List od braci
Drodzy głosiciele Królestwa!
Na pewno zgadzacie się całkowicie ze szczerą wypowiedzią psalmisty: „Dobrze jest dziękować Jahwe i śpiewać imieniu Twemu, Najwyższy” (Ps. 92:2). Jehowa, Wszechmądry Stwórca i Właściciel nieba i ziemi, zerwał krępujące nas więzy Babilonu Wielkiego, uczynił nas swoją własnością i zgotował nam wielką różnorodność pożywnego pokarmu duchowego, a przy tym troszczy się o nas przez tych, których ustanowił pasterzami i nadzorcami. Dał utrapionej ludzkości wspaniałą nadzieję wyzwolenia i obecnie wyraźnie przyspiesza zakrojone na olbrzymią skalę dzieło zgromadzania Jego owiec.
Setki tysięcy ludzi staje na całym świecie po stronie Jego mesjańskiego Królestwa i dziękuje Mu z całego serca, że jeszcze daje im czas na dostosowanie swego życia i swej osobowości do wydawania owoców ducha w utworzonym przez Niego raju duchowym. Ale i my wszyscy — bez względu na to, jak długo już jesteśmy w prawdzie — powinniśmy być szczerze wdzięczni Jehowie, że tak bardzo „jest cierpliwy (...), ponieważ nie pragnie, żeby ktokolwiek uległ zagładzie, ale by wszyscy zdobyli się na skruchę” (2 Piotra 3:9, NW). Dzięki bowiem tej wielkiej cierpliwości Jehowy nie zostaniemy obciążeni ‛odpowiedzialnością za krew’ tych ludzi (Ezech. 3:18), jeśli oczywiście czujnie wyzyskamy każdą sposobność na pomaganie wszystkim, którzy chcieliby ocalić swe życie, zanim nadejdzie z zaskakującą nagłością „wielki i sławny dzień Jehowy”. — Dzieje 2:20, NW.
Z licznych doświadczeń, które już nieraz słyszeliście, mogliście się przekonać, jak Jehowa wysłuchuje modlitwy tych, którzy Go proszą o pomoc. Niedawno pewne małżeństwo z Hawajów, które studiuje w 59 klasie Szkoły Gilead, opowiedziało bruklińskiej Rodzinie Betel, że jednego wieczora po wyczytaniu z Biblii, iż Bóg ma imię „Jahwe”, gorąco pomodlili się do „Jahwe” o pomoc w nawiązaniu kontaktu z Jego ludem, jeśli istnieje taki lud. Nie upłynęło 5 minut, gdy u ich drzwi stanął świadek Jehowy z książką „Prawda”. Przeczytali ją jeszcze tego samego wieczora, a na drugi dzień przyszli do Sali Królestwa. Siostra powiedziała: „To wprost zdumiewające, jak szybko Jehowa wysłuchał naszą modlitwę”.
Natomiast student z Bliskiego Wschodu opowiedział, co się tam wydarzyło, gdy pewien brat został powołany do służby państwowej: „Gdy oświadczył przedstawicielowi władzy, że sumienie nie pozwoliłoby mu na wzięcie w tym udziału, urzędnik przyłożył bratu do głowy pistolet i zapytał: ‛Do kogo pan należy, do Jehowy czy do państwa?’ Brat odpowiedział: ‛Ja należę do Jehowy’. Urzędnik opuścił broń i rzekł: ‛Gratuluję. Jest pan prawym człowiekiem’; i zwolnił brata”. Czy dowiadywanie się o takich przykładach wierności nie dodaje otuchy?
Wszyscy byliśmy zaskoczeni wielką liczbą ludzi, którzy napłynęli na dziedzińce świątyni Jehowy w ub. roku służbowym. Jak dotąd wszystko wskazuje na to, że w tym roku nie będzie ich mniej. W prawdzie nie wiemy, co nam przyniesie najbliższa przyszłość, ale jedno jest pewne: zna ją doskonale nasz miłościwy Bóg, a my należymy do Niego jako Jego umiłowana własność, i dlatego będziemy wiernie i lojalnie spełniać Jego wolę każdego dnia, do samego końca złego porządku, a potem w Jego nowym systemie rzeczy.
Pamiętamy o Was wszystkich w naszych modlitwach i zapewniamy Was o naszej miłości.
Wasi bracia