Przedstawianie dobrej nowiny — będąc zaradnym
1 Można się dużo nauczyć, gdy się studiuje przykład, jaki nam dał Jezus Chrystus. Jezus uczył nas, żeby się wzorować na nim i pozwalać ‛świecić naszemu światłu’ (Mat. 5:14-16). Chcąc to czynić skutecznie, trzeba być zaradnym.
2 Co powiedzieć, gdyby siostra idąca do lekarza, do jakiegoś punktu usługowego czy salonu pralniczego, wzięła ze sobą Biblię lub coś do czytania? Przy odrobinie inicjatywy można by nawiązać rozmowę o warunkach panujących na świecie, o jakimś miejscowym wydarzeniu czy o tym, co powiedział ktoś inny. Kto często podróżuje pociągiem lub autobusem względnie regularnie chodzi do lekarza, ten mógłby się przygotować do pochwycenia każdej sposobności, żeby świadczyć i rozpowszechniać Biblię lub jej części, a nawet wypożyczać literaturę. Niektórzy głosiciele starali się nawiązać rozmowę z różnymi osobami w podróży. Stwierdzili, że dobrze jest nieraz, jak to radziła Nasza Służba Królestwa (4/78, s. 6), kierować uwagę bezpośrednio na literaturę. Na pytanie: „Czy już czytał(a) pan(i) kiedy czasopismo Przebudźcie się! (lub książkę Młodość)?” — niektórzy ludzie odpowiadali przecząco, brali do ręki pokazany im egzemplarz i chętnie go czytali w czasie podróży. Zagadnięty w ten sposób pewien młody mężczyzna w ciągu trzygodzinnej jazdy przeczytał prawie całą książkę Młodość, a kilka dziewcząt zapoznało się z niektórymi rozdziałami, wybranymi ze spisu treści.
3 W przygodnej rozmowie ze znajomym, współpracownikiem lub krewnym można go zapytać, czy nie cieszyłby się, gdyby usłyszał dobrą nowinę. Gdy się wypowie, można mu wyjaśnić, że obecnie rzadko się słyszy dobrą nowinę. Czasem obietnice niedoskonałych ludzi zdają się rokować jakąś nadzieję, ale później przychodzi rozczarowanie. Z pewnością wieść o możliwościach wydostania się ludzkości z trudnego położenia byłaby dobrą nowiną. Następnie można odczytać ustęp 2 na stronie 1 w Strażnicy 17/XCIX, gdzie pokazano, że faktycznie istnieje taka dobra nowina. Gdy czas i warunki na to pozwalają, można podtrzymać rozmowę i zaproponować danej osobie do przeczytania stosowną literaturę.
4 Pewien brat spotkał u drzwi kobietę, która powiedziała, że ma bardzo mało czasu. „Może więc następnym razem będziemy mogli porozmawiać z panią nieco dłużej. Staramy się wyjaśniać na podstawie Biblii, że Królestwo Boże pod władzą Jezusa Chrystusa jest sprawiedliwym rządem, który wkrótce zaprowadzi trwały pokój dla ludzi ze wszystkich ras i narodów. Tymczasem moglibyśmy zostawić pani do przeczytania broszurkę Czy istnieje Bóg, który troszczy się o nas?” Propozycja została przyjęta, a trwało to zaledwie półtorej minuty. W ten sposób można torować sobie drogę do odwiedzin ponownych, a w dalszej przyszłości do studiów biblijnych.
5 Należyte zorientowanie się w istniejącej sytuacji może nieraz decydować o powodzeniu lub niepowodzeniu (Prz. 25:11). Każdy z nas powinien od czasu do czasu pomyśleć, w jakich sytuacjach może się zaleźć. Chcąc dawać sobie radę z przedstawianiem dobrej nowiny, trzeba wiedzieć, jak można najlepiej wybrnąć z istniejącej sytuacji, aby pomóc innym znaleźć zbawienie. — 1 Kor. 9:19-23, NP.