Studia biblijne w centrum naszej uwagi
1 Publikacje Towarzystwa coraz częściej mówią o bliskim końcu obecnej działalności kaznodziejskiej. Co to znaczy? To znaczy, że wkrótce skończy się olbrzymia kampania obwieszczania dobrej nowiny o Królestwie i że ci, którzy nie zostaną do tej chwili wychowani na ochrzczonych czcicieli Jehowy Boga, nie będą mieć szans na zbawienie. Jakże wielka jest więc odpowiedzialność za branie udziału w tej pracy teraz, póki to jeszcze jest możliwe! Toteż każdy z nas powinien zbadać swe serce i sprawdzić, czy ono rzeczywiście jest po stronie dzieła Jehowy, czy naprawdę całą siłą i duszą popiera tę działalność. Powinniśmy pracować nad usuwaniem niedociągnięć, które mają wpływ na słaby stan studiów biblijnych w naszych zborach.
2 Jakie jeszcze, poza wymienionymi w ubiegłym miesiącu, mogą być przyczyny trudności w tej gałęzi naszej służby? Często się zdarza, że po wręczeniu literatury lub ks. Prawda głosiciele długo nie odwiedzają zainteresowanych. Okazuje się, że niektórzy bracia są mało obowiązkowi i nawet wtedy, gdy nic im nie stoi na przeszkodzie, dokonują odwiedzin tylko dwa lub trzy razy w miesiącu. Inni znów studiują różne publikacje, co nadaje studiom cechę chaotyczności i często zamieniają się one w luźne dyskusje na dowolne tematy, co jest czynnikiem sprzyjającym przerwaniu studium. Czy tacy bracia przykładają do tej pracy swoje serca i czy pracują z całej duszy jako Jehowie? Czy po takiej pracy można się spodziewać błogosławieństwa Jehowy i dobrych wyników? Jesteśmy pewni, że każdy zechce zbadać swoją postawę i postarać się, żeby w jego wypadku takie przyczyny nie wchodziły w rachubę.
3 Zdarza się też, że bracia nawet nie reagują na niewielkie zainteresowanie prawdą u ludzi. Czy wszyscy ludzie o usposobieniu owiec muszą od razu z entuzjazmem przyjmować prawdę? Niektórzy tkwią jeszcze głęboko w niewoli Babilonu Wielkiego albo boją się sąsiadów lub innych trudności i to ich powstrzymuje od podjęcia decyzji. Tylko wytrwałe i częste odwiedziny mogą ich na tyle wzmocnić, żeby stanowczo i niewzruszenie stanęli po stronie prawdy. Pomyśl, jak było z tobą, drogi bracie i siostro? Czy ty sam od razu przyjąłeś prawdę, czy nie trzeba było odwiedzać cię przez dłuższy czas, może nawet kilka lat? Teraz masz sposobność spłacania swego długu wdzięczności. Bądź więc wytrwały i wyrozumiały wobec tych, którym ty z kolei masz uratować życie.
4 A co zrobić, gdy w zborze nie ma żadnych odwiedzin i z tego powodu nie prowadzi się studiów biblijnych? Odpowiedź jest prosta: „Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie” (Mat. 7:7). Z licznych doświadczeń wynika, że Jehowa odpowiada na prośby i pomaga w zaprowadzaniu studiów biblijnych. Trzeba ich jednak szukać! I to nie jak najdalej, na odległych terenach, gdzie dojazd jest kosztowny i pochłania dużo czasu, lecz właśnie na miejscu, na SWOIM terenie, w SWOIM mieście czy wsi, a nawet na SWOJEJ ulicy i w SWOIM domu! Nikt z nas nie wstydzi się przecież dobrej nowiny i pala męki Pana Jezusa! Dlaczego więc nie szukać owiec Jehowy wśród znajomych i sąsiadów? Ci, którzy stosują tę metodę, przekonali się, że Jehowa im szczodrze pobłogosławił.
5 A jak postąpić, gdy większość głosicieli nie radzi sobie jeszcze nawet w pracy od domu do domu? W jednym z takich zborów bracia wypisali na kartkach wstępy i kazania i rozdali je wszystkim chętnym. Wynik: średnia studiów wzrosła z 0,2 do 0,84 na głosiciela! Ale też dokonywano tam odwiedzin nie przypadkowo, lecz planowano je i umawiano. Na odwiedziny nie chodziły za każdym razem coraz to inne osoby. Zadbano o odpowiedni dobór głosicieli prowadzących studia — żeby mężczyzn odwiedzali bracia, a kobiety — siostry. Dużą rolę odegrała też pomoc nadzorcy studiów biblijnych i zdolnego, gorliwego pioniera, którzy się zajęli „najtrudniejszymi” zainteresowanymi i chętnie służyli pomocą w każdej potrzebie. Jeżeli macie podobne trudności, to spróbujcie zastosować ten sposób u siebie.
6 Co jeszcze może się przyczynić do postępów w dziedzinie studiów? W pewnym terenie bracia skupili uwagę na miejscach, gdzie kiedyś ludzie się interesowali i gdzie już prowadzono studia biblijne. Wszystkie te osoby odwiedzano i z wieloma odnowiono tym razem już wzorowo prowadzone studia biblijne. Dobre wyniki daje też stosowanie nowych metod pracy, zalecanych przez Towarzystwo. Tam, gdzie bracia zimą opracowywali tereny wiejskie, założono sporo studiów biblijnych. Regularne odwiedzanie zainteresowanych zimą i wiosną umocniło ich na tyle, że nie przestali się interesować w porze letniego nasilenia prac w polu. Zdarza się też i tak, że w zborze są prowadzone studia, ale nie są ujęte w sprawozdaniu. Dlaczego? Niektórzy bracia trzymają je „w zapasie” na wypadek, gdyby jakieś studium odpadło. Była już o tym mowa kilkakrotnie. Takie nastawienie jest niewłaściwe. Każde studium powinno być raportowane, jeżeli rzeczywiście jest prowadzone. Raportowaniem każdego prowadzonego studium okazujemy gotowość lojalnej współpracy z organizacją Bożą, co może nam zaskarbić jeszcze więcej błogosławieństw.
7 Weźmy sobie do serca te rady. Pamiętajmy, że gdzie jest aktywna praca, dobry przykład nadzorców, troskliwa pomoc nadzorcy studiów biblijnych, gdzie każdy przykłada serce do tej pracy i gdzie panuje duch gorliwości — tam też są studia biblijne i jest stały wzrost. Nikt z nas chyba nie chciałby, żeby z jego winy ktoś zginął w Armagedonie. Pracujmy więc nadal w tej ważnej gałęzi służby z całej siły i duszy, czyniąc to jako Jehowie, a nie ludziom.