-
Czy miałeś kiedyś łączność z organizacją Jehowy?Strażnica — 1988 | nr 8
-
-
Czy miałeś kiedyś łączność z organizacją Jehowy?
MŁODEGO człowieka dręczyło uczucie wstydu i przygnębienia. Znoszona i podarta odzież, niegdyś elegancka, teraz wyraźnie świadczyła o tym, że popadł w tarapaty. Wracając myślą do dalekich stron rodzinnych, poczuł głęboką odrazę do rozwiązłego życia, jakie prowadził, oraz do tego, jak roztrwonił ojcowiznę, którą na swoje życzenie otrzymał wcześniej, niż mu się należała. Ponieważ na domiar złego miał pusty żołądek, tęsknił za domem, gdzie nawet sługom jego ojca powodziło się o wiele lepiej. Jakże chciałby się znaleźć na ich miejscu!
Ale jak by go przyjął ojciec, gdyby teraz wrócił? Po tak haniebnym nadużyciu jego życzliwości trudno było liczyć na serdeczne przywitanie czy nawet wpuszczenie do środka. Niemniej skołatane serce i umysł opanowało jedno gorące pragnienie: Wracać!
Jakże mało wiedział ów młodzieniec o uczuciach, które żywił do niego ojciec! Jakże wielka niespodzianka go czekała, gdy się zbliżał do domu, w którym niegdyś mieszkał! „Był jeszcze daleko, gdy ojciec go zobaczył, a zdjęty litością pobiegł i rzucił mu się na szyję oraz czule go ucałował” (Łuk. 15:20).
Czy ty nie porzuciłeś domu, jak ten syn marnotrawny? Czy nie opuściłeś swego Ojca, Jehowy, i Jego organizacji? W takim razie może i ty chciałbyś wrócić?
Ci, co odeszli od organizacji Jehowy, w większości wypadków nie uczynili tego dokładnie tak, jak syn marnotrawny. Wielu odsuwa się od niej stopniowo, prawie niezauważalnie — niby łódka unoszona przez falę, która z wolna coraz bardziej oddala się od brzegu. Trudności finansowe, kłopoty rodzinne, choroby lub chęć „wybicia się” w świecie tak ich absorbują, że sprawy duchowe schodzą na dalszy plan. Inni dopuścili, by zgorszyło ich postępowanie kogoś, kto miał łączność ze zborem chrześcijańskim, albo porzucili organizację Jehowy, gdyż nie mogli się zgodzić z podanym przez nią wyjaśnieniem jakiejś myśli. Jeszcze inni dali się opanować zniechęceniu i wycofali się, bo obecny system rzeczy nie dobiegł końca wtedy, gdy się tego spodziewali.
Jeżeli i ty przestałeś utrzymywać łączność z organizacją Jehowy, to zapewne doszło do tego dla którejś z tych przyczyn. Ale cokolwiek było powodem, czy nie czas pomyśleć o powrocie? (Mat. 18:12-14).
CZY SIĘ ZGORSZYŁEŚ?
Biorąc pod uwagę, ile człowiekowi brakuje do doskonałości, powinniśmy liczyć się z tym, że niekiedy powstają różnice zdań. Dla niektórych stało się to jednak kamieniem obrazy. Inni zgorszyli się, gdy ktoś, kogo bardzo szanowali, postąpił nierozważnie lub nie po chrześcijańsku albo popełnił jakieś wykroczenie.
Czy tak było z tobą? Bez względu na przyczynę zgorszenia na pewno nie spowodował go Jehowa (por. Gal. 5:7, 8). Czy więc warto zrywać z Nim więź z powodu postępku innej osoby? Czy raczej nie należałoby dalej wiernie Mu służyć, a przy tym ufać, że On wie, co się dzieje, i czule zajmie się nami? (Kol. 3:23-25).
Niektórzy z czasem stwierdzają, że to, co ich kiedyś gorszyło, teraz jest bez znaczenia lub w ogóle nie istnieje. Albo po spokojnym przemyśleniu sprawy dochodzą do wniosku, że to oni byli w błędzie. Zdarza się to zwłaszcza wtedy, gdy ktoś się zgorszył z powodu udzielenia mu rady lub napomnienia. Spoglądając wstecz, może sobie obecnie uświadomić, iż skarcenie wypływało ze szczerej miłości i miało na celu jego dobro (Hebr. 12:5-11). Jakże słusznie więc zrobimy, trzymając się rady apostoła Pawła: „Usztywnijcie omdlałe ramiona i drżące kolana i niech krok wasz nie będzie chwiejny. Dzięki temu uszkodzona kończyna nie ulegnie wybiciu ze stawu, lecz odzyska dawniejsze siły” (Hebr. 12:12, 13, The New English Bible).
MOŻE NIE ZGADZAŁEŚ SIĘ Z JAKĄŚ NAUKĄ?
Może opuściłeś organizację Jehowy dlatego, że inaczej rozumiałeś jakiś szczegół z Biblii. Podobnie jak Izraelici, którzy po wyjściu z Egiptu „szybko zapomnieli o dziełach” Bożych i „nie czekali na Jego radę”, mogłeś pochopnie dojść do wniosku, że skoro organizacja nie popiera poglądu, który twoim zdaniem jest słuszny, to należy z nią zerwać (Ps. 106:13, Miłosz). Od tamtej pory sprawa mogła się wyjaśnić i albo jej zrozumienie się zmieniło, albo dano mu silniejsze podstawy dzięki dalszemu badaniu Biblii pod kierownictwem ducha Bożego. Czy nie lepiej było więc zostać w organizacji i zaczekać na Jehowę?
Dobrze jest pamiętać, że Jehowa zawsze posługuje się tylko jedną organizacją. Obecnie duchowy pokarm „na czas słuszny” rozdaje „niewolnik wierny i rozumny”. Zwróć uwagę, że ‛jego Pan, przybywszy, miał go znaleźć tak czyniącego’ (Mat. 24:45-47). A kto dziś się orientuje, że Pan już przyszedł? Kto pilnie wykonuje wspomniane zadanie? Tylko ci, którzy mają łączność z organizacją Jehowy, z Jego chrześcijańskimi Świadkami.
Pewnego razu, gdy inni opuścili Jezusa, apostoł Piotr rzekł: „Panie, do kogo odejdziemy? Ty masz wypowiedzi życia wiecznego”. Nie miał najmniejszej wątpliwości co do tego, że Jezus jest Mesjaszem. Wielu uczniów uznało słowa Jezusa za szokujące, ale Piotr zdawał sobie sprawę, jak niemądrze byłoby porzucić kogoś, kto przekazuje „wypowiedzi życia wiecznego”. Z czasem wszelkie wątpliwości i nieporozumienia zostały wyjaśnione (Jana 6:51-68; por. Łuk. 24:27, 32). Dziś jest tak samo, ponieważ Jehowa stopniowo prowadzi swych sług drogą prawdy (Prz. 4:18).
NIE ZWLEKAJ Z POWROTEM
„Koniecznie odszukajmy nasze drogi i przebadajmy je, a bezwarunkowo wróćmy prosto do Jehowy”, błagał prorok Jeremiasz (Treny 3:40). Jednakże niektórzy wciąż się ociągają, być może z obawy przed chłodnym przyjęciem przez zbór. Ale jak przywitano syna marnotrawnego, gdy wrócił do domu? „Po prostu trzeba było się weselić i radować”, wyjaśnił ojciec, „ponieważ ten twój brat był umarły, a ożył, był zaginiony, a się odnalazł” (Łuk. 15:32). Równie serdecznego powitania mogą się spodziewać ci, którzy ‛wracają do Jehowy’ ze szczerym postanowieniem pełnienia Jego woli (por. Łuk. 15:7).
Jednakże zbór chrześcijański nie czeka na takie osoby bezczynnie, aby je przywitać, gdy ewentualnie zdecydują się na powrót. W przypowieści Jezusa ojciec wybiegł na spotkanie syna, gdy ten „był jeszcze daleko”. Tak samo Świadkowie Jehowy uważają za swój obowiązek wyszukanie tych, którzy niegdyś mieli łączność z Jego organizacją, chcą im pomóc, by ponownie się z nią związali.
Ale co zrobić, gdy ktoś odszedł, a potem dopuścił się poważnego wykroczenia? Albo gdy musiał być usunięty spośród ludu Bożego z powodu ciężkiego grzechu, potem jednak zerwał z niechrześcijańskim postępowaniem? Starsi będą wiedzieli, jak mu udzielić życzliwej i serdecznej pomocy, by uregulował swe sprawy przed Jehową. Dlatego każdy, kto pragnie wrócić i żyć zgodnie z wolą Bożą, powinien ich o tym powiadomić. „‛Przyjdźcie teraz, a uporządkujmy stosunki między nami’, mówi Jehowa. ‛Chociażby się okazało, że grzechy wasze są niby szkarłat, zostaną wybielone zupełnie jak śnieg’” (Izaj. 1:18).
Jakże życzliwy, serdeczny i miłościwy jest nasz Ojciec niebiański. Jak cierpliwie zajmuje się każdym z nas! Na pewno nie chce, byśmy zginęli z tym niegodziwym systemem rzeczy (2 Piotra 3:9). To On nawoływał niegdyś swój lud: „Zawróćcie ku mnie, a Ja zwrócę się ku wam”. Zaproszenie to nic nie straciło na aktualności (Malach. 3:7).
Nie ociągaj się, czas upływa! Wróć do ludu Jehowy, aby na nowo cieszyć się ‛obfitością pokoju, należącą do tych, którzy miłują Jego prawo’. Psalmista napisał: „Nie ma dla nich żadnego kamienia obrazy” (Ps. 119:165). Czy w głębi serca miłujesz prawo Jehowy? Właśnie to kiedyś pobudziło cię do oddania się Bogu na służbę. Nic ale to nic nie może być ważniejsze od naprawienia twoich stosunków z Jehową. Nie odwracaj się od Niego. Starannie wszystko przemyśl z modlitwą. Jeżeli tęsknisz za jednością i serdecznością, panującą wśród ludu Jehowy, to nie jest za późno na powrót do Jego organizacji. Nie zwlekaj z tym ani chwili!
-
-
Pytania czytelnikówStrażnica — 1988 | nr 8
-
-
Pytania czytelników
● Czy Świadkowie Jehowy z taką samą surowością traktują wśród swoich współwyznawców obżarstwo jak szkodliwy nałóg palenia tytoniu?
Negatywny stosunek do palenia tytoniu Świadkowie Jehowy opierają na Biblii i tak samo wiedzą, że Pismo Święte potępia obżarstwo.
Są przekonani, iż paleniem narusza się zasady biblijne. Prowadzi ono do uzależnienia człowieka od nikotyny. Ponadto wdychanie dymu jest sprzeczne z naturą. Palenie zanieczyszcza organizm, szkodzi zdrowiu i skraca życie, które powinno służyć wysławianiu Boga. Prócz tego w niebezpiecznym stopniu zatruwa powietrze, którym oddychają inni, a więc na pewno nie świadczy o miłości bliźniego (2 Kor. 7:1; Rzym. 12:1; Marka 12:33).
Cóż jednak można powiedzieć o łapczywym objadaniu się? Biblia otwarcie potępia obżarstwo, czyli chciwe przebieranie miary w jedzeniu, nienasyconą żarłoczność. Syna, który był niepoprawnym ‛żarłokiem i pijakiem’, należało w Izraelu wydać na stracenie (5 Mojż. [Powt. Pr.] 21:18-21, Biblia warszawska). Księga Przypowieści (Przysłów) ostrzega przed ‛obcowaniem z żarłokami’ (Prz. 28:7; 23:20, 21, Bw). O tym, że obżarstwo jest złem, świadczy też wypowiedź, iż
-