BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • w71/13 ss. 23-24
  • Pytania czytelników

Brak nagrań wideo wybranego fragmentu tekstu.

Niestety, nie udało się uruchomić tego pliku wideo.

  • Pytania czytelników
  • Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1971
  • Podobne artykuły
  • Pytania czytelników
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 2002
  • Jak Świadkowie Jehowy zapatrują się na pogrzeby?
    Najczęściej zadawane pytania na temat Świadków Jehowy
  • Chrześcijański pogląd na zwyczaje pogrzebowe
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1998
  • Okazywanie szacunku zmarłym — w jaki sposób?
    Przebudźcie się! — 1970-1979
Zobacz więcej
Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1971
w71/13 ss. 23-24

Pytania czytelników

● Co oznaczają słowa modlitwy do Boga: „Nie wódź nas na pokuszenie”? — E. D.

Słowa te wchodzą w skład powszechnie znanej wzorcowej modlitwy, którą podał Jezus. Zaleciwszy swym uczniom, by modlili się o przebaczenie, Chrystus zakończył tę modlitwę słowami: „I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego” (Mat. 6:12, 13; Łuk. 11:4). Ten sam tekst według „Biblii Tysiąclecia” brzmi: „I nie wystawiaj nas na pokusę, ale nas zachowaj od złego”.

Niektórzy zastanawiali się, czy to oznacza, że skoro człowiek nie zanosi do Boga wyżej wspomnianej prośby, to Bóg kusi go do grzechu? Byłoby to jednak absolutnie niemożliwe, gdyż natchniony przez Jehowę przyrodni brat Jezusa, imieniem Jakub, napisał: „Niechaj nikt, gdy wystawiony jest na pokusę, nie mówi: Przez Boga jestem kuszony; Bóg bowiem nie jest podatny na pokusy do złego ani sam nikogo nie kusi” (Jak. 1:13). Słowa Jezusa należy rozpatrywać w świetle tego wersetu i w harmonii z nim.

Co właściwie miał na myśli Jezus, dobrze wyjaśniają przeżycia Adama i Ewy. Bóg pozwolił im spożywać do syta z ‚wszelkiego drzewa miłego z wyglądu i rodzącego smaczny owoc’. Mieli się tylko trzymać z dala od drzewa poznania dobra i zła. — 1 Mojż. [Rodz.] 2:9, 16, 17, BT.

Prawda, że stanowiło to dla nich próbę. Ale nie była to złośliwa próba obmyślona dla zaszkodzenia im. Bóg nie postępował tak jak religijni wrogowie Chrystusa, którzy knuli przeciw niemu, aby go schwytać w pułapkę i tym sposobem zdobyć usprawiedliwienie swego zamiaru wydania go na śmierć (Mat. 22:15-18; Marka 11:18; 12:13; Jana 11:53). Za pomocą całkiem prostej próby Jehowa zamierzał stwierdzić wyraźnie, jacy są pierwsi nasi rodzice, to znaczy czy jako osoby obdarzone wolną wolą faktycznie pragną posłusznie służyć swemu Stwórcy.

Zwróćmy jednak uwagę na pewien znamienny szczegół w postępowaniu Boga: Aby dopomóc Adamowi i Ewie do uniknięcia błędu, a więc żeby ‚nie wodzić ich na pokuszenie’, czyli nie ‚wystawiać ich na pokusę’, wyjaśnił im otwarcie, że nieposłuszeństwo skończyłoby się źle, bo może za sobą pociągnąć ich śmierć. Z całą pewnością ostrzeżenie człowieka przed złem nie jest równoznaczne z kuszeniem go do złego. Czy to nie Diabeł kusił pierwszą parę ludzką? To on upatrzył dogodną sposobność kuszenia ich do przekroczenia granic zakreślonych im przez Boga. Fałszywy opis wyniku spożycia owocu danego drzewa wzbudził złe pragnienie, które w rezultacie doprowadziło do grzechu. — 1 Mojż. 3:1-6; Jak. 1:14, 15.

Podobnie jak w wypadku Adama i Ewy, Bóg ‚nie wodzi’ dzisiaj chrześcijan ‚na pokuszenie’, ostrzegając ich przed złem i uprzedzając o tym, jaki byłby wynik, gdyby uczestniczyli w takich rzeczach. W ten sposób udzielona jest nam pomoc, byśmy się wystrzegali pokusy do zła.

Jehowa na przykład wyraźnie mówi nam, że cudzołóstwo jest grzechem i że należy go unikać (2 Mojż. 20:14; Rzym. 13:9, 10). Jest to ostrzeżenie, abyśmy nie byli nieświadomi, co jest złe. Bóg przedkłada również, jaki byłby wynik takiego niegodnego postępowania ze strony chrześcijanina: skalałby łoże małżeńskie, zostałby niepomyślnie osądzony i nie odziedziczyłby Królestwa (Hebr. 13:4; 1 Kor. 6:9, 10). Całkiem oczywistą jest rzeczą, że Jehowa nie kusi chrześcijan do popełniania cudzołóstwa. Wprost przeciwnie; weźmy pod uwagę chociażby wspaniałą radę zawartą w Liście 1 do Koryntian 7:5. Parom małżeńskim, które by za obopólną zgodą powstrzymywały się na pewien czas od stosunków cielesnych, dano radę, żeby następnie ‚znowu podejmowały współżycie, aby ich Szatan nie kusił’ do cudzołóstwa. Pokusa nie pochodziłaby od Boga, który radzi czuwać i z góry ostrzega, lecz od Szatana za pośrednictwem działania złego pragnienia.

Podobnie w Liście 1 do Tymoteusza 6:9, 10 Jehowa ostrzega, że umiłowanie pieniędzy jest niebezpieczne i może prowadzić do różnych złych skutków. Oświadcza wyraźnie, że w wyniku tej miłości i postanowienia, żeby się wzbogacić, można zboczyć od wiary i uwikłać się w rozliczne cierpienia. Zostajemy tym sposobem powiadomieni o tym, co jest złe, i możemy sobie uświadomić szkody, jakie byśmy ponieśli, gdybyśmy się nie oparli temu pokuszeniu. — 2 Kor. 2:11.

Człowiek, który się modli, żeby nie być wystawionym na pokusy, zobowiązuje sam siebie do uczynienia wszystkiego, co w jego mocy, aby tych pokus unikać. Można tu wymienić wystrzeganie się myśli, które podbudowują złe pragnienia, jak również sytuacji według wszelkiego prawdopodobieństwa narażających na pokusy. Człowiek taki musi również dopuścić, by Jehowa go wzmacniał, musi studiować Słowo Boże, aby nauczyć się odróżniania dobra od zła.

Zatem słowa Jezusa: „Nie wódź nas na pokuszenie”, nie oznaczają, jakoby Bóg lubił nas kusić czy wprowadzać w sytuacje, które kuszą do złego, i jakoby właśnie stąd wynikała konieczność błagania Go, by tego nie robił. Stanowią one raczej prośbę, żeby Bóg nie pozostawiał nas w nieświadomości co do złych rzeczy, które mogłyby się stać pokusą, ale żeby nas ostrzegał i dodawał nam sił, dzięki czemu byśmy mogli unikać pokuszeń albo je przetrwać.

    Publikacje w języku polskim (1960-2026)
    Wyloguj
    Zaloguj
    • polski
    • Udostępnij
    • Ustawienia
    • Copyright © 2025 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
    • Warunki użytkowania
    • Polityka prywatności
    • Ustawienia prywatności
    • JW.ORG
    • Zaloguj
    Udostępnij