-
Pobudzani „żywą nadzieją”Strażnica — 1980 | nr 7
-
-
113 672; oznacza to 19,6 procent wzrostu w stosunku do roku poprzedniego. Podniosła się również liczba Świadków wyruszających do pracy w polu oraz ilość godzin poświęconych służbie Królestwa. Dokonano więcej odwiedzin ponownych u ludzi zainteresowanych i prowadzono więcej studiów biblijnych w domach osób o usposobieniu owiec. Studia takie wydają owoc, co potwierdza najwyższa dotąd frekwencja na najważniejszym zgromadzeniu w roku — na Pamiątce śmierci Jezusa. W sumie zebrało się 5 323 766 obecnych, co stanowi wzrost o 4,4 procent w porównaniu z rokiem ubiegłym. Mamy nadzieję, że te trzy miliony ludzi, którzy przyszli na tę uroczystość nie będąc Świadkami, uczynią dalsze postępy i wezmą udział w ‛publicznym wyznawaniu ku zbawieniu’ (Rzym. 10:8-10, NW).
19. (a) Jakie pokrzepiające szczegóły zawiera sprawozdanie dotyczące działalności pionierów? (b) Jakimi sposobami pionierzy przyczyniają się do wykonania ‛większych dzieł’?
19 Ileż otuchy dodaje widok dalszego wzrostu w szeregach „pionierów” — pełnoczasowych głosicieli Królestwa. Średnio pracowało ich co miesiąc 127 558, a więc o 10,5 procent więcej niż w roku 1978. Wnoszą oni duży wkład w ‛większe dzieła’ dokonywane w obecnym „czasie końca”; wielu z nich skorzystało z dwutygodniowego Kursu Służby Pionierskiej, przeprowadzanego po całej ziemi, co okazało się dla nich błogosławieństwem i pokrzepieniem do dalszej działalności (Dan. 12:4, Biblia Tysiąclecia, wyd. I). Zainteresowanie wstąpieniem w szeregi „pionierów stałych” wykazuje również dużo innych osób. W samym tylko sierpniu ubiegłego roku zgłosiło się do tej służby w Stanach Zjednoczonych 896 ochotników, a w Japonii 777. Wiele krajów zaraportowało najwyższą liczbę „pionierów pomocniczych”, czyli takich, którzy prowadzą wytężoną działalność przez jeden lub kilka miesięcy. Stanowi to niemałą zachętę dla zborów i pobudza je do ‛większych dzieł’.
20. (a) Jaką zachętą powinno dla nas być sprawozdanie ze służby w roku 1979? (b) Co powinniśmy więc czynić w związku z naszą „żywą nadzieją”?
20 Ogólnie biorąc, sprawozdanie z działalności w roku służbowym 1979 daje wszystkim Świadkom Jehowy uzasadnione powody do radości. Dla wszystkich razem i każdego z osobna powinno być bodźcem do pełnego uczestniczenia w ‛większych dziełach’, póki jeszcze jest na to czas. Powinno pobudzać nas do ‛trzymania się mocno publicznego wyznawania naszej nadziei’; wtedy będziemy przez Jezusa ‛stale składać Bogu ofiarę wysławiania, to jest owoc warg publicznie wyznawających jego imię’ (Hebr. 10:23; 13:15, NW). Oby „żywa nadzieja” naprawdę była dla nas taką zawsze!
-
-
„Jehowa uczynił wielką rzecz”Strażnica — 1980 | nr 7
-
-
„Jehowa uczynił wielką rzecz”
ILEŻ pokrzepienia niosą „dobre wieści z dalekiej krainy”! (Prz. 25:25). Rzeczywiście wielką radość sprawił list z Bangi w Republice Środkowoafrykańskiej, wysłany 1 października 1979 roku z oficjalnej placówki Świadków Jehowy zarejestrowanych w tym kraju pod (francuską) nazwą „Association Les Temoins de Jéhovah”. Oto jego wstępne słowa:
„Czy nie dziwi was ten papier listowy z nadrukiem Towarzystwa? Właściwie jesteśmy tutaj nie mniej zaskoczeni od was. W gruncie rzeczy od godziny 18 w czwartek, 27 września, wszyscy Świadkowie Jehowy w Republice Środkowoafrykańskiej przeżywają jakby piękny sen, napełnieni tą samą niewymowną radością, którą wyraża Psalm 126. Ogłoszono wtedy publicznie przez państwową radiostację w Bangi, że ostatecznie zniesiono zakaz, którym obłożono Świadków Jehowy dnia 19 sierpnia 1976 roku, wobec czego znowu wolno im swobodnie głosić po całym terytorium Republiki Środkowoafrykańskiej”.
Wraz z tą radosną wiadomością nadszedł egzemplarz dekretu rządowego podpisanego przez prezydenta republiki, Davida Dackę; było to urzędowe potwierdzenie zniesienia zakazu. Pan Dacko zajął miejsce cesarza Bokassy, stając na czele rządu w dniu 20 września, i trzeba pogratulować mu szybkiego działania w celu przywrócenia wolności religijnej i swobody wypowiedzi uciśnionym Świadkom Jehowy.
Jak zareagowali ci chrześcijanie na to światłe posunięcie rządu? Doniesienie z Bangi opiewa dalej:
„Tutejsi bracia bezzwłocznie podjęli na nowo gorliwą działalność. Zaraz w sobotę spora ich liczba znowu wyruszyła z radością do pracy od drzwi do drzwi. Te zbory, które miały dostęp do swych Sal Królestwa, zorganizowały już w nich niedzielny wykład publiczny i studium ‛Strażnicy’. W samym tylko mieście, gdzie dotąd w trzech zborach działało łącznie 150 [Świadków], zanotowaliśmy wczoraj ogólną liczbę 612 obecnych. Nawet dużo ludzi nie będących Świadkami Jehowy wyraziło radość ze zniesienia zakazu. [Niektórzy] zapytują (...), dlaczego wszystkie inne religie ściśle się związały [z poprzednim rządem], a tylko Świadkowie Jehowy pozostali całkowicie neutralni”.
Świadkowie Jehowy swoją neutralnością wobec przewrotów politycznych i konfliktów występujących aktualnie w różnych częściach Afryki zaskarbili sobie szacunek wielu osób i miejscami również czynników rządzących. W przeciwieństwie do religii nominalnego chrześcijaństwa, które starają się przypochlebiać każdemu będącemu u władzy, bez względu na to, czy jest usposobiony liberalnie, czy dyktatorsko — Świadkowie Jehowy konsekwentnie przestrzegają jedynej postawy godnej prawdziwych chrześcijan, mianowicie: ‛nie są cząstką świata’. W wielu krajach z tego powodu doznają prześladowań. Decydują się jednak na to, idąc za przykładem swego Mistrza; Jezus Chrystus zniósł wszystko „dla radości, która była wystawiona przed nim” (Jana 15:18-21; Hebr. 12:2, NW).
Swego czasu Gamaliel, przedstawiciel elity rządzącej w Jeruzalem, udzielił mądrej rady w sprawie chrześcijan z pierwszego stulecia: „Odstąpcie od tych ludzi i puśćcie ich” (Dzieje 5:38). Pan David Dacko jako prezydent Republiki Środkowoafrykańskiej postąpił tak samo szlachetnie z chrześcijańskimi Świadkami Jehowy. Zyskał przez to na całym świecie pochwałę u ludzi miłujących wolność. Można też żywić nadzieję, że władze innych krajów afrykańskich, gdzie Świadkowie Jehowy nadal są pod zakazem, pójdą za jego dobrym przykładem i przyznają tym spokojnym chrześcijanom wolność wielbienia Jehowy Boga w sposób nakreślony im na kartach Jego Słowa, Pisma Świętego.
Świadkowie Jehowy w Republice Środkowoafrykańskiej z prawdziwą przyjemnością podejmują słowa Psalmu 126:2, 3: „Usta nasze (...) napełniły się śmiechem, a nasz język radosnym wołaniem. Zaczęto wtedy mówić między narodami: ‛Jehowa uczynił wielką rzecz tym, co sprawił dla nich’. Jehowa uczynił wielką rzecz tym, co dla nas sprawił. Ogarnęła nas radość” (NW).
-