdźców, 10 rydwanów i 10 000 żołnierzy piechoty, bo król Syrii ich wytracił+, podeptał jak pył opadający na ziemię podczas młocki+.

8 Pozostałe fakty z życia Jehoachaza — jego potęgę i wszystko, co uczynił — opisano w Księdze Dziejów Królów Izraela. 9 Potem Jehoachaz spoczął ze swoimi praojcami i pochowano go w Samarii+, a władzę po nim objął jego syn Jehoasz.

10 Jehoasz+, syn Jehoachaza, został królem Izraela w 37 roku panowania Jehoasza, króla Judy. Panował w Samarii 16 lat. 11 Robił to, co złe w oczach Jehowy. Nie odstąpił od żadnego z grzechów, do których Jeroboam, syn Nebata, nakłonił Izraela+. Trwał* w tych grzechach.

12 Pozostałe fakty z życia Jehoasza — jego potęgę, wszystko, co uczynił, oraz to, jak walczył z Amacjaszem, królem Judy+ — opisano w Księdze Dziejów Królów Izraela. 13 Jehoasz spoczął ze swoimi praojcami, a tron po nim objął Jeroboam*+. Jehoasz został pochowany w Samarii z królami Izraela+.

14 Kiedy Elizeusz+ zapadł na chorobę, na którą później umarł, przyszedł do niego Jehoasz, król Izraela, i zaczął nad nim płakać. Mówił: „Mój ojcze, mój ojcze! Rydwanie Izraela i jego konnico!*”+. 15 Elizeusz odezwał się do niego: „Weź łuk i strzały”. Wziął więc łuk i strzały. 16 Wtedy powiedział do króla Izraela: „Przyłóż ręce do łuku”. Król tak zrobił, a Elizeusz położył swoje ręce na jego rękach. 17 Rzekł: „Otwórz okno na wschód”. Ten je otworzył. Elizeusz polecił: „Strzelaj!”. I on strzelił. Wtedy Elizeusz powiedział: „Strzała zwycięstwa* Jehowy, strzała zwycięstwa nad Syrią! Doszczętnie rozbijesz Syrię pod Afekiem”+.

18 Powiedział jeszcze: „Weź strzały”. I ten je wziął. Wtedy Elizeusz rzekł do króla Izraela: „Uderzaj o ziemię”. Uderzył trzy razy i przestał. 19 Sługa prawdziwego Boga oburzył się na niego: „Trzeba było uderzyć pięć albo sześć razy! Wtedy rozbiłbyś Syrię doszczętnie, ale teraz pokonasz ją tylko trzy razy”+.

20 Po jakimś czasie Elizeusz umarł i został pochowany. A na początku roku* kraj najeżdżały moabskie oddziały grabieżców+. 21 Pewnego razu oddział grabieżców zobaczyli ludzie, którzy grzebali jakiegoś człowieka. Szybko wrzucili ciało do grobowca Elizeusza i uciekli. Kiedy ciało dotknęło kości Elizeusza, człowiek ten ożył+ i stanął na nogach.

22 Chazael+, król Syrii, gnębił Izraelitów+ przez wszystkie dni Jehoachaza. 23 Ale Jehowa okazywał im łaskę i miłosierdzie+ i nie opuścił ich ze względu na swoje przymierze z Abrahamem+, Izaakiem+ i Jakubem+. Nie chciał ich doprowadzić do zguby i po dziś dzień ich nie odrzucił*. 24 Kiedy Chazael, król Syrii, umarł, władzę po nim objął jego syn Ben-Hadad. 25 Wtedy Jehoasz, syn Jehoachaza, odebrał Ben-Hadadowi, synowi Chazaela, miasta, które ten zabrał na wojnie jego ojcu, Jehoachazowi. Jehoasz pokonał Ben-Hadada trzy razy+ i odzyskał miasta izraelskie.

14 W drugim roku panowania Jehoasza+, syna Jehoachaza, króla Izraela, królem Judy został Amacjasz, syn Jehoasza. 2 Objął władzę, gdy miał 25 lat, i panował w Jerozolimie 29 lat. Jego matką była Jehoaddin z Jerozolimy+. 3 Robił to, co słuszne w oczach Jehowy, ale nie tak jak Dawid+, jego przodek. Postępował dokładnie tak jak jego ojciec, Jehoasz+. 4 Jednak święte wzniesienia nie zostały usunięte+ i dalej wznosił się na nich dym z ofiar, które ludzie tam składali+. 5 Kiedy tylko Amacjasz umocnił swą władzę, pozabijał swoich sług, którzy zamordowali króla, jego ojca+. 6 Ale synów tych morderców nie zabił — zgodnie z nakazem Jehowy zapisanym w księdze Prawa Mojżeszowego: „Ojcowie nie poniosą śmierci za swoich synów, a synowie za swoich ojców. Każdy poniesie śmierć za swój własny grzech”+. 7 Amacjasz pokonał 10 000 Edomitów+ w Dolinie Soli+ i podczas wojny zdobył Selę+, którą nazwano Jokteel, i tak nazywa się po dziś dzień.

8 Wtedy Amacjasz wysłał do izraelskiego króla Jehoasza, syna Jehoachaza, syna Jehu, posłańców z wiadomością: „Przybądź, zmierzmy się w bitwie*”+. 9 Jehoasz, król Izraela, posłał Amacjaszowi, królowi Judy, następującą odpowiedź: „Ciernisty chwast rosnący na Libanie wysłał wiadomość do libańskiego cedru: ‚Daj swoją córkę za żonę mojemu synowi’. Ale przechodziło dzikie zwierzę żyjące na Libanie i zdeptało ten ciernisty chwast. 10 Pokonałeś Edom+ i twoje serce stało się zbyt pewne siebie. Ciesz się swoją chwałą, ale pozostań we własnym domu*. Po co miałbyś doprowadzić do nieszczęścia, upaść i pociągnąć za sobą Judę?”. 11 Jednak Amacjasz nie posłuchał+.

Jehoasz, król Izraela, wyruszył więc i zmierzył się z Amacjaszem, królem Judy, w bitwie pod Bet-Szemesz+, które należy do Judy+. 12 Izrael pokonał Judę i wszyscy judzcy żołnierze pouciekali do swoich domów*. 13 Izraelski król Jehoasz pojmał pod Bet-Szemesz Amacjasza, króla Judy, syna Jehoasza, syna Achazjasza. Przyprowadził go ze sobą pod Jerozolimę i zrobił w jej murze wyłom na 400 łokci*, od Bramy Efraima+ do Bramy Narożnej+. 14 Zabrał całe złoto i srebro oraz wszystkie przedmioty, które znajdowały się w domu Jehowy i w skarbcach domu* królewskiego. Wziął też zakładników, po czym wrócił do Samarii.

15 Pozostałe fakty z życia Jehoasza — jego potęgę, to, co uczynił, i jak walczył z Amacjaszem, królem Judy — opisano w Księdze Dziejów Królów Izraela. 16 Potem Jehoasz spoczął ze swoimi praojcami i został pochowany w Samarii+ z królami Izraela, a władzę po nim objął jego syn Jeroboam*+.

17 Judzki król Amacjasz+, syn Jehoasza, żył jeszcze 15 lat po śmierci Jehoasza+, syna Jehoachaza, króla Izraela+. 18 Pozostałe fakty z życia Amacjasza opisano w Księdze Dziejów Królów Judy. 19 Przeciwko Amacjaszowi uknuto spisek+ w Jerozolimie, dlatego uciekł do Lachisz. Ale wysłano tam za nim pościg i go zabito. 20 Potem przywieziono go końmi z powrotem do Jerozolimy i pochowano przy jego praojcach w Mieście Dawida+. 21 Wtedy w miejsce Amacjasza cały lud Judy obwołał królem jego syna Azariasza*+, który miał 16 lat+. 22 Azariasz odbudował Elat+ i przywrócił go Judzie po tym, jak król* spoczął ze swoimi praojcami+.

23 W 15 roku panowania Amacjasza, syna Jehoasza, króla Judy, królem Izraela został Jeroboam+, syn Jehoasza. Panował w Samarii 41 lat. 24 Robił to, co złe w oczach Jehowy. Nie odstąpił od żadnego z grzechów, do których Jeroboam, syn Nebata, nakłonił Izraela+. 25 Przywrócił on granicę Izraela od Lebo-Chamat*+ po Morze Araby*+, zgodnie z tym, co zapowiedział Jehowa, Bóg Izraela, przez swojego sługę Jonasza+, syna Amittaja, proroka z Gat-Chefer+. 26 Jehowa widział, jak zaciekle uciskano Izraelitów+. Nie pozostał nikt, nawet najmniej znaczący, kto by im pomógł. 27 Ale Jehowa obiecał, że nie wymaże z ziemi* imienia Izraela+. Dlatego wybawił ich rękami Jeroboama, syna Jehoasza+.

28 Pozostałe fakty z życia Jeroboama — jego potęgę, wszystko, co uczynił, a także to, jak walczył i przywrócił Judzie i Izraelowi Damaszek+ oraz Chamat+ — opisano w Księdze Dziejów Królów Izraela. 29 Potem Jeroboam spoczął ze swoimi praojcami, z królami Izraela, a władzę po nim objął jego syn Zachariasz+.

15 W 27 roku panowania Jeroboama*, króla Izraela, królem Judy został Azariasz*+, syn Amacjasza+. 2 Miał 16 lat, gdy objął władzę, i panował w Jerozolimie 52 lata. Jego matką była Jecholia z Jerozolimy. 3 Robił to, co słuszne w oczach Jehowy, tak jak jego ojciec, Amacjasz+. 4 Jednak święte wzniesienia nie zostały usunięte+ i dalej wznosił się na nich dym z ofiar, które ludzie tam składali+. 5 Jehowa poraził króla trądem i był on trędowaty+ aż do śmierci. Mieszkał w osobnym domu+, podczas gdy jego syn Jotam+ zarządzał domem* królewskim i sądził lud+. 6 Pozostałe fakty z życia Azariasza+ — wszystko, co uczynił — opisano w Księdze Dziejów Królów Judy. 7 Potem Azariasz spoczął ze swoimi praojcami+. Pochowano go przy jego praojcach w Mieście Dawida, a władzę po nim objął jego syn Jotam.

8 W 38 roku panowania Azariasza+, króla Judy, królem Izraela został Zachariasz+, syn Jeroboama. Panował w Samarii sześć miesięcy. 9 Robił to, co złe w oczach Jehowy, tak jak jego przodkowie. Nie odstąpił od grzechów, do których Jeroboam, syn Nebata, nakłonił Izraelitów+. 10 A Szallum, syn Jabesza, uknuł przeciwko niemu spisek. Zabił go+ w Ibleamie+, po czym przejął władzę. 11 Pozostałe fakty z życia Zachariasza opisano w Księdze Dziejów Królów Izraela. 12 I spełniło się słowo, które Jehowa wypowiedział do Jehu: „Twoi synowie do czwartego pokolenia+ będą zasiadać na tronie Izraela”+. Tak właśnie się stało.

13 Szallum, syn Jabesza, został królem w 39 roku panowania Uzzjasza+, króla Judy, i panował w Samarii przez jeden pełny miesiąc. 14 Z Tircy+ przybył do Samarii Menachem, syn Gadiego, i tam zabił Szalluma+, syna Jabesza, po czym przejął władzę. 15 Pozostałe fakty z życia Szalluma oraz spisek, który uknuł, opisano w Księdze Dziejów Królów Izraela. 16 W tym czasie Menachem wyruszył z Tircy przeciwko Tifsach. Ponieważ nie otwarto mu bram, zaatakował miasto i zaczął zabijać jego mieszkańców i wszystkich ludzi w okolicy. Spustoszył miasto, a tamtejszym kobietom w ciąży porozpruwał brzuchy.

17 Menachem, syn Gadiego, został królem Izraela w 39 roku panowania Azariasza, króla Judy, i panował w Samarii 10 lat. 18 Robił to, co złe w oczach Jehowy. Przez wszystkie swoje dni nie odstąpił od żadnego z grzechów, do których Jeroboam, syn Nebata, nakłonił Izraelitów+. 19 Kiedy kraj najechał asyryjski król Pul+, Menachem dał mu 1000 talentów* srebra, żeby ten pomógł mu umocnić jego władzę królewską+. 20 Menachem zdobył to srebro, ściągając je od wysoko postawionych, bogatych Izraelitów+ — od każdego po 50 syklów* srebra — i dał je królowi Asyrii. Wtedy król Asyrii wycofał się i opuścił kraj. 21 Pozostałe fakty z życia Menachema+ — wszystko, co uczynił — opisano w Księdze Dziejów Królów Izraela. 22 Potem Menachem spoczął ze swoimi praojcami, a władzę po nim objął jego syn Pekachiasz.

23 Pekachiasz, syn Menachema, został królem Izraela w 50 roku panowania Azariasza, króla Judy. Panował w Samarii dwa lata. 24 Robił to, co złe w oczach Jehowy. Nie odstąpił od grzechów, do których Jeroboam, syn Nebata, nakłonił Izraelitów+. 25 Jego przyboczny Pekach+, syn Remaliasza, uknuł przeciwko niemu spisek. Wziął ze sobą 50 mężczyzn z Gileadu i w ufortyfikowanej wieży domu* królewskiego w Samarii zabił Pekachiasza z Argobem i Ariehem, po czym przejął władzę. 26 Pozostałe fakty z życia Pekachiasza — wszystko, co uczynił — opisano w Księdze Dziejów Królów Izraela.

27 Pekach+, syn Remaliasza, został królem Izraela w 52 roku panowania Azariasza, króla Judy. Panował w Samarii 20 lat. 28 Robił to, co złe w oczach Jehowy. Nie odstąpił od grzechów, do których Jeroboam, syn Nebata, nakłonił Izraelitów+. 29 Za dni Pekacha, króla Izraela, Tiglat-Pileser+, król Asyrii, najechał i zdobył Ijon, Abel-Bet-Maakę+, Janoach, Kedesz+, Chacor, Gilead+ oraz Galileę, całą ziemię Naftalego+, a tamtejszych mieszkańców przesiedlił do Asyrii+. 30 Hoszea+, syn Eli, uknuł spisek przeciwko Pekachowi, synowi Remaliasza. Zabił go i przejął władzę w 20 roku panowania Jotama+, syna Uzzjasza. 31 Pozostałe fakty z życia Pekacha — wszystko, co uczynił — opisano w Księdze Dziejów Królów Izraela.

32 W drugim roku panowania Pekacha, syna Remaliasza, króla Izraela, królem Judy został Jotam+, syn Uzzjasza+. 33 Miał 25 lat, gdy objął władzę, i panował w Jerozolimie 16 lat. Jego matką była Jerusza, córka Cadoka+. 34 Jotam robił to, co słuszne w oczach Jehowy, podobnie jak jego ojciec, Uzzjasz+. 35 Jednak święte wzniesienia nie zostały usunięte i dalej wznosił się na nich dym z ofiar, które ludzie tam składali+. To on zbudował górną bramę domu Jehowy+. 36 Pozostałe fakty z życia Jotama — to, co uczynił — opisano w Księdze Dziejów Królów Judy. 37 W tamtym czasie Jehowa zaczął posyłać przeciwko Judzie Recina, króla Syrii, i Pekacha+, syna Remaliasza+. 38 Potem Jotam spoczął ze swoimi praojcami. Został pochowany przy swoich praojcach w Mieście Dawida, swojego przodka. Władzę po nim objął jego syn Achaz.

16 Achaz+, syn Jotama, został królem Judy w 17 roku panowania Pekacha, syna Remaliasza. 2 Objął władzę, gdy miał 20 lat, i panował w Jerozolimie 16 lat. W przeciwieństwie do swojego przodka Dawida nie robił tego, co słuszne w oczach Jehowy, swojego Boga+. 3 Postępował tak jak królowie Izraela+ i nawet własnego syna spalił w ogniu*+, naśladując obrzydliwe zwyczaje narodów+, które Jehowa wypędził ze względu na Izraelitów. 4 Poza tym na wzniesieniach+, na wzgórzach i pod każdym bujnym drzewem składał ofiary, z których unosił się dym+.

5 Wtedy to Recin, król Syrii, i Pekach, syn Remaliasza, król Izraela, wyruszyli na wojnę przeciwko Achazowi+. Oblegli Jerozolimę, lecz nie byli w stanie jej zdobyć. 6 W tym czasie Recin, król Syrii, przywrócił Edomowi Elat+, po czym usunął stamtąd Żydów*. A w Elacie osiedlili się Edomici i mieszkają tam po dziś dzień. 7 Achaz wyprawił więc posłańców do Tiglat-Pilesera+, króla Asyrii, z wiadomością: „Jestem twoim sługą i twoim synem. Przybądź i wybaw mnie z rąk króla Syrii i króla Izraela, którzy mnie atakują”. 8 Achaz wziął srebro i złoto, które się znajdowało w domu Jehowy i w skarbcach domu* królewskiego, i posłał królowi Asyrii, żeby go przekupić+. 9 Król Asyrii spełnił jego prośbę — ruszył na Damaszek i go zdobył. Mieszkańców uprowadził na wygnanie do Kir+, a Recina uśmiercił+.

10 Potem król Achaz udał się do Damaszku na spotkanie z Tiglat-Pileserem, królem Asyrii. Kiedy zobaczył tam ołtarz, posłał kapłanowi Urijaszowi projekt tego ołtarza ukazujący, jak on wygląda i jak został zbudowany+. 11 Kapłan Urijasz+ wykonał ołtarz+ zgodnie ze wszystkimi wskazówkami, które przysłał z Damaszku król Achaz. Zakończył jego budowę, zanim król Achaz wrócił z Damaszku. 12 Gdy król po powrocie zobaczył ten ołtarz, podszedł do niego i złożył ofiary+. 13 Spalił* na nim ofiary całopalne i ofiary zbożowe*, wylał też ofiary płynne i pokropił ołtarz krwią ofiar współuczestnictwa*. 14 A miedziany ołtarz+, który znajdował się przed Jehową z przodu domu, między jego własnym ołtarzem a domem Jehowy, przesunął i ustawił po północnej stronie swojego ołtarza. 15 Król Achaz nakazał kapłanowi Urijaszowi+: „Na tym wielkim ołtarzu spalaj* poranną ofiarę całopalną+ i wieczorną ofiarę zbożową+, a także ofiarę całopalną króla i jego ofiarę zbożową, jak również ofiary całopalne całego ludu oraz jego ofiary zbożowe i płynne. Masz go też skrapiać krwią wszystkich ofiar całopalnych i krwią pozostałych ofiar. A jeśli chodzi o miedziany ołtarz, to jeszcze się zastanowię, co z nim zrobić”. 16 I kapłan Urijasz postąpił dokładnie tak, jak mu kazał król Achaz+.

17 Ponadto król Achaz pociął płytki boczne wózków+ i pousuwał z nich baseny+. Zdjął też zbiornik zwany morzem z miedzianych byków+, na których on się opierał, i umieścił go na kamiennej posadzce+. 18 A krytą konstrukcję wykorzystywaną w szabat, którą wzniesiono przy domu, i zewnętrzne wejście dla króla usunął z domu Jehowy. Zrobił tak ze strachu przed królem Asyrii.

19 Pozostałe fakty z życia Achaza — to, co uczynił — opisano w Księdze Dziejów Królów Judy+. 20 Potem Achaz spoczął ze swoimi praojcami i został pochowany przy swoich praojcach w Mieście Dawida, a władzę po nim objął jego syn Ezechiasz*+.

17 W 12 roku panowania Achaza, króla Judy, królem Izraela został Hoszea+, syn Eli. Sprawował władzę w Samarii dziewięć lat. 2 Robił to, co złe w oczach Jehowy, ale nie w takim stopniu, jak królowie Izraela, którzy panowali przed nim. 3 Przeciwko Hoszei nadciągnął Salmanasar, król Asyrii+, uczynił go swoim sługą i zobowiązał do płacenia daniny+. 4 Kiedy jednak król Asyrii dowiedział się, że Hoszea jest zamieszany w spisek przeciwko niemu — że wysłał posłańców do egipskiego króla+ So i nie zapłacił daniny, którą płacił w poprzednich latach — zamknął go i trzymał związanego w więzieniu.

5 Król Asyrii najechał cały kraj i przybył pod Samarię, którą oblegał trzy lata. 6 Zdobył ją w dziewiątym roku panowania Hoszei+. Uprowadził Izraelitów na wygnanie+ do Asyrii i osiedlił ich w Chalachu i w Chaborze nad rzeką Gozan+ oraz w miastach Medów+.

7 Stało się tak, ponieważ Izraelici grzeszyli przeciwko Jehowie, swojemu Bogu, który ich wyprowadził z ziemi egipskiej i uwolnił spod władzy faraona, króla Egiptu+. Oddawali cześć* innym bogom+, 8 postępowali według zwyczajów narodów, które Jehowa wypędził ze względu na nich, i według zwyczajów wprowadzonych przez królów Izraela.

9 Izraelici dopuszczali się rzeczy, które nie podobały się Jehowie, ich Bogu. Budowali święte wzniesienia we wszystkich swoich miastach+, od wieży strażniczej po warowne miasto*. 10 Stawiali sobie święte słupy* i święte pale*+ na każdym wysokim wzgórzu i pod każdym bujnym drzewem+. 11 I tak jak narody, które Jehowa wypędził ze względu na nich, składali ofiary* na wszystkich świętych wzniesieniach+. Postępowali niegodziwie i obrażali tym Jehowę.

12 Cały czas służyli odrażającym bożkom*+, chociaż Jehowa im powiedział: „Nie wolno wam tego robić!”+. 13 Za pośrednictwem wszystkich swoich proroków i wizjonerów Jehowa ostrzegał Izraela i Judę+: „Zawróćcie ze swoich złych dróg!+ Przestrzegajcie moich przykazań i moich ustaw — całego prawa, które dałem waszym przodkom i które przekazałem wam przez swoich sług proroków”. 14 Oni jednak nie słuchali i byli tak uparci* jak ich przodkowie, którzy nie wierzyli Jehowie, swojemu Bogu+. 15 Odrzucali Jego przepisy oraz przymierze+, które zawarł z ich przodkami, a także przypomnienia, które dawał im jako ostrzeżenie+. Oddawali cześć bezwartościowym bożkom+ i sami stali się nic niewarci+, bo naśladowali otaczające ich narody, mimo że Jehowa im tego zabronił+.

16 Łamali wszystkie przykazania Jehowy, swojego Boga, zrobili z metalu posągi dwóch cielców+, postawili święty pal*+, kłaniali się całemu wojsku nieba*+ oraz służyli Baalowi+. 17 Ponadto palili w ogniu* swoich synów i swoje córki+, uprawiali wróżbiarstwo+, wypatrywali znaków wróżebnych, oddawali się* temu, co złe w oczach Jehowy, i w ten sposób Go obrażali.

18 Dlatego Jehowa bardzo się rozgniewał na Izraelitów i usunął ich sprzed swoich oczu+. Pozostawił tylko plemię Judy.

19 Ale nawet Judejczycy nie przestrzegali przykazań Jehowy, swojego Boga+. Postępowali według tych samych zwyczajów co Izraelici+. 20 Jehowa odwrócił się od wszystkich potomków Izraela. Poniżał ich i wydawał w ręce grabieżców, aż w końcu ich od siebie odrzucił. 21 Oderwał Izraela od domu Dawida, a Izraelici obwołali królem Jeroboama, syna Nebata+. Jeroboam odciągnął ich od Jehowy i nakłonił do wielkiego grzechu. 22 Izraelici cały czas popełniali wszystkie grzechy, których dopuszczał się Jeroboam+. Nie odstąpili od nich, 23 aż Jehowa ich usunął sprzed swoich oczu, tak jak zapowiadał przez wszystkich swoich sług proroków+. Izraelici zostali więc uprowadzeni ze swojej ziemi na wygnanie do Asyrii+, gdzie przebywają aż do dzisiaj.

24 Następnie król Asyrii sprowadził ludzi z Babilonu, Kuty, Awwy, Chamatu i Sefarwaim+ i w miejsce Izraelitów osiedlił ich w miastach Samarii. Zajęli oni Samarię i zamieszkali w jej miastach. 25 Na początku, gdy tam się osiedlili, nie czcili* Jehowy. Jehowa posyłał więc między nich lwy+, które ich zabijały. 26 I powiadomiono króla Asyrii: „Narody, które uprowadziłeś, a potem przesiedliłeś do miast Samarii, nie wiedzą, jak czcić Boga* tej ziemi. I On posyła między tych ludzi lwy, które ich zabijają, bo nikt nie wie, jak Go czcić”.

27 W związku z tym król Asyrii wydał rozkaz: „Odeślijcie z powrotem jednego z kapłanów, których stamtąd uprowadziliście. Niech tam znowu zamieszka i niech uczy ich, jak czcić Boga tej ziemi”. 28 Wtedy jeden z kapłanów wysiedlonych z Samarii wrócił i zamieszkał w Betel+, i zaczął ich uczyć, jak oddawać cześć* Jehowie+.

29 Jednak każdy naród robił sobie własnego boga* i umieszczał go w sanktuariach na wzniesieniach, które zbudowali Samarytanie. Każdy naród robił tak w miastach, w których mieszkał. 30 Ludzie pochodzący z Babilonu zrobili Sukkot-Benota, ludzie z Kut — Nergala, ludzie z Chamatu+ — Aszimę, 31 ludzie z Awwy — Nibchaza i Tartaka, a ludzie z Sefarwaim palili swoje dzieci w ogniu dla Adrammelecha i Anammelecha, bogów Sefarwaim+. 32 Chociaż bali się Jehowy, to spośród zwykłych ludzi ustanawiali kapłanów, którzy odprawiali dla nich obrzędy w sanktuariach na wzniesieniach+. 33 Bali się więc Jehowy, ale oddawali cześć swoim własnym bogom zgodnie ze zwyczajami religijnymi* krajów, z których zostali przesiedleni+.

34 I do dzisiaj trzymają się swoich dawnych zwyczajów religijnych*. Nikt z nich nie oddaje czci* Jehowie i nikt nie przestrzega Jego ustaw, postanowień, praw i przykazań, jakie Jehowa dał synom Jakuba, któremu zmienił imię na Izrael+. 35 Kiedy Jehowa zawarł z nimi przymierze+, nakazał im: „Nie wolno wam bać się innych bogów i nie wolno wam się im kłaniać, służyć im ani składać im ofiar+. 36 Ale macie się bać Jehowy+, który was wyprowadził z ziemi egipskiej swoją wielką mocą, swym potężnym* ramieniem+ — Jemu macie się kłaniać i Jemu macie składać ofiary. 37 Zawsze macie ściśle przestrzegać przepisów, postanowień, praw i przykazań, które dla was napisał+. I nie wolno wam bać się innych bogów. 38 Nie wolno wam też zapomnieć o przymierzu, które z wami zawarłem+, i nie wolno wam bać się innych bogów. 39 Ale macie się bać Jehowy, swojego Boga, bo to On wyzwoli was z rąk wszystkich waszych wrogów”.

40 Narody te jednak nie słuchały i nadal trzymały się swoich dawnych zwyczajów religijnych*+. 41 Tak więc zaczęły bać się Jehowy+, lecz jednocześnie oddawały cześć swoim bożkom. Ich synowie i wnuki do dzisiaj postępują tak jak ich przodkowie.

18 W trzecim roku panowania Hoszei+, syna Eli, króla Izraela, królem Judy został Ezechiasz+, syn Achaza+. 2 Objął władzę, gdy miał 25 lat, i panował w Jerozolimie 29 lat. Jego matką była Abi*, córka Zachariasza+. 3 Ezechiasz robił to, co słuszne w oczach Jehowy+, tak jak Dawid, jego przodek+. 4 To on pousuwał święte wzniesienia+, porozbijał święte słupy* i ściął święty pal*+. Roztrzaskał też miedzianego węża, którego wykonał Mojżesz+ — bo aż do tego czasu Izraelici składali ofiary* temu wężowi i nazwali go Nechusztan*. 5 Ezechiasz ufał Jehowie+, Bogu Izraela. Takiego króla jak on nie było w Judzie ani przed nim, ani po nim. 6 Mocno przylgnął do Jehowy+ i nie odwrócił się od Niego. Przestrzegał przykazań, które Jehowa dał Mojżeszowi. 7 A Jehowa był z nim. Ezechiasz działał rozważnie we wszystkim, czego się podjął. Zbuntował się przeciwko królowi Asyrii i nie chciał mu służyć+. 8 Ponadto pokonał Filistynów+ aż po Gazę i jej terytoria, od wieży strażniczej po warowne miasto*.

9 W czwartym roku panowania króla Ezechiasza, czyli w siódmym roku panowania Hoszei+, syna Eli, króla Izraela, asyryjski król Salmanasar wyruszył przeciwko Samarii i zaczął ją oblegać+. 10 Po trzech latach Samaria została zdobyta+. Stało się to w szóstym roku panowania Ezechiasza, czyli w dziewiątym roku panowania Hoszei, króla Izraela. 11 Następnie król Asyrii uprowadził Izraelitów na wygnanie+ do Asyrii i osiedlił ich w Chalachu i w Chaborze nad rzeką Gozan oraz w miastach Medów+. 12 Doszło do tego, ponieważ nie słuchali Jehowy, swojego Boga, ale ciągle łamali Jego przymierze — wszystko, czego nakazał im przestrzegać Mojżesz, sługa Jehowy+. Ani tego nie słuchali, ani nie przestrzegali.

13 W 14 roku panowania króla Ezechiasza asyryjski król Sancheryb+ wyruszył przeciwko wszystkim warownym miastom Judy i je zdobył+. 14 Ezechiasz, król Judy, posłał więc do króla Asyrii do Lachisz następującą wiadomość: „Popełniłem błąd. Odstąp ode mnie, a dam ci wszystko, czego zażądasz”. Wtedy król Asyrii nałożył na Ezechiasza, króla Judy, daninę w wysokości 300 talentów* srebra i 30 talentów złota. 15 Wówczas Ezechiasz oddał całe srebro, które znajdowało się w domu Jehowy i w skarbcach domu* królewskiego+. 16 Ponadto Ezechiasz, król Judy, zdemontował* drzwi świątyni+ Jehowy i futrynę, które sam kiedyś pokrył złotem+, i dał to złoto królowi Asyrii.

17 Potem król Asyrii wysłał z Lachisz+ do króla Ezechiasza do Jerozolimy tartana*, rabsarisa* i rabszaka* wraz z potężną armią+. Przybyli pod Jerozolimę i zajęli pozycje koło kanału górnej sadzawki, przy drodze prowadzącej do pola pracza+. 18 Kiedy zaczęli przywoływać króla, wyszedł do nich zarządca domu* Eliakim+, syn Chilkiasza, oraz sekretarz Szebna+ i kronikarz Joach, syn Asafa.

19 Rabszak odezwał się do nich: „Powiedzcie, proszę, Ezechiaszowi: ‚Tak mówi wielki król, władca Asyrii: „Na co ty liczysz?+ 20 Twierdzisz: ‚Mam opracowaną strategię i jestem na tyle silny, żeby prowadzić wojnę’, ale to tylko puste słowa. Komu zaufałeś, że odważyłeś się zbuntować przeciwko mnie?+ 21 Pewnie myślisz, że wesprze cię Egipt+, ta nadłamana trzcina, która każdemu, kto się na niej oprze, przebija dłoń. Taki właśnie jest faraon, król Egiptu, dla wszystkich, którzy mu ufają. 22 Może powiecie: ‚Ufamy Jehowie, naszemu Bogu’+. Ale czy to nie Jego święte wzniesienia i ołtarze pousuwał Ezechiasz+, mówiąc do Judy i Jerozolimy: ‚Macie się kłaniać tylko przed ołtarzem w Jerozolimie’?”’+. 23 Załóż się więc teraz z moim panem, królem Asyrii: Dostaniesz 2000 koni, jeśli uda ci się znaleźć dla nich jeźdźców+. 24 Nawet jeśli liczysz na rydwany i jeźdźców Egiptu, to czy zdołasz odeprzeć atak choćby jednego, najmniej znaczącego namiestnika spośród sług mojego pana? 25 Czy to nie z upoważnienia Jehowy wyruszyłem przeciwko temu miejscu, żeby je zniszczyć? To Jehowa powiedział do mnie: ‚Wyrusz przeciwko tej ziemi i zniszcz ją’”.

26 Na to Eliakim, syn Chilkiasza, oraz Szebna+ i Joach odezwali się do rabszaka+: „Prosimy, rozmawiaj ze swoimi sługami po aramejsku*+, bo my rozumiemy ten język. Nie mów do nas w języku Żydów, gdy słyszą cię ludzie na murze”+. 27 Ale rabszak im odrzekł: „Czy mój pan posłał mnie z tymi słowami tylko do twojego pana i do ciebie? Czy nie posłał mnie również do ludzi siedzących na murze, do tych, którzy razem z wami będą jeść swój kał i pić swój mocz?”.

28 Rabszak więc stał i głośno wołał w języku Żydów: „Słuchajcie słów wielkiego króla, władcy Asyrii+. 29 Król mówi: ‚Nie pozwólcie się zwodzić Ezechiaszowi. On nie zdoła was ocalić z moich rąk+. 30 Nie dajcie się przekonać Ezechiaszowi do ufania Jehowie, kiedy mówi: „Jehowa na pewno nas ocali i to miasto nie zostanie wydane w ręce króla Asyrii”+. 31 Nie słuchajcie Ezechiasza, bo król Asyrii mówi: „Zawrzyjcie ze mną pokój i się poddajcie*. Wtedy każdy będzie jadł owoce ze swojej winorośli i ze swojego drzewa figowego oraz będzie pił wodę z własnej cysterny, 32 aż przyjdę i zabiorę was do takiej ziemi jak wasza+ — do ziemi zboża i młodego wina, ziemi chleba i winnic, ziemi drzew oliwnych i miodu. Pozostaniecie przy życiu, nie umrzecie. Nie słuchajcie Ezechiasza, bo on was oszukuje, gdy zapewnia: ‚Jehowa nas ocali’. 33 Czy jacyś bogowie narodów ocalili swoją ziemię przed królem Asyrii? 34 Gdzie są bogowie Chamatu+ i Arpadu? Gdzie są bogowie Sefarwaim+, Heny i Iwwy? Czy uratowali Samarię przed moją potęgą?+ 35 Który ze wszystkich bogów tych ziem ocalił przede mną swoją ziemię? Czy w takim razie Jehowa ocali Jerozolimę?”’”+.

36 Ale ludzie milczeli i nie odpowiedzieli mu ani słowem, ponieważ król wydał rozkaz: „Nie odpowiadajcie mu”+. 37 A zarządca domu* Eliakim, syn Chilkiasza, oraz sekretarz Szebna i kronikarz Joach, syn Asafa, przyszli do Ezechiasza w rozdartych szatach i przekazali mu słowa rabszaka.

19 Gdy tylko król Ezechiasz to usłyszał, rozdarł swoje szaty, włożył wór* i wszedł do domu Jehowy+. 2 Potem wysłał Eliakima, zarządcę domu*, oraz sekretarza Szebnę i starszyznę kapłanów, ubranych w wory, do proroka Izajasza+, syna Amoca. 3 Powiedzieli do niego: „Tak mówi Ezechiasz: ‚Ten dzień to dzień udręki, nagany* i hańby, bo nadszedł czas porodu*, ale brakuje sił, żeby urodzić+. 4 Może Jehowa, twój Bóg, usłyszy wszystkie słowa rabszaka, którego król Asyrii, jego pan, posłał, żeby szydził z żywego Boga+. I może Jehowa, twój Bóg, pociągnie go do odpowiedzialności za te słowa. Pomódl się+ więc za tych, którzy jeszcze tu pozostali’”.

5 Kiedy słudzy króla Ezechiasza przekazali to Izajaszowi+, 6 on im odrzekł: „Powiedzcie swojemu panu: ‚Tak mówi Jehowa: „Nie bój się+ słów, które usłyszałeś, a którymi znieważali mnie słudzy króla Asyrii+. 7 Podsunę mu taką myśl*, że gdy usłyszy pewną wiadomość, wróci do swojego kraju. I sprawię, że we własnym kraju zginie od miecza”’”+.

8 Rabszak dowiedział się, że król Asyrii wycofał się spod Lachisz+, i wrócił do niego, gdy ten właśnie walczył z Libną+. 9 A kiedy król Asyrii usłyszał, że etiopski król Tirhaka wyruszył, żeby z nim walczyć, ponownie wyprawił posłańców+ do Ezechiasza z taką wiadomością: 10 „Przekażcie Ezechiaszowi, królowi Judy: ‚Niech twój Bóg, któremu ufasz, nie zwodzi cię, mówiąc: „Jerozolima nie zostanie wydana w ręce króla Asyrii”+. 11 Słyszałeś przecież, że królowie Asyrii spustoszyli* wszystkie te ziemie+. Czemu akurat ty miałbyś ocaleć? 12 Czy bogowie tych narodów ocalili je przed moimi przodkami? Czy ocalał Gozan, Charan+, Recef i ludność Edenu, która mieszkała w Telassarze? 13 Gdzie jest król Chamatu, król Arpadu i król miasta Sefarwaim? Gdzie jest król Heny czy Iwwy?’”+.

14 Ezechiasz wziął listy z rąk posłańców, przeczytał je, a następnie poszedł do domu Jehowy i rozłożył je przed Jehową+. 15 I zaczął się modlić+ do Jehowy: „Jehowo, Boże Izraela, Ty, który zasiadasz na tronie nad* cherubami!+ Tylko Ty jesteś prawdziwym Bogiem wszystkich królestw ziemi+. Ty stworzyłeś niebo i ziemię. 16 Nadstaw ucha, Jehowo, i usłysz!+ Otwórz oczy+, Jehowo, i zobacz! Usłysz słowa, które przysłał Sancheryb, żeby szydzić z żywego Boga. 17 To prawda, Jehowo, że królowie Asyrii zniszczyli narody i spustoszyli ich ziemie+. 18 Ich bogów powrzucali do ognia. Zniszczyli ich, bo to nie byli bogowie+, lecz wytwór ludzkich rąk+, drewno i kamień. 19 Ale teraz, Jehowo, nasz Boże, proszę, wybaw nas z jego ręki, żeby wszystkie królestwa ziemi przekonały się, że tylko Ty jesteś Bogiem, Jehowo”+.

20 Wtedy Izajasz, syn Amoca, wysłał do Ezechiasza wiadomość: „Tak mówi Jehowa, Bóg Izraela: ‚Wysłuchałem twojej modlitwy+ w sprawie Sancheryba, króla Asyrii+. 21 Jehowa powiedział o nim:

„Gardzi tobą, drwi z ciebie dziewica, córka syjońska.

Córka jerozolimska potrząsa nad tobą głową.

22 Z kogo szydziłeś i kogo znieważałeś?+

Przeciw komu podniosłeś głos?+

I na kogo patrzyłeś wyniośle?

Na Świętego Izraela!+

23 Przez swoich posłańców+ szydziłeś z Jehowy+. Mówiłeś:

‚Z mnóstwem moich rydwanów wojennych

dostanę się na szczyty gór,

do najbardziej odległych zakątków Libanu.

Zetnę jego wyniosłe cedry, jego najdorodniejsze drzewa jałowcowe

i dotrę do jego najdalszych krańców, do jego najbujniejszych lasów.

24 Będę kopać studnie i pić cudzą wodę,

a swoimi stopami wysuszę wszystkie strumienie* Egiptu’.

25 Czy nie słyszałeś? Zostało to postanowione* dawno temu+.

Przygotowałem* to już w dniach minionych+.

Teraz wprowadzę to w czyn+.

A ty zamienisz warowne miasta w stosy gruzów+.

26 Ich mieszkańcy będą bezradni,

przerażą się i zawstydzą.

Staną się jak rośliny na polu, jak zielona trawa+

i jak trawa na dachach spieczona wiatrem wschodnim.

27 Dobrze wiem, kiedy siedzisz, kiedy wychodzisz i kiedy wracasz+.

Wiem też, kiedy wybuchasz na mnie gniewem+,

28 bo twój gniew+ i twój ryk doszedł do moich uszu+.

Dlatego włożę swój hak w twoje nozdrza i wędzidło+ między twoje wargi

i poprowadzę cię z powrotem drogą, którą przyszedłeś”+.

29 „‚A to będzie dla ciebie* znakiem: W tym roku będziecie jeść zboże, które samo wyrosło*, i również na drugi rok będziecie jeść to, co wyrośnie samo+, ale na trzeci rok będziecie siać i żąć, będziecie sadzić winnice i jeść z nich owoce+. 30 Judejczycy, którzy ocaleją, ci, którzy pozostaną+, zapuszczą korzenie i wydadzą plon. 31 Z Jerozolimy wyjdzie ostatek i z góry Syjon — ci, którzy ocaleją. W swojej gorliwości dokona tego Jehowa, Bóg Zastępów+.

32 „‚Dlatego tak Jehowa mówi o królu Asyrii+:

„Nie wejdzie do tego miasta+

ani nie wypuści tam strzały,

ani nie stanie naprzeciw niego z tarczą,

ani nie usypie przeciw niemu wału oblężniczego+.

33 Wróci drogą, którą przyszedł.

Nie wejdzie do tego miasta” — oświadcza Jehowa.

34 „Będę bronić tego miasta+ i ocalę je ze względu na samego siebie+

i ze względu na swojego sługę Dawida”’”+.

35 Jeszcze tej samej nocy wyszedł anioł Jehowy i zabił w obozie Asyryjczyków 185 000 żołnierzy+. Kiedy ludzie wstali wcześnie rano, zobaczyli wszystkie te zwłoki+. 36 Wtedy Sancheryb, król Asyrii, wycofał się, wrócił do Niniwy+ i tam pozostał+. 37 A gdy oddawał pokłony w świątyni* Nisrocha, swojego boga, jego synowie Adrammelech i Sarecer zabili go mieczem+ i uciekli do ziemi Ararat+. Władzę po nim objął jego syn Asarhaddon+.

20 W tamtym czasie Ezechiasz zachorował i był bliski śmierci+. Przyszedł do niego prorok Izajasz, syn Amoca, i powiedział: „Tak mówi Jehowa: ‚Wydaj polecenia swoim domownikom, bo umrzesz, nie wyzdrowiejesz’”+. 2 Wtedy Ezechiasz odwrócił się twarzą do ściany i zaczął się modlić do Jehowy: 3 „Jehowo, błagam Cię, pamiętaj, jak wiernie Ci służyłem*. Moje serce było Ci w pełni oddane* i robiłem to, co dobre w Twoich oczach”+. I Ezechiasz wybuchnął płaczem.

4 Izajasz jeszcze nie dotarł do środkowego dziedzińca, gdy Jehowa przemówił do niego+: 5 „Wróć i powiedz Ezechiaszowi, wodzowi mojego ludu: ‚Tak mówi Jehowa, Bóg twojego przodka Dawida: „Usłyszałem twoją modlitwę i zobaczyłem twoje łzy+. Dlatego cię uzdrawiam+. Na trzeci dzień wejdziesz do domu Jehowy+. 6 Przedłużę twoje życie* o 15 lat i uratuję ciebie i to miasto przed królem Asyrii+. Będę bronił tego miasta ze względu na samego siebie i na swojego sługę Dawida”’”+.

7 Izajasz polecił: „Przynieście placek ze sprasowanych suszonych fig”. Przynieśli więc placek, przyłożyli na wrzód i Ezechiasz stopniowo wyzdrowiał+.

8 Wcześniej Ezechiasz zapytał Izajasza: „Co będzie znakiem+ tego, że Jehowa mnie uzdrowi i że na trzeci dzień wejdę do domu Jehowy?”. 9 Izajasz odpowiedział: „Taki znak otrzymasz od Jehowy, że Jehowa spełni swoją obietnicę: Czy chcesz, żeby cień na schodach* przesunął się o 10 schodków do przodu, czy o 10 schodków do tyłu?”+. 10 Ezechiasz odrzekł: „Cień łatwo może się przesunąć o 10 schodków do przodu. Niech lepiej przesunie się do tyłu”. 11 Wtedy prorok Izajasz wołał do Jehowy, a On sprawił, że cień na schodach Achaza cofnął się o 10 schodków+.

12 W tym czasie babiloński król Berodach-Baladan, syn Baladana, usłyszał o chorobie Ezechiasza i wysłał do niego listy oraz dar+. 13 Ezechiasz przywitał* posłańców i pokazał im cały swój skarbiec+, srebro, złoto, olejek balsamowy i inne cenne olejki, swoją zbrojownię, wszystko, co się znajdowało w jego skarbcach. Nie było w jego domu* ani w całym jego królestwie rzeczy, której by im nie pokazał.

14 Potem prorok Izajasz przyszedł do króla Ezechiasza i zapytał go: „Co mówili ci ludzie i skąd przybyli?”. Ezechiasz odpowiedział: „Z dalekiego kraju, z Babilonu”+. 15 „Co widzieli w twoim domu*?” — spytał Izajasz. Na to Ezechiasz powiedział: „Widzieli wszystko, co jest w moim domu*. Pokazałem im każdą rzecz w moich skarbcach”.

16 Wtedy Izajasz rzekł do Ezechiasza: „Posłuchaj, co mówi Jehowa+: 17 ‚Nadchodzi czas, gdy wszystko, co jest w twoim domu*, i wszystko, co dotąd nagromadzili twoi przodkowie, będzie zabrane do Babilonu+. Nic nie pozostanie’ — mówi Jehowa. 18 ‚Niektórzy twoi potomkowie zostaną wzięci do niewoli+ i będą dworzanami w pałacu króla Babilonu’”+.

19 Na to Ezechiasz powiedział do Izajasza: „Słowa Jehowy, które mi przekazałeś, są słuszne”+. I dodał: „Dobrze, jeśli za mojego życia* będzie spokojnie i bezpiecznie*”+.

20 Pozostałe fakty z życia Ezechiasza — całą jego potęgę, a także to, jak zbudował sadzawkę+ i kanał oraz jak doprowadził wodę do miasta+ — opisano w Księdze Dziejów Królów Judy. 21 Potem Ezechiasz spoczął ze swoimi praojcami+, a władzę po nim objął jego syn Manasses+.

21 Manasses+ miał 12 lat, gdy został królem, i panował w Jerozolimie 55 lat+. Jego matka miała na imię Chefcyba. 2 Robił to, co złe w oczach Jehowy, naśladując obrzydliwe zwyczaje narodów+, które Jehowa wypędził ze względu na Izraelitów+. 3 Odbudował święte wzniesienia, które zburzył Ezechiasz+, jego ojciec, i postawił ołtarze dla Baala oraz wykonał święty pal*+, tak jak Achab, król Izraela+. Kłaniał się i służył całemu wojsku nieba*+. 4 Zbudował też ołtarze w domu Jehowy+, o którym Jehowa powiedział: „W Jerozolimie będzie przebywało moje imię”+. 5 Na dwóch dziedzińcach domu Jehowy+ zbudował ołtarze dla całego wojska nieba+. 6 Oprócz tego spalił w ogniu* swojego własnego syna, uprawiał magię, wypatrywał znaków wróżebnych+ oraz ustanowił media spirytystyczne i wróżbitów+. Na wielką skalę robił to, co złe w oczach Jehowy, i w ten sposób Go obrażał.

7 Ponadto wykonał rzeźbiony wizerunek bożka, święty pal*+, i postawił go w domu, o którym Jehowa powiedział do Dawida i do jego syna Salomona: „W tym domu i w Jerozolimie, którą wybrałem spośród wszystkich plemion Izraela, stale będzie przebywało moje imię+. 8 I już nigdy więcej nie sprawię, że Izraelici będą się błąkać z dala od ziemi, którą dałem ich przodkom+ — jeśli tylko będą ściśle trzymać się wszystkiego, co im nakazałem+, całego Prawa, którego polecił im przestrzegać mój sługa Mojżesz”. 9 Ale Izraelici nie byli posłuszni, a Manasses sprowadzał ich na złą drogę, przez co postępowali jeszcze gorzej niż narody, które Jehowa usunął ze względu na nich+.

10 Jehowa mówił za pośrednictwem swoich sług proroków+: 11 „Manasses, król Judy, dopuścił się wszystkich tych obrzydliwych rzeczy. Postępował gorzej, niż wcześniej postępowali wszyscy Amoryci+, i swoimi odrażającymi bożkami* doprowadził Judę do grzechu. 12 Dlatego Jehowa, Bóg Izraela, mówi: ‚Sprowadzę na Jerozolimę i Judę takie nieszczęście+, że każdy, kto o tym usłyszy, będzie wstrząśnięty*+. 13 Rozciągnę nad Jerozolimą sznur mierniczy+, jak to zrobiłem z Samarią+, i przyłożę do niej poziomicę*, jak to zrobiłem z domem Achaba+. Wytrę Jerozolimę do czysta, tak jak się wyciera do czysta miskę i odwraca dnem do góry+. 14 Porzucę ostatek mojego dziedzictwa+ i wydam ich w ręce wrogów, którzy ich ograbią i wezmą do niewoli+, 15 za to, że robili to, co złe w moich oczach, i ciągle mnie obrażali — od dnia, gdy ich przodkowie wyszli z Egiptu, aż do dzisiaj’”+.

16 Manasses nie tylko zgrzeszył, nakłaniając do grzechów Judejczyków, tak że robili to, co złe w oczach Jehowy, ale też zabijając mnóstwo niewinnych ludzi i napełniając ich krwią Jerozolimę po brzegi+. 17 Pozostałe fakty z życia Manassesa oraz wszystko, co uczynił, jak również grzechy, które popełnił, opisano w Księdze Dziejów Królów Judy. 18 Potem Manasses spoczął ze swoimi praojcami i został pochowany w ogrodzie przy swoim domu, w ogrodzie Uzzy+. Władzę po nim objął jego syn Amon.

19 Amon+ miał 22 lata, gdy został królem, i panował w Jerozolimie dwa lata+. Jego matką była Meszullemet, córka Charuca z Jotby. 20 Amon robił to, co złe w oczach Jehowy, tak jak jego ojciec, Manasses+. 21 Całkowicie poszedł w ślady swojego ojca, służył i kłaniał się tym samym odrażającym bożkom co on+. 22 Porzucił Jehowę, Boga swoich przodków, i nie chodził drogą Jehowy+. 23 W końcu słudzy Amona uknuli przeciwko niemu spisek i zabili go w jego własnym domu. 24 Ale mieszkańcy tej ziemi pozabijali wszystkich, którzy spiskowali przeciwko królowi Amonowi, i w jego miejsce obwołali królem jego syna Jozjasza+. 25 Pozostałe fakty z życia Amona — to, co uczynił — opisano w Księdze Dziejów Królów Judy. 26 Pochowano go w jego grobie w ogrodzie Uzzy+. Władzę po nim objął jego syn Jozjasz+.

22 Jozjasz+ miał osiem lat, gdy został królem, i panował w Jerozolimie 31 lat+. Jego matką była Jedida, córka Adajasza z Bockatu+. 2 Jozjasz robił to, co słuszne w oczach Jehowy. We wszystkim naśladował swojego przodka Dawida+ — nie zboczył z tej drogi ani na prawo, ani na lewo.

3 W 18 roku swojego panowania król Jozjasz posłał sekretarza Szafana, syna Acaliasza, syna Meszullama, do domu Jehowy+. Polecił mu: 4 „Idź do arcykapłana Chilkiasza+. Niech zbierze on wszystkie pieniądze przynoszone do domu Jehowy+, które odźwierni zebrali od ludu+. 5 Niech dadzą je ludziom, którzy nadzorują prace w domu Jehowy, a oni przekażą je pracownikom naprawiającym uszkodzenia domu Jehowy+ — 6 rzemieślnikom, budowniczym i murarzom. Kupią za nie belki i ciosane kamienie potrzebne do naprawy domu+. 7 Nie należy ich rozliczać z pieniędzy, które otrzymują, bo są godni zaufania”+.

8 Później arcykapłan Chilkiasz powiedział do sekretarza Szafana+: „Znalazłem w domu Jehowy księgę Prawa”+. I Chilkiasz dał tę księgę Szafanowi, a on zaczął ją czytać+. 9 Następnie sekretarz Szafan przyszedł do króla i powiadomił go: „Twoi słudzy wybrali pieniądze, które były w domu Jehowy, i przekazali je nadzorującym prace w tym domu”+. 10 Sekretarz Szafan powiedział jeszcze do króla: „Kapłan Chilkiasz dał mi tę księgę”+. I Szafan zaczął ją czytać w obecności króla.

11 Gdy tylko król usłyszał słowa księgi Prawa, rozdarł swoje szaty+. 12 Rozkazał kapłanowi Chilkiaszowi, Achikamowi+, synowi Szafana, i Achborowi, synowi Michajasza, oraz sekretarzowi Szafanowi i Asajaszowi, swojemu osobistemu słudze: 13 „Idźcie zapytać Jehowę o mnie, o lud i o całą Judę. Zapytajcie, co oznaczają dla nas słowa zapisane w odnalezionej księdze. Jehowa zapłonął na nas wielkim gniewem+, bo nasi przodkowie nie byli posłuszni słowom tej księgi — nie przestrzegali wszystkiego, co jest w niej napisane”.

14 Wtedy kapłan Chilkiasz, Achikam, Achbor, Szafan i Asajasz poszli porozmawiać z prorokinią Chuldą+, która była żoną Szalluma, opiekuna szat, syna Tikwy, syna Charchasa. Mieszkała w Jerozolimie, w nowej części miasta+. 15 Powiedziała im: „Tak mówi Jehowa, Bóg Izraela: ‚Przekażcie człowiekowi, który was do mnie przysłał: 16 „Jehowa mówi: ‚Sprowadzę nieszczęście na to miejsce i na jego mieszkańców — zgodnie ze wszystkimi słowami zapisanymi w księdze, którą czytał król Judy+. 17 Ponieważ mnie porzucili i spalają ofiary dla innych bogów+, obrażając mnie wszystkim, co robią+, zapłonę gniewem na to miejsce i nikt nie będzie w stanie go ugasić’”+. 18 A królowi Judy, który was przysłał, żeby zapytać Jehowę, macie powiedzieć: „W związku ze słowami, które usłyszałeś, Jehowa, Bóg Izraela, mówi: 19 ‚Ponieważ twoje serce okazało się wrażliwe* i upokorzyłeś się+ przed Jehową, gdy usłyszałeś, co powiedziałem o tym miejscu i jego mieszkańcach — że spadnie na nich przekleństwo i staną się dla innych przerażającym widowiskiem — i ponieważ rozdarłeś swoje szaty+ i zacząłeś przede mną płakać, usłyszałem cię. Takie jest oświadczenie Jehowy. 20 Dlatego przyłączę cię do twoich przodków* i w pokoju spoczniesz w swoim grobie. Nie będziesz patrzeć na całe nieszczęście, które sprowadzę na to miejsce’”’”. Taką właśnie odpowiedź zanieśli królowi.

23 Wtedy na polecenie króla zebrano wszystkich starszych Judy i Jerozolimy+. 2 Potem król razem ze wszystkimi mieszkańcami Judy i Jerozolimy, kapłanami i prorokami — całym ludem, od małego do wielkiego — poszedł do domu Jehowy. Tam odczytał na głos wszystkie słowa zapisane w księdze+ przymierza+, którą znaleziono w domu Jehowy+. 3 Król stanął przy kolumnie i zawarł* przymierze przed Jehową+, że będzie podążać za Jehową oraz z całego serca i całej duszy* przestrzegać Jego przykazań, przypomnień i ustaw — że będzie wprowadzać w czyn słowa przymierza zapisane w tej księdze. I cały lud przystąpił do przymierza+.

4 Następnie król nakazał arcykapłanowi Chilkiaszowi+ i innym kapłanom oraz odźwiernym wynieść ze świątyni Jehowy wszystkie przedmioty wykonane dla Baala oraz dla świętego pala*+ i dla całego wojska nieba*. Potem spalił je za Jerozolimą na zboczach Doliny Kidronu, a popiół z nich zaniósł do Betel+. 5 Pozbawił urzędu kapłanów cudzoziemskich bogów, których królowie Judy ustanowili, żeby składali ofiary* na świętych wzniesieniach w miastach Judy i w okolicach Jerozolimy. Tak samo postąpił z tymi, którzy składali ofiary Baalowi, słońcu, księżycowi, gwiazdozbiorom zodiaku, całemu wojsku nieba+. 6 Ponadto wyniósł święty pal*+ z domu Jehowy za Jerozolimę, do Doliny Kidronu, i tam go spalił+. Starł go na proch, a popiół rozrzucił na groby prostego ludu+. 7 Zburzył też w domu Jehowy mieszkania mężczyzn uprawiających prostytucję świątynną+, w których kobiety tkały namioty służące za sanktuaria świętego pala*.

8 Potem z miast Judy sprowadził wszystkich kapłanów i sprofanował święte wzniesienia, na których kapłani składali ofiary, od Geby+ po Beer-Szebę+. Zburzył również wzniesienia przy bramie Jozuego, naczelnika miasta, znajdujące się na lewo od wejścia do bramy miasta. 9 Kapłani świętych wzniesień nie usługiwali przy ołtarzu Jehowy w Jerozolimie+, mogli jedynie jeść przaśny chleb razem ze swoimi braćmi. 10 Król sprofanował też Tofet+ w Dolinie Synów Hinnoma*+, żeby nikt nie mógł spalać w ogniu* swojego syna ani swojej córki w ofierze dla Molocha+. 11 Ponadto zabronił wprowadzania do domu Jehowy koni, które królowie Judy poświęcili* słońcu i które wprowadzano obok sali* dworzanina Natan-Melecha, znajdującej się w portyku. A rydwany poświęcone słońcu+ spalił w ogniu. 12 Oprócz tego król zburzył ołtarze, które królowie Judy postawili na dachu+ górnej komnaty Achaza, oraz ołtarze ustawione przez Manassesa na dwóch dziedzińcach domu Jehowy+. Roztrzaskał je, a ich proch wrzucił do Doliny Kidronu. 13 Król sprofanował także święte wzniesienia koło Jerozolimy, znajdujące się na południe* od Góry Zagłady*, które Salomon, król Izraela, zbudował dla Asztarte, odrażającej bogini Sydończyków, dla Kemosza, odrażającego boga Moabu, i dla Milkoma+, obrzydliwego boga Ammonitów+. 14 Król porozbijał święte słupy* i pościnał święte pale*+, a miejsca po nich zapełnił ludzkimi kośćmi. 15 Poza tym zburzył ołtarz w Betel i całe święte wzniesienie, które postawił Jeroboam, syn Nebata, czym nakłonił Izraelitów do grzechów+. Tak więc Jozjasz zburzył ołtarz i wzniesienie, po czym spalił to wzniesienie, starł je na proch. Spalił też święty pal*+.

16 Gdy Jozjasz się rozejrzał i zobaczył na wzgórzu groby, kazał wziąć z nich kości i spalił je na ołtarzu, żeby go sprofanować. Stało się tak, jak oznajmił Jehowa za pośrednictwem sługi prawdziwego Boga+. 17 Jozjasz zapytał: „Widzę tam jakiś nagrobek. Czyj to grób?”. Mieszkańcy miasta odpowiedzieli: „To grób sługi prawdziwego Boga. Przyszedł tu z Judy+ i zapowiedział wszystko, co zrobiłeś z ołtarzem w Betel”. 18 Wtedy on polecił: „Zostawcie go w spokoju. Niech nikt nie rusza jego kości”. Nie tknęli więc jego kości ani kości proroka, który przyszedł z Samarii+.

19 Poza tym Jozjasz usunął wszystkie sanktuaria na wzniesieniach, które w miastach Samarii+ zbudowali królowie Izraela, żeby w ten sposób obrażać Boga. Zrobił z nimi to samo, co ze wzniesieniem w Betel+. 20 Wszystkich kapłanów, którzy byli na tych wzniesieniach, pozabijał na ołtarzach i spalił na nich ludzkie kości+. Potem wrócił do Jerozolimy.

21 Następnie król nakazał całemu ludowi: „Obchodźcie Paschę+ ku czci Jehowy, swojego Boga, zgodnie z tym, co jest napisane w księdze przymierza”+. 22 Takiej Paschy jak ta nie obchodzono od czasu sędziów, którzy sądzili Izraela, i przez cały okres panowania królów Izraela i królów Judy+. 23 Dopiero w 18 roku rządów króla Jozjasza obchodzono w Jerozolimie taką Paschę ku czci Jehowy.

24 Ponadto Jozjasz usunął z Judy i Jerozolimy media spirytystyczne, wróżbitów+, terafim*+, odrażające bożki* i wszystkie rzeczy budzące wstręt. Zrobił tak, żeby zastosować się do słów Prawa+ zapisanych w księdze, którą kapłan Chilkiasz znalazł w domu Jehowy+. 25 Przed Jozjaszem nie było takiego króla jak on, który by wrócił do Jehowy i służył Mu z całego serca, z całej duszy*+ i z całej swojej siły — zgodnie z całym Prawem Mojżeszowym. Również po nim nie było takiego króla jak on.

26 Jednak Jehowa nie przestał płonąć wielkim gniewem na Judę za wszystkie odrażające rzeczy, którymi obrażał Go Manasses+. 27 Jehowa rzekł: „Judę też usunę sprzed swoich oczu+, tak jak usunąłem Izraela+. Odrzucę Jerozolimę, miasto, które wybrałem, oraz dom, o którym powiedziałem: ‚Tam będzie moje imię’”+.

28 Pozostałe fakty z życia Jozjasza — wszystko, co uczynił — opisano w Księdze Dziejów Królów Judy. 29 Za jego dni faraon Necho, król Egiptu, udał się nad rzekę Eufrat, żeby udzielić pomocy królowi Asyrii. Wówczas król Jozjasz wyruszył przeciwko Necho, ale kiedy Necho zobaczył Jozjasza pod Megiddo, zabił go+. 30 Słudzy Jozjasza przewieźli jego ciało na rydwanie z Megiddo do Jerozolimy i pochowali go w jego grobie. Wtedy Judejczycy wybrali Jehoachaza, syna Jozjasza, namaścili go i obwołali królem w miejsce jego ojca+.

31 Jehoachaz+ miał 23 lata, gdy został królem, i panował w Jerozolimie trzy miesiące. Jego matką była Chamutal+, córka Jeremiasza z Libny. 32 Jehoachaz zaczął robić to, co złe w oczach Jehowy. Postępował dokładnie tak jak jego przodkowie+. 33 Faraon Necho+ uwięził go w Ribli+ w ziemi Chamat, żeby już nie mógł panować w Jerozolimie. Potem nałożył na kraj daninę w wysokości 100 talentów* srebra i talentu złota+. 34 A następcą Jozjasza ustanowił jego syna Eliakima i zmienił mu imię na Jehojakim. Natomiast Jehoachaza zabrał do Egiptu+, gdzie ten później umarł+. 35 Jehojakim dał faraonowi srebro i złoto, którego on zażądał, ale w tym celu musiał opodatkować kraj. Od każdego mieszkańca ściągał wyznaczoną ilość srebra i złota, żeby dać je faraonowi Necho.

36 Jehojakim+ miał 25 lat, gdy został królem, i panował w Jerozolimie 11 lat+. Jego matką była Zebida, córka Pedajasza z Rumy. 37 Jehojakim robił to, co złe w oczach Jehowy+. Postępował dokładnie tak jak jego przodkowie+.

24 W czasie panowania Jehojakima kraj najechał Nabuchodonozor*+, król Babilonu. Jehojakim na trzy lata został jego sługą, ale potem się zbuntował. 2 Jehowa zaczął wysyłać przeciwko niemu oddziały Chaldejczyków+, Syryjczyków, Moabitów i Ammonitów, które dokonywały grabieży. Wysyłał je, żeby zniszczyć Judę — zgodnie z tym, co Jehowa zapowiedział+ za pośrednictwem swoich sług proroków. 3 Spotkało to Judę, ponieważ Jehowa postanowił usunąć ją sprzed swoich oczu+ za wszystkie grzechy Manassesa+ 4 i za to, że zabijał on niewinnych ludzi i ich krwią napełnił Jerozolimę+. Jehowa nie chciał tego przebaczyć+.

5 Pozostałe fakty z życia Jehojakima — wszystko, co uczynił — opisano w Księdze Dziejów Królów Judy+. 6 Potem Jehojakim spoczął ze swoimi praojcami+, a władzę po nim objął jego syn Jehojachin.

7 Król Egiptu już nigdy więcej nie odważył się wyruszyć ze swojego kraju, bo wszystkie ziemie, które do niego należały, zajął król Babilonu+ — od Doliny Potoku Egipskiego*+ aż po rzekę Eufrat+.

8 Jehojachin+ miał 18 lat, gdy został królem, i panował w Jerozolimie trzy miesiące+. Jego matką była Nechuszta, córka Elnatana z Jerozolimy. 9 Jehojachin robił to, co złe w oczach Jehowy. Postępował dokładnie tak jak jego ojciec. 10 W tym czasie wojska Nabuchodonozora, króla Babilonu, wyruszyły przeciwko Jerozolimie i zaczęły ją oblegać+. 11 Kiedy ją oblegały, Nabuchodonozor, król Babilonu, przybył pod miasto.

12 Jehojachin, król Judy, razem ze swoją matką, swoimi sługami, książętami i dworzanami poddali się królowi Babilonu+. Król Babilonu wziął Jehojachina do niewoli w ósmym roku swojego panowania+. 13 Potem zabrał wszystkie skarby z domu Jehowy i z domu* królewskiego+. Porozbijał wszystkie złote przedmioty znajdujące się w świątyni Jehowy, które wykonał Salomon, król Izraela+. Stało się tak, jak zapowiedział Jehowa. 14 Król Babilonu uprowadził na wygnanie całą Jerozolimę, wszystkich książąt+, wszystkich dzielnych wojowników, a także wszystkich rzemieślników i kowali*+ — 10 000 ludzi. Nie pozostawił nikogo oprócz najbiedniejszych+. 15 Tak więc król Babilonu uprowadził na wygnanie Jehojachina+, jego matkę, żony, dworzan i najznamienitszych mieszkańców kraju. Przesiedlił ich z Jerozolimy do Babilonu. 16 Uprowadził też do Babilonu wszystkich wojowników, w liczbie 7000, oraz 1000 rzemieślników i kowali*. Wszyscy oni byli dzielnymi mężczyznami wyszkolonymi do walki. 17 W miejsce Jehojachina król Babilonu ustanowił królem jego wuja Mattaniasza+, któremu zmienił imię na Sedekiasz+.

18 Sedekiasz miał 21 lat, gdy został królem, i panował w Jerozolimie 11 lat. Jego matką była Chamutal+, córka Jeremiasza z Libny. 19 Sedekiasz robił to, co złe w oczach Jehowy. Postępował dokładnie tak jak Jehojakim+. 20 Jehowa rozgniewał się z powodu tego, co działo się w Jerozolimie i Judzie, aż w końcu odrzucił ich mieszkańców+. A Sedekiasz zbuntował się przeciwko królowi Babilonu+.

25 W dziewiątym roku panowania Sedekiasza, 10 dnia miesiąca dziesiątego, Nabuchodonozor*+, król Babilonu, nadciągnął z całą swoją armią pod Jerozolimę+. Rozłożył się obozem i zbudował wokół niej mur oblężniczy+. 2 Oblężenie trwało do 11 roku panowania króla Sedekiasza. 3 Dziewiątego dnia miesiąca czwartego, kiedy w mieście panował dotkliwy głód+ i ludzie nie mieli co jeść+, 4 zrobiono wyłom w murze miasta+. Chociaż Chaldejczycy otaczali miasto, wszyscy żołnierze uciekli nocą przez bramę między dwoma murami, obok ogrodu królewskiego. Król uciekał Drogą Araby+. 5 Wojsko chaldejskie ruszyło za nim w pościg i dogoniło go na pustynnych równinach Jerycha, a wszyscy jego żołnierze zostawili go i pouciekali. 6 Król Sedekiasz został schwytany+ i zaprowadzony do babilońskiego króla do Ribli, gdzie wydano na niego wyrok. 7 Na oczach Sedekiasza zamordowano jego synów, a potem Nabuchodonozor go oślepił, zakuł w miedziane kajdany i zabrał do Babilonu+.

8 W 19 roku panowania babilońskiego króla Nabuchodonozora, siódmego dnia miesiąca piątego, przybył do Jerozolimy jego sługa Nebuzaradan+, dowódca straży+. 9 Spalił dom Jehowy+, dom* króla+ i wszystkie domy w Jerozolimie. Spalił domy wszystkich wysoko postawionych ludzi+. 10 Całe wojsko chaldejskie, które było z dowódcą straży, zburzyło mury otaczające Jerozolimę+. 11 Nebuzaradan uprowadził na wygnanie tych, którzy pozostali w mieście, oraz tych, którzy przeszli na stronę króla Babilonu, a także resztę ludu+. 12 Pozostawił jednak część najbiedniejszych ludzi, żeby pracowali w winnicach oraz na roli jako przymusowi robotnicy+. 13 Chaldejczycy porozbijali miedziane kolumny+, które były w domu Jehowy, jak również wózki+ i miedziany zbiornik zwany morzem+, znajdujące się w domu Jehowy, i wywieźli miedź do Babilonu+. 14 Zabrali też kubły, szufelki, szczypce, kielichy i wszystkie inne przybory z miedzi używane podczas służby w świątyni. 15 Dowódca straży zabrał pojemniki na rozżarzone węgle i czasze ze szczerego złota+ i srebra+. 16 Jeśli chodzi o dwie kolumny, zbiornik* i wózki, które Salomon wykonał do domu Jehowy, to nawet nie dało się określić, ile ważyła pochodząca z nich miedź+. 17 Każda kolumna miała 18 łokci* wysokości+. Kolumnę wieńczyła wysoka na 3 łokcie głowica z miedzi. Głowicę zdobiła dookoła siatka i owoce granatu — wszystko również wykonane z miedzi+. Druga kolumna wyglądała tak samo.

18 Ponadto dowódca straży uprowadził naczelnego kapłana Serajasza+ oraz drugiego kapłana, Sofoniasza+, i trzech odźwiernych+. 19 Uprowadził też z miasta dworzanina, który dowodził żołnierzami, pięciu bliskich współpracowników króla, których znaleziono w mieście, sekretarza dowódcy armii, który zajmował się poborem do wojska, a także 60 mężczyzn spośród zwykłych ludzi, którzy jeszcze byli w mieście. 20 Dowódca straży Nebuzaradan+ zabrał ich i zaprowadził do króla Babilonu do Ribli+. 21 A w Ribli w ziemi Chamat+ król Babilonu ich uśmiercił. Tak więc mieszkańcy Judy zostali uprowadzeni ze swojego kraju na wygnanie+.

22 Zarządcą ludu pozostawionego w Judzie Nabuchodonozor, król Babilonu, ustanowił Gedaliasza+, syna Achikama+, syna Szafana+. 23 Kiedy wszyscy dowódcy wojska i ich ludzie usłyszeli, że król Babilonu ustanowił zarządcą Gedaliasza, natychmiast przybyli do Gedaliasza do Micpy. Byli to: Ismael, syn Netaniasza, Jochanan, syn Kareacha, Serajasz, syn Tanchumeta z Netofy, Jaazaniasz, syn Maakatyty, oraz ich ludzie+. 24 Gedaliasz złożył przysięgę tym dowódcom oraz ich ludziom i powiedział: „Nie bójcie się służyć Chaldejczykom. Mieszkajcie w tej ziemi i służcie królowi Babilonu, a będzie się wam dobrze wiodło”+.

25 W miesiącu siódmym Ismael+, syn Netaniasza, syna Eliszamy, pochodzący z rodu królewskiego*, przyszedł z 10 innymi ludźmi i zabił Gedaliasza oraz Żydów i Chaldejczyków, którzy byli z nim w Micpie+. 26 Potem wszyscy ludzie, od małego do wielkiego, w tym dowódcy wojska, uciekli do Egiptu+, bo wystraszyli się Chaldejczyków+.

27 A w 37 roku wygnania judzkiego króla Jehojachina+, 27 dnia miesiąca dwunastego, babiloński król Ewil-Merodach wypuścił* Jehojachina z więzienia. Był to rok, w którym Ewil-Merodach objął władzę+. 28 Ewil-Merodach traktował Jehojachina życzliwie i wyniósł go ponad* innych królów, którzy też znaleźli się w Babilonie. 29 Jehojachin zdjął więc ubiór więzienny i przez resztę życia jadał przy stole króla. 30 Otrzymywał od króla stały przydział żywności — dzień po dniu, do końca życia.

Imię to znaczy „moim Bogiem jest Jehowa”.

Lub „moja dusza i dusze”.

Lub „dusza”.

Chodzi o brata Achazjasza.

Lub „jako żyje Jehowa i jako żyje twoja dusza”.

Wyrażenie „synowie proroccy” najwyraźniej odnosi się do jakiejś szkoły dla proroków albo społeczności proroków.

Lub „jako żyje Jehowa i jako żyje twoja dusza”.

Lub „jako żyje Jehowa i jako żyje twoja dusza”.

Lub „dwie części”.

Może to być prośba o pomoc Boga lub Jego przedstawicieli.

Lub „wiatr”.

Możliwe też „powoduje poronienia”.

Możliwe też „poronień”.

Lub „polewał wodą ręce”.

Dosł. „co mnie i tobie?”.

Dosł. „jako żyje Jehowa Zastępów, przed którym stoję”.

Lub „harfistę”.

Lub „na Elizeuszu spoczęła ręka”.

Lub „wadi”. Zob. Słowniczek pojęć.

Lub „wadi”. Zob. Słowniczek pojęć.

Zob. Słowniczek pojęć.

Lub „przepasywali się pasem”.

Lub „jej dusza jest w niej pełna goryczy”.

Lub „jako żyje Jehowa i jako żyje twoja dusza”.

Lub „wybawienie”.

Lub „był dotknięty chorobą skóry”.

Może chodzić o Naamana.

Talent odpowiadał 34,2 kg. Zob. Dodatek B14.

Dosł. „obozem”.

Dosł. „błogosławieństwo”.

Dosł. „jako żyje Jehowa, przed którym stoję”.

Dosł. „domu”.

Dosł. „jako żyje Jehowa”.

Miejsce w Samarii, być może wzniesienie lub fortyfikacja.

Lub „więcej niż raz czy dwa”.

Dosł. „serce króla”.

Lub „usługujący”.

Dosł. „obóz”.

Kab odpowiadał 1,22 l. Zob. Dodatek B14.

Lub „pod spodem, na gołym ciele”.

Zob. Słowniczek pojęć.

Dosł. „niech mi Bóg to uczyni i do tego doda”.

Lub „na rynkach”.

Sea odpowiadała 7,33 l. Zob. Dodatek B14.

Sykl odpowiadał 11,4 g. Zob. Dodatek B14.

Dosł. „to słowo”.

Lub „dusze”.

Dosł. „takie słowo jak to”.

Lub „położył królowi na twarz”.

Chodzi o potomka.

Dosł. „córka”.

Lub „chory”.

Dosł. „braćmi”.

Dosł. „każdego oddającego mocz na mur”. Pogardliwy zwrot hebr. odnoszący się do mężczyzn.

Lub „jeżeli wasza dusza się zgadza”.

Dosł. „syna”.

Lub „zaprzęgami”.

Lub „cieniem do powiek”.

Dosł. „opiekunów Achaba”.

Lub „najbardziej prostolinijnego”.

Dosł. „domu”.

Lub „prawi”.

Dosł. „nie spadnie na ziemię”.

Lub „wiązano owce”. Najwyraźniej chodzi o miejsce, w którym wiązano owce, żeby je ostrzyc.

Lub „synom pani”.

Lub „pobłogosławił go”.

Dosł. „prostolinijnym”.

Lub „zobacz moją gorliwość dla Jehowy”.

Dosł. „uświęćcie”.

Dosł. „domu”.

Lub „swoją duszą za jego duszę”.

Dosł. „biegaczom”.

Dosł. „miasta”. Może chodzić o jakiś rodzaj fortyfikacji.

Lub „zmniejszać”.

Lub „Wadi Arnon”. Zob. Słowniczek pojęć, hasło „Wadi”.

Lub „całą królewską linię rodową”.

Dosł. „biegaczy”.

Lub „przymierze”.

Lub „pałacu”.

Dosł. „gdy wychodzi i gdy wchodzi”.

Lub „diadem”.

Może chodzić o zwój zawierający Prawo Boże.

Lub „pałacu”.

Dosł. „domu”.

Lub „pałacu”.

Lub „dusze”.

Lub „znajomych”.

Lub „wkładali do worków”. Dosł. „zawiązywali”.

Dosł. „zwrócił swoje oblicze, żeby wyruszyć przeciwko”.

Dosł. „uświęcili”.

Lub „pałacu”.

Lub „w Bet-Millo”.

Lub „ułagodził oblicze Jehowy”.

Czyli w pokojowych i bezpiecznych warunkach.

Dosł. „chodził”.

Zob. Słowniczek pojęć.

Dosł. „chodził”.

Chodzi o Jeroboama II.

Może to być prośba o pomoc Boga lub Jego przedstawicieli.

Lub „wybawienia”.

Prawdopodobnie chodzi o wiosnę.

Dosł. „nie odrzucił sprzed swojego oblicza”.

Lub „spotkajmy się twarzą w twarz”.

Lub „pałacu”.

Dosł. „namiotów”.

Czyli 178 m. Zob. Dodatek B14.

Lub „pałacu”.

Chodzi o Jeroboama II.

Imię to znaczy „Jehowa pomaga”. W 2Kl 15:13; 2Kn 26:1-23; Iz 6:1 i Za 14:5 nazwano go Uzzjaszem.

Czyli Amacjasz, ojciec Azariasza.

Lub „wejścia do Chamatu”.

Czyli Morze Słone (Martwe).

Dosł. „spod nieba”.

Chodzi o Jeroboama II.

Imię to znaczy „Jehowa pomaga”. W 2Kl 15:13; 2Kn 26:1-23; Iz 6:1 i Za 14:5 nazwano go Uzzjaszem.

Lub „pałacem”.

Talent odpowiadał 34,2 kg. Zob. Dodatek B14.

Sykl odpowiadał 11,4 g. Zob. Dodatek B14.

Lub „pałacu”.

Dosł. „przeprowadził przez ogień”.

Lub „Judejczyków”.

Lub „pałacu”.

Dosł. „zamienił w dym”.

Zob. Słowniczek pojęć.

Zob. Słowniczek pojęć.

Dosł. „zamieniaj w dym”.

Imię to znaczy „Jehowa wzmacnia”.

Dosł. „bali się”.

Czyli wszędzie — zarówno w słabo, jak i gęsto zaludnionych miejscach.

Zob. Słowniczek pojęć.

Zob. Słowniczek pojęć.

Lub „sprawiali, że wznosił się dym ofiarny”.

Hebr. termin przetłumaczony tu na „odrażające bożki” może być spokrewniony ze słowem oznaczającym „gnój”. Używa się go w celu wyrażenia pogardy.

Dosł. „swój kark czynili twardym”.

Zob. Słowniczek pojęć.

Chodzi o ciała niebieskie.

Dosł. „przeprowadzali przez ogień”.

Dosł. „zaprzedawali się”.

Lub „nie bali się”.

Lub „nie znają zwyczajów religijnych i Boga”.

Dosł. „bać się”.

Lub „bogów”.

Lub „zgodnie z religią”.

Lub „swojej poprzedniej religii”.

Dosł. „nie boi się”.

Dosł. „wyciągniętym”.

Lub „swojej poprzedniej religii”.

Skrócona forma imienia Abija.

Zob. Słowniczek pojęć.

Zob. Słowniczek pojęć.

Lub „sprawiali, że wznosił się dym ofiarny”.

Lub „miedzianym wężem-bożkiem”.

Czyli wszędzie — zarówno w słabo, jak i gęsto zaludnionych miejscach.

Talent odpowiadał 34,2 kg. Zob. Dodatek B14.

Lub „pałacu”.

Dosł. „odciął”.

Lub „głównodowodzącego”.

Lub „naczelnego dworzanina”.

Lub „wielkiego podczaszego”.

Lub „pałacu”.

Lub „syryjsku”.

Dosł. „uczyńcie ze mną błogosławieństwo i wyjdźcie do mnie”.

Lub „pałacu”.

Zob. Słowniczek pojęć.

Lub „pałacu”.

Lub „zniewagi”.

Dosł. „synowie doszli do wyjścia z łona”.

Dosł. „włożę w niego ducha”.

Lub „przeznaczyli na zagładę”. Zob. Słowniczek pojęć.

Możliwe też „między”.

Lub „kanały Nilu”.

Dosł. „zrobione”.

Lub „ukształtowałem”.

Czyli dla Ezechiasza.

Lub „to, co wyrosło z rozsypanych ziaren”.

Dosł. „domu”.

Dosł. „chodziłem przed Tobą”.

Lub „było niepodzielne”.

Dosł. „dni”.

Możliwe, że schody te służyły do odmierzania czasu i były czymś w rodzaju zegara słonecznego.

Lub „wysłuchał”.

Lub „pałacu”.

Lub „pałacu”.

Lub „pałacu”.

Lub „pałacu”.

Dosł. „dni”.

Lub „i będzie prawda”.

Zob. Słowniczek pojęć.

Chodzi o ciała niebieskie.

Dosł. „przeprowadził przez ogień”.

Zob. Słowniczek pojęć.

Hebr. termin przetłumaczony tu na „odrażające bożki” może być spokrewniony ze słowem oznaczającym „gnój”. Używa się go w celu wyrażenia pogardy.

Lub „każdemu, kto o tym usłyszy, zadzwoni w obu uszach”.

Lub „pion”.

Dosł. „miękkie”.

Poetycki zwrot, którym opisywano śmierć.

Lub „odnowił”.

Zob. Słowniczek pojęć.

Zob. Słowniczek pojęć.

Chodzi o ciała niebieskie.

Lub „sprawiali, że wznosił się dym ofiarny”.

Zob. Słowniczek pojęć.

Zob. Słowniczek pojęć.

Zob. Słowniczek pojęć, hasło „Gehenna”.

Dosł. „przeprowadzać przez ogień”.

Dosł. „dali”.

Lub „jadalni”.

Dosł. „na prawo”, czyli na południe, jeśli stoi się twarzą w kierunku wschodnim.

Chodzi o Górę Oliwną, zwłaszcza jej południową część, nazywaną też Górą Zgorszenia.

Zob. Słowniczek pojęć.

Zob. Słowniczek pojęć.

Zob. Słowniczek pojęć.

Lub „bożki domowe”.

Hebr. termin przetłumaczony tu na „odrażające bożki” może być spokrewniony ze słowem oznaczającym „gnój”. Używa się go w celu wyrażenia pogardy.

Zob. Słowniczek pojęć.

Talent odpowiadał 34,2 kg. Zob. Dodatek B14.

Lub „Nebukadneccar”.

Lub „Wadi Egiptu”. Zob. Słowniczek pojęć, hasło „Wadi”.

Lub „pałacu”.

Możliwe też „budowniczych wałów obronnych”.

Możliwe też „budowniczych wałów obronnych”.

Lub „Nebukadneccar”.

Lub „pałac”.

Dosł. „morze”.

Łokieć odpowiadał 44,5 cm. Zob. Dodatek B14.

Dosł. „z potomstwa królestwa”.

Dosł. „podniósł głowę”.

Lub „postawił jego tron wyżej niż trony”.

    Publikacje w języku polskim (1960-2026)
    Wyloguj
    Zaloguj
    • polski
    • Udostępnij
    • Ustawienia
    • Copyright © 2025 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
    • Warunki użytkowania
    • Polityka prywatności
    • Ustawienia prywatności
    • JW.ORG
    • Zaloguj
    Udostępnij