Codzienne badanie Pisma
„Człowiek ma żyć nie samym tylko chlebem, lecz każdą wypowiedzią pochodzącą z ust Jehowy” (Mat. 4:4). Ileż w tym prawdy! Podobnie jak pokarm fizyczny, tak też pokarm duchowy ze Słowa Bożego musimy przyjmować codziennie. Nie bez powodu królom izraelskim nakazano, żeby czytali prawo Jehowy „przez wszystkie dni swego życia” (Powt. Pr. 17:19).
Wspaniały przykład dali pod tym względem mieszkańcy Berei, którym głosił apostoł Paweł. W Dziejach Apostolskich 17:11 czytamy: „Ci (...) byli szlachetniejszego usposobienia niż tamci w Tesalonice, bo przyjęli słowo z największą gotowością umysłu, codziennie troskliwie badając Pisma, czy tak się rzeczy mają”.
Ponieważ cechowała ich szlachetność, nie byli przesadnie krytyczni, nieprzyjaźnie usposobieni ani sceptycznie nastawieni do tego, co słyszeli. Widząc gorliwość i szczerość Pawła, niewątpliwie słuchali go z szacunkiem i „największą gotowością”.
Nie znaczy to jednak, że Berejczycy byli łatwowierni lub naiwni, gotowi uwierzyć we wszystko. Wręcz przeciwnie, „troskliwie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają”. Było to uzasadnione, gdyż dobrą nowinę o Mesjaszu usłyszeli po raz pierwszy. Zastanawiali się zatem, czy naprawdę tak się rzeczy mają, czy nie jest to zbyt piękne, żeby było prawdziwe.
W celu zachęcenia nas do naśladowania szlachetnych Berejczyków i ułatwienia nam codziennego studiowania Pisma Świętego organizacja Boża już od roku 1907 wydaje publikacje zawierające wersety biblijne i komentarze przewidziane do rozpatrywania na każdy dzień. Najpierw wydano Codzienną mannę, a od roku 1927 w Rocznikach Świadków Jehowy teksty dzienne i komentarze. (Warto zaznaczyć, że na podstawie Codziennej manny co roku omawiano te same wersety i komentarze).
U nas od lat są wydawane Teksty dzienne i komentarze. Wprawdzie nie mamy ich tyle, by każdy miał najnowsze wydanie, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by korzystać ze starszych egzemplarzy tej publikacji.
W niektórych rodzinach tekst dzienny omawia się wieczorem, ponieważ wtedy wszyscy są w domu, lepiej jest jednak robić to z samego rana. Otrzymujemy listy od rodziców, którzy piszą, że takie poranne dyskusje przygotowują umysły dzieci do pokonywania codziennych trudności zagrażających ich zdrowiu duchowemu, z którymi spotykają się na przykład w szkole.
Niedawno pewna nauczycielka w Meksyku zapytała uczennicę, dlaczego wyróżnia się wśród dzieci. Dziewczynka odpowiedziała, że jest Świadkiem Jehowy i co dzień rano rozpatruje tekst dzienny zaczerpnięty z Biblii. Nauczycielka poprosiła ją, by odtąd co dzień czytała dzieciom w klasie kolejne teksty i komentarze.
Podczas rozważania tekstu dziennego ojciec lub matka może zadawać dzieciom proste pytania, które by pobudzały do myślenia oraz do wypowiadania się. Gdy dziecko daje błędny komentarz bądź też odpowiada ogólnikowo albo bez namysłu, zdradzając tym brak zrozumienia spraw duchowych, można mu udzielić pouczających wyjaśnień. Takie poranne rozmowy nastręczają dogodną sposobność, by budować dzieci materiałami ogniotrwałymi z pożytkiem dla całej rodziny (1 Kor. 3:12-15).