Potrzeba więcej nauczycieli
1 W okresie minionych pięciu lat ochrzczono na całym świecie blisko 600 000 nowych uczniów Jezusa Chrystusa. W tym samym czasie liczba zborów powiększyła się o ponad 2700. Nic więc dziwnego, że w zborach potrzeba więcej nauczycieli.
2 Z listu do Hebrajczyków 5:12-14 wynika, że z czasem chrześcijanie powinni drugich nauczać ważnych prawd ze Słowa Bożego (por. Tyt. 2:3, BT; Dzieje 18:24-26). Jednakże od tych, którzy ‛się ubiegają’ o „dobrą pracę” usługiwania w roli nadzorców i pasterzy, wymaga się czegoś więcej niż takiego nauczania w sensie ogólnym; muszą być specjalnie „wykwalifikowani do nauczania” (1 Tym. 3:1, 2; por. z tym 1 Tym. 5:17; Tyt. 1:5, 9).
3 Skoro Biblia pochwala dążenie do większych przywilejów w zborze, to jak rozumieć słowa z Listu Jakuba 3:1? Czytamy tam: „Niewielu z was powinno zostać nauczycielami, bracia moi, bo wiecie, że otrzymamy surowszy osąd”. Czyżby Jakub chciał w ten sposób zniechęcić tych, którzy szczerze pragną służyć jako nauczyciele? Bynajmniej. Podkreśla raczej, że z nauczaniem w zborze wiąże się wielka odpowiedzialność. Przy spełnianiu swoich zadań starsi muszą się bardziej liczyć z pociągnięciem do obrachunku niż ogół chrześcijan (Łuk. 12:48). Perspektywa ‛surowszego osądu’ nie jest dla starszych sprawą błahą. Przecież podobnie jak ich chrześcijańscy bracia są tylko niedoskonałymi ludźmi. Sam Jakub przyznał: „Wszyscy bowiem często upadamy” (Jak. 3:2).
4 Przejawy niedoskonałości ze strony starszych często w większym stopniu rzucają się w oczy niż takie same potknięcia innych członków zboru. Dlaczego? Ponieważ ciągle stają przed zborem, nauczając, napominając i strofując. Członkowie zboru bacznie obserwują ich poczynania, gdyż chcieliby w nich widzieć przykłady właściwego, chrześcijańskiego postępowania.
5 Byłoby dobrze, gdyby każdy, kto nie został wyznaczony na starszego, lecz sądzi, iż powinien nim być, starannie rozważył wspomniane słowa Jakuba. Mógłby zadać sobie pytanie: Dlaczego właściwie chcę być starszym? Czy dlatego, że pragnę więcej pracować dla braci? Czy kieruję się całkiem niesamolubnymi pobudkami, czy raczej zależy mi na powszechnym szacunku, jaki otacza tego, kto jest nauczycielem swoich współwyznawców? Czy naprawdę jestem w stanie znieść bardziej surowy osąd niż inni członkowie zboru? Czy mam tyle mądrości i wnikliwości, żeby rozpatrywać różne sprawy wyłaniające się w życiu człowieka? Czy potrafię udzielić zdrowej biblijnej rady, która by rzeczywiście pomogła drugim w rozwiązywaniu problemów osobistych i rodzinnych?
6 Wielu chrześcijan, świadomych swych ograniczeń przynajmniej pod niektórymi względami, przyznaje z całą gotowością, iż brak im kwalifikacji wymaganych od starszych. Cieszą się z tego, że odpowiedzialni bracia, mający potrzebne kwalifikacje duchowe, przedkładają lojalność wobec Jehowy ponad osobistą przyjaźń i dlatego nie zalecili ich do grona starszych. Tacy chrześcijanie, ceniący sobie prawdę, dobrze wiedzą, że nie dzieje się im żadna krzywda; mogą przecież spożytkować umiejętności i zdolności w innych gałęziach służby. Ponadto wiedzą, że mogą nadal pracować nad sobą, aby w przyszłości zostać nauczycielami w zborze, nie dla własnej chwały, lecz ku pożytkowi braci w wierze. Mogą nawet podejść do starszych w zborze i zapytać, co by należało zrobić, aby wykazać postępy w dziedzinach, w których niezupełnie jeszcze potrafią sprostać wymaganiom, jakie Biblia stawia starszym.
7 Jeżeli któryś z braci lubi się popisywać i usiłuje rywalizować z innymi, aby starać się wywrzeć wrażenie na otoczeniu swymi zdolnościami, to przede wszystkim powinien dołożyć starań, żeby rozwinąć w sobie więcej pokory (odczytaj Jakuba 3:13, 14). Człowieka naprawdę mądrego nie cechuje zbytnia pewność siebie, tylko pokora i skromność. Ludzie przejęci gorzką zawiścią i skłonni do kłótni nie mają podstaw, by się chełpić, że są odpowiednio wykwalifikowani do nauczania braci. Roszczenia ich sprzeciwiałyby się prawdziwej wymowie faktów.
8 A zatem każdy, kto chciałby usługiwać jako nauczyciel w zborze, powinien starannie przemyśleć swe pobudki i pokornie ocenić swoje kwalifikacje (Rzym. 12:3, 16). Powinien sobie uświadomić, że liczy się nie tylko wiedza i zdolności, lecz prawdziwie chrześcijańska osobowość oraz szczera miłość do Jehowy i Jego Słowa, jak również do braci (1 Kor. 13:1, 2, 4; 14:6, 26). Zamiast zalecać samego siebie pod takim czy innym względem, lepiej jest poczekać, aż zrobią to za nas inni (2 Kor. 10:12, 18; por. Prz. 25:27; 27:2). Chociaż potrzeba więcej nauczycieli, nikt nie powinien przyjmować na siebie takiego obowiązku, jeżeli nie ma odpowiednich kwalifikacji. Oby Jehowa dał zborom dobrych nauczycieli, żebyśmy wszyscy mogli się jeszcze bardziej przybliżyć do Niego!