BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • w69/18 ss. 12-13
  • Sprawdzaj swe serce

Brak nagrań wideo wybranego fragmentu tekstu.

Niestety, nie udało się uruchomić tego pliku wideo.

  • Sprawdzaj swe serce
  • Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1969
  • Śródtytuły
  • Podobne artykuły
  • JAK SPRAWDZAĆ SERCE
  • DLACZEGO JEST TO TERAZ SPRAWĄ PILNĄ
  • Służenie Jehowie sercem niepodzielnym
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1972
  • Serce ludzkie jest zdradliwe
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1972
  • Co z twoim sercem?
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1972
  • Zdecydowane służenie Jehowie sercem niepodzielnym
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1986
Zobacz więcej
Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1969
w69/18 ss. 12-13

Sprawdzaj swe serce

Jak można sprawdzać jego stan? Dlaczego jest to teraz sprawą pilną?

SERCE ludzkie jest naprawdę cudownym urządzeniem. W przeciętnych warunkach przetłacza ono co godzinę około trzystu litrów krwi, a w potrzebie potrafi wzmóc wydajność nawet powyżej 1600 litrów. Pomyśl tylko! Serce może przez godzinę przepompować ponad półtorej tony krwi, aby opłukać tym drogocennym płynem wszystkie komórki naszego organizmu! Pomimo swej sprawności serce może jednak zaniemóc, jeżeli nie będziemy właściwie dbali o jego zdrowie. Schorzenie polega niekiedy na stwardnieniu żył, kiedy indziej na wadliwym funkcjonowaniu zastawek sercowych, a jeszcze w innych wypadkach serce obrasta tłuszczem. Często bywa to w znacznej mierze następstwem przejadania się, nadużywania alkoholu lub poważnych i długotrwałych zmartwień.

Chociaż pełne wyleczenie fizycznego serca z wszelkich dolegliwości dzisiaj jest raczej niemożliwe, to jednak właściwe obchodzenie się z nim może pacjentowi przedłużyć życie. Lekarz zazwyczaj przepisuje znaczne ograniczenie spożycia pokarmów tłustych i ciężkostrawnych oraz napojów alkoholowych, jak również zachęca cierpiącego, by z większym spokojem przystępował do rozwiązania kłopotów życiowych. Nieraz radzi pacjentowi unikać wszelkich napięć emocjonalnych czy też denerwujących sytuacji. Należytą troską można wielce się przyczynić do dobrego zdrowia własnego serca.

Ale mimo dużej wagi stanu fizycznego serca o wiele ważniejsze jest zdrowie serca symbolicznego. Zwróćmy uwagę, jak to podkreślą Słowo Boże, Biblia: „Nad wszystko, czego ludzie strzegą, strzeż serca twego; bo z niego żywot pochodzi.” Owo symboliczne serce jest siedzibą uczuć, a stąd też punktem wyjściowym pobudek. Jest czynnikiem w podstawowej mierze wpływającym na sposób naszego mówienia, myślenia i działania. Toteż okoliczność, czy nasze poczynania są dobre, czy złe, czy podobają się Bogu, czy nie — zależy właśnie od stanu tegoż symbolicznego serca. — Prz. 4:23.

To nasze „serce” codziennie wchłania myśli i wrażenia napływające z mózgu i całego systemu nerwowego. Nasze siedlisko uczuć karmi się więc tym, co czytamy, słyszymy, widzimy, o czym myślimy i co czynimy. Na odwrót z symbolicznego serca wypływa prawie nieprzerwany strumień uczuć i przejawów miłości lub nienawiści, co ukazuje, jacy właściwie jesteśmy w swoim wnętrzu. Ponieważ Bóg nas osądza na podstawie tych porywów serca, można słusznie powiedzieć, że stąd „żywot pochodzi”, czyli że od niego zależy życie. Naprawdę więc powinniśmy stale sprawdzać stan swego symbolicznego serca!

Sam Jezus Chrystus napominał uczniów, żeby pilnie zważali na usposobienie swoich serc. Wypowiadając swe dobrze znane proroctwo dotyczące dni ostatecznych i wydarzeń, jakie miały znamionować jego drugą obecność z władzą Królestwa, skierował do naśladowców, którzy by żyli w tym doniosłym czasie, następującą przestrogę: „Baczcie na siebie, aby serca wasze nie były ociężałe wskutek obżarstwa i opilstwa oraz troski o byt.” (Łuk. 21:34) Ponieważ spełniające się proroctwa biblijne wskazują, iż właśnie teraz żyjemy w czasie, o którym mówił Jezus, więc jest sprawą żywotną, byśmy usłuchali tej rady i pilnie zważali na swe serca. Czy wiesz, czytelniku, jak należy badać stan zdrowia swego serca?

JAK SPRAWDZAĆ SERCE

Chcąc uzyskać dokładne rozeznanie co do jego stanu, musimy sami siebie zbadać, i to rzetelnie. Żaden inny człowiek nas w tym nie zastąpi, ponieważ nie zdoła odczytać bezbłędnie, jakie są nasze najskrytsze myśli, nadzieje, aspiracje i pragnienia. Dokonując więc takiego przeglądu, powinniśmy dążyć do stwierdzenia, czy zawartość naszego serca podoba się Bogu. A skoro się przekonamy, że trzeba dokonać pewnych zmian, powinniśmy przyznać to przed samym sobą i poczynić odpowiednie kroki, aby utrzymać serce w ryzach uchodzących za słuszne w oczach Bożych.

Cóż wyjawia wejrzenie w twoje serce? Czy stwierdzasz, że jest obciążone troskami o rzeczy materialne, że koncentruje się głównie na sprawach jedzenia, picia i zarobienia na utrzymanie? Prawdą jest, że zapewnienie należytych warunków bytu sobie i rodzinie często wymaga długich godzin pracy zarobkowej. To rzecz zupełnie zrozumiała. Jezus wszakże radził sprawdzać, czy serce nie jest do tego stopnia obciążone tymi sprawami życia codziennego, że już nie potrafisz zwracać należytej uwagi na sprawy duchowe, takie jak: modlitwa do Boga, Jego obietnice co do nowego systemu rzeczy oraz kwestia, co możesz czynić w służbie dla Niego.

Dla przekonania się o tym zapytaj siebie: Z czym czuję się ściśle związany? Na czym skupia się moje zainteresowanie wtedy, gdy nie potrzebuję się koncentrować na bieżącej pracy? Czy zwraca się natychmiast ku temu, by uczynić zadość pragnieniu rozrywek? Czy myśli moje wciąż tylko obracają się wokół tego, jaki film lub program telewizyjny warto by było obejrzeć albo kiedy sobie kupię upragniony strój? Może treścią moich rozmyślań są zabawy taneczne, sport lub flirty? Czy ciągle myślę o tym, jak zdobyć awans w zakładzie pracy lub w swoim zawodzie, aby się lepiej zabezpieczyć materialnie? Czy troski moje ograniczają się wyłącznie do codziennych wymagań życia, jak: zakupy, przygotowanie posiłków, starania o dom i tym podobne? Czy owe troski i starania o zaspokojenie osobistych pragnień tak mnie obciążają, że rzadko zwracam uwagę na to, co Bóg mówi w swoim Słowie i co powinienem czynić jako chrześcijanin, czy raczej przeciwnie, wszystkie sprawy życia powszedniego uzależniam od faktu, iż jestem chrześcijaninem?

Jezus rozumiał, że jego naśladowcy będą mieli do spełnienia liczne obowiązki. Właśnie dlatego ostrzegł, by nie pozwalać tym sprawom przeciążyć serca i przeszkodzić w przyjęciu prawdy Bożej. Jezus zdawał sobie sprawę z takiego niebezpieczeństwa, ponieważ widział, do jakiego stopnia jego współcześni, do których mówił w pierwszym stuleciu, mieli serca zapełnione innymi sprawami, wskutek czego nie było w nich miejsca na poselstwo prawdy. O gromadzie tego rodzaju ludzi powiedział kiedyś: „Stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby przypadkiem oczyma nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie zrozumieli i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił.” — Mat. 13:15, BT.

Nie chcemy chyba, żeby nasze serca tak otępiały na sprawy duchowe, iżby nas irytowała mowa o prawdzie biblijnej. Łatwo jednak mogłoby dojść do tego, gdybyśmy przykładali serca do rzeczy i pragnień materialnych, zawsze tylko nimi zapełniając umysły. Pamiętajmy, że w słynnym kazaniu na górze Jezus powiedział: „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, (...) ale gromadźcie sobie skarby w niebie (...). Albowiem gdzie jest skarb twój — tam będzie i serce twoje.” — Mat. 6:19-21.

Podobnie jak istnieje niebezpieczeństwo rozwijania się choroby fizycznego serca poza naszą świadomością, tak też jest możliwe, iż zachoruje nasze symboliczne serce, siedziba uczuć i pobudek, choć nic o tym nie będziemy wiedzieli. Dlatego musimy systematycznie badać to serce, sprawdzać swe pragnienia i dążenia. Chrześcijański apostoł Paweł dobrze podkreślił potrzebę tego, gdy napisał: „Baczcież, bracia, aby nie było w kimś z was złego serca, w którym niedowiarstwo prowadzi ku odstępstwu od Boga żywego.” — Hebr. 3:12, NDb.

DLACZEGO JEST TO TERAZ SPRAWĄ PILNĄ

Celem uwypuklenia, dlaczego trzeba koniecznie teraz sprawdzać stan swego serca, Jezus rzekł: „Aby ów dzień was nie zaskoczył niby sidło; przyjdzie bowiem znienacka na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi.” (Łuk. 21:34, 35) O jakim dniu mówił tutaj Jezus? Oczywiście o doniosłym dniu wykonania wyroków Bożych, kiedy wszyscy uchylający się od zważania na Jego Słowo i od stosowania się do niego w życiu zostaną z ziemi usunięci. Żaden z ludzi wykazujących złe serce nie może liczyć na ocalenie!

W związku z tym zapamiętajmy sobie, jak natchniony apostoł określił złe serce. Oświadczył, że jest to serce, „w którym niedowiarstwo prowadzi ku odstępstwu od Boga żywego”. Tak, sercem złym jest nie tylko takie, które nastawione jest na niemoralność, ale i serce obciążone jedzeniem i piciem oraz troskami bytowymi do tego stopnia, że Bóg i Jego Słowo zostają odsunięte na bok. Zauważmy, jak Jezus ukazał błąd popełniony przez ludzi, co zginęli w ogólnoświatowym potopie za dni Noego, bo nie chciało się im zastanawiać nad powagą czasów, których dożyli.

„Jak było za czasów Noego”, rzekł Jezus, „tak będzie też przy przyjściu [obecności, NW] Syna Człowieczego. W czasach, które poprzedzały potop, ludzie ucztowali i pili, żenili się i wydawali za mąż, aż do dnia, w którym Noe wszedł do Korabia; nie wiedzieli o niczym [zupełnie nie brali pod uwagę poselstwa Bożego, jakie głosił Noe], aż nastał potop i pochłonął wszystkich. Tak samo będzie przy przyjściu Syna Człowieczego.” — Mat. 24:37-39, Kow; 2 Piotra 2:5.

Skoro żyjemy teraz w czasach podobnych do dni Noego, otoczeni będąc mnóstwem ludzi o sercu ospałym i nieczułym, jest dla nas sprawą nader istotną, żebyśmy się zastosowali do rady Jezusa: „Czuwajcie zatem w każdej chwili i módlcie się, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co nastąpi, i ostać się przed Synem Człowieczym.” (Łuk. 21:36, Kow) Aby pozostać w stanie duchowo przebudzonym, musimy studiować Boże Słowo i systematycznie stykać się z ludźmi o sercach zwróconych ku służbie Bożej. Przyczyni się to nam do zachowania silnej wiary i zapobiegnie „odstępstwu od Boga żywego”. Pomoże nam stale ‚szukać najpierw Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości’, natomiast wszystkie inne sprawy pozostaną wtedy na sobie należnym drugim miejscu w naszym życiu. — Mat. 6:33.

Władza w Królestwie wraz z wszelkimi uprawnieniami do sądzenia powierzona jest teraz w ręce Syna Człowieczego, Jezusa Chrystusa. (Jana 5:22) „Ostać się” przed nim i uzyskać prawo do życia w nowym systemie rzeczy, jaki nastąpi po wykonaniu sądów Bożych, zdołają jedynie ci, których serca są prawe, nie obciążone troskami bieżącego życia, lecz czyste i skore do poznawania woli Bożej, jak też do należytego ocenienia licznych przejawów Jego niezasłużonej życzliwości.

Jakże pilną sprawą jest więc czuwanie nad stanem swego serca! Królestwo Boże i sprawy z nim związane powinny stać u nas na pierwszym miejscu. W przeciwieństwie do przemijających dóbr doczesnego życia Królestwo trwać będzie zawsze. Popierając je z całego serca, uchronimy się od zagłady, która czeka teraźniejszy samolubny system rzeczy, i stać będziemy przed Synem Człowieczym w blasku jego uznania. A więc koniecznie zajmij się swym sercem! Pójdź za biblijną radą: „Nad wszystko, czego ludzie strzegą, strzeż serca twego; bo z niego żywot pochodzi.” — Prz. 4:23.

    Publikacje w języku polskim (1960-2026)
    Wyloguj
    Zaloguj
    • polski
    • Udostępnij
    • Ustawienia
    • Copyright © 2025 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
    • Warunki użytkowania
    • Polityka prywatności
    • Ustawienia prywatności
    • JW.ORG
    • Zaloguj
    Udostępnij