„Któż to jest Jehowa”, żeby wszyscy mieli Jemu oddawać cześć?
1. Jakie pytanie na temat czci boskiej nie straciło nic na aktualności? Dlaczego?
OD NAJDAWNIEJSZYCH czasów i aż do naszego wieku włącznie przywódcom państwowym oddawana bywa cześć boska. Wie o tym każdy człowiek zaznajomiony z historią ludzkości. Królowie starożytnego Egiptu, zwani faraonami, byli uważani za bogów, za synów boga-słońca. Cezara Augusta, pierwszego samowładnego dyktatora w imperium rzymskim, a także jego następców, wyniesiono po śmierci do rangi bogów. Nawet jeszcze za życia do imperatorów rzymskich zwracano się z formułą „Wasza Boskość”. Prawie dwa tysiące lat później, po zakończeniu drugiej wojny światowej w roku 1945, cesarz japoński Hirohito oświadczył publicznie, iż nie jest — jak dotąd głoszono — bogiem ani synem bogini słońca, Amaterasu. Mimo to niektórzy ekstremiści w Kraju Wschodzącego Słońca nadal uprawiają kult cesarza. Ze względu na niezliczoną ilość bogów i bogiń poszczególnych ludów zarówno starożytnych, jak i najnowszych czasów, wciąż żywe i aktualne pozostaje pytanie: Który bóg godzien jest oddawania mu czci?
2. Jakiego ubóstwiania stała się winna ogromna większość ludzkości od chwili powstania państw politycznych?
2 W miarę upływu czasu bogowie narodów bywają jeden po drugim pozbawiani swojej chwały. Niejeden z nas dobrze pamięta przykłady upadku kultu takich jednostek. Proces owego odbrązawiania przybiera nieraz wręcz komiczne formy. Niemniej jednak ubóstwianie przywódców politycznych pociągnęło za sobą poważne następstwa dla świata ludzkiego. Liczne rzesze ludzi zapewne uważają obecnie, iż są zbyt inteligentne i zbyt nowoczesne, żeby oddawać cześć politycznym bogom. Ale co wypada powiedzieć o wielbieniu samego państwa lub ogólnoświatowego systemu władzy? Od chwili powstania państw politycznych przed tysiącami lat ogromna większość ludzkości brała na siebie winę takiego kultu państwa. W twierdzeniu tym nie ma absolutnie żadnej przesady.
3, 4. (a) W jaki sposób doszło do pojawienia się na ziemi państw politycznych? Dlaczego trudno o argumenty zaprzeczające temu faktowi? (b) Jak apostoł Jan w Apokalipsie 12:18 do 13:8 przedstawia obrazowo wyłonienie się takiego państwa?
3 Dziewiętnaście stuleci temu żył pewien człowiek, który na stałe wszedł do historii i którego pisma do dnia dzisiejszego czytają setki milionów ludzi. Posłużył się on w nich plastycznymi symbolami, by ukazać, skąd wziął się rozpowszechniony na całym świecie kult politycznego systemu rządzenia. Otóż początek dał mu ktoś, kogo ten człowiek, Jan, syn Zebedeusza, przyrównał do smoka ognistej maści. Wyobrażeniem owego smoka Jan nie posłużył się w takim samym sensie, jak Chińczycy rozumieją swój symbol narodowy, smoka z jedną głową. Posłużył się smokiem jako stosownym unaocznieniem pewnego nadludzkiego bytu; określa go bliżej jako „Smoka, Węża starodawnego którym jest diabeł i szatan”. (Apok. 20:2; 12:3, 9). Czy przekonanie, że istotnie chodzi tutaj o właściwego twórcę ogólnoświatowego systemu rządów politycznych, jest czczą lub naiwną fantazją? Jeżeli weźmiemy pod uwagę, w jaki sposób sprawowały władzę i postępowały obmyślone przez ludzi ustroje polityczne począwszy od czasów starożytnych, to trudno będzie znaleźć argumenty podważające fakt, iż zostały powołane do życia właśnie przez podobnego do smoka Szatana Diabła. Popatrzmy teraz, jakimi słowami apostoł Jan to zobrazował:
4 Przyrównawszy niezadowoloną, wzburzoną i egoistyczną ludzkość do niespokojnego morza, Jan oświadcza: „I stanął [to znaczy Smok barwy ognia] na piasku morza. I ujrzałem Bestię wychodzącą z morza, mającą dziesięć rogów i siedem głów, a na rogach jej dziesięć diademów, a na jej głowach imiona bluźniercze. Bestia, którą widziałem, podobna była do pantery, łapy jej — jakby niedźwiedzia, paszcza jej — jakby paszcza lwa. A Smok dał jej swą moc, swój tron i wielką władzę. I ujrzałem jedną z jej głów jakby śmiertelnie zranioną, a rana jej śmiertelna została uleczona. A cała ziemia w podziwie powiodła wzrokiem za Bestią, i pokłon oddali Smokowi, bo władzę dał Bestii. I Bestii pokłon oddali, mówiąc: ‚Któż jest podobny do Bestii i któż potrafi rozpocząć z nią walkę’ (...) i dano jej władzę nad każdym szczepem, ludem, językiem i narodem. I będą oddawać [jej] pokłon wszyscy mieszkańcy ziemi”. — Apok. 12:18 do 13:8.
5, 6. Co obrazuje ta osobliwa Bestia w świetle snu proroka Daniela o dzikich zwierzętach wychodzących z morza?
5 Ludzie zapytywali: „Któż jest podobny do Bestii?” My z kolei stawiamy pytanie: Co ona przedstawia? Opis Jana, dotyczący symbolicznej Bestii i jej losów, nie pozostawia co do tego żadnych wątpliwości.
6 Rola, jaką Bestia odgrywa w Księdze Apokalipsy, pozwala się zorientować, iż obrazuje ona ogólnoświatowy system polityczny sprawujący rządy nad całą ludzkością. Okoliczność, że to dzikie zwierzę wyglądało jak pantera, jednak posiadało łapy niedźwiedzia i paszczę lwa, dobrze harmonizuje z faktem, iż ogólnoświatowy system polityczny w różnych okresach i miejscach przybierał postać rozmaitych form rządzenia. Rzecz wielce prawdopodobna, że Jan sięgnął przy tym myślą do tego, co długo wcześniej ujrzał w proroczym śnie starożytny prorok Daniel: najpierw widział jak ze wzburzonego morza wyszło zwierzę podobne do lwa, następnie bestia przypominająca niedźwiedzia, a w końcu podobna do pantery. Co więcej, Danielowi wyraźnie oświadczono, iż owe zwierzęta obrazują mocarstwa polityczne, które miały pojawić się jako wielkie potęgi światowe i przejściowo sprawować niepodzielną władzę nad ziemią (Dan. 7:1-18). A zatem osobliwa Bestia, którą ujrzał apostoł Jan, symbolizowała ogólnoświatowy system polityczny, występujący w postaci całego szeregu form rządzenia.
ODDAWANIE CZCI BOSKIEJ PAŃSTWU
7, 8. (a) Czyim jednocześnie udziałem jest cześć oddawana symbolicznej Bestii? (b) Dlaczego ludzie, którzy twierdzą, iż nie czczą niczego, powinni się zastanowić nad sprawą ubóstwiania państwa?
7 Nie ma potrzeby omawiania w tym miejscu wszystkich szczegółów, jakie Jan ujrzał w swej natchnionej wizji. Rzeczą najważniejszą, na której chcielibyśmy obecnie skupić naszą uwagę, jest okoliczność, że owej „Bestii” wychodzącej z morza oddają cześć wszyscy ludzie tego świata, traktując ją na poziomie jakiegoś niezwyciężonego boga. Cześć boska oddawana państwu, jak to zobrazowano w wizji Jana, jest równocześnie skierowana do kogoś wyższego niż samo państwo. Mianowicie do kogo? Staje się udziałem Szatana Diabła, przyrównanego do smoka, ponieważ w myśl nakreślonego obrazu właśnie on daje państwu politycznemu władzę, moc, a także tron, czyli miejsce, z którego sprawuje się rządy.
8 Nic więc dziwnego w tym, że Mistrz, którego Jan był uczniem, określił Szatana Diabła mianem „władcy tego świata” (Jana 14:30; 16:11). A Paweł, na równi z Janem uczeń tego samego Mistrza, nazwał Szatana Diabła wręcz „bogiem tego systemu rzeczy” (2 Kor. 4:4, NW). Powinno się nad tym zastanowić wielu ludzi, którzy twierdzą dzisiaj chełpliwie, iż nie wielbią absolutnie niczego. Czy przedmiotem ich czci, jak u licznych zdeklarowanych ateistów, nie stało się czasem państwo polityczne? Mogą temu nawet żywo zaprzeczać, cóż jednak czynią w wypadku wyłonienia się poważnej kwestii narodowej, wybuchu wojny lub zagrożenia suwerenności ich państwa? Co wówczas czczą jak boga? Pozwalają to poznać ich czyny, które mówią każdorazowo głośniej niż słowa.
9. Jakie pytanie w sprawie wielbienia powinien każdy z nas sobie postawić? Jakie wyzywające pytanie mogą rzucić politycy przy podejmowaniu decyzji?
9 W dobie obecnej na całej ziemi nasila się nacjonalizm. Niezależnie od tego, czy ktoś wyznaje jakąś religię, czy też nie, nie może dzisiaj uchylić się od odpowiedzi na pytanie: Komu lub czemu oddaję cześć? Niewidzialna moc kryjąca się za ogólnoświatowym politycznym systemem rzeczy, mianowicie przyrównany do smoka Szatan Diabeł, podstępnie usiłuje doprowadzić wszystkich mieszkańców ziemi do składania mu czci za pośrednictwem swego protegowanego, to jest przez państwo polityczne. Czyż opłaca się wielbić go, skoro pewnego pięknego dnia, i to już wkrótce, zostanie pozbawiony pozorów boskości? Natomiast prawdziwego Boga wszechświata nikt nigdy nie zdoła obalić. Czy szczerze pragniemy wielbić tego Boga? Decyzja w tej sprawie nie może być dłużej odwlekana. W szczególności czynniki polityczne tego świata będą niebawem musiały ostatecznie sprecyzować swoje stanowisko w tej kwestii. Źle będzie z nimi, gdy wtedy tonem wyzywającym zapytają: Któż to jest ten (którego imię nam wymieniono), żeby wszyscy włącznie z nami politykami mieli mu oddawać cześć?
10, 11. Przy jakiej okazji starożytny faraon egipski wysunął podobne pytanie? Dlaczego?
10 Pomocą w powzięciu właściwej decyzji mogą się nam okazać wiadomości z minionych dziejów. Przywódcy państwowi oraz ich patriotyczni poplecznicy uczyniliby teraz dobrze, gdyby zechcieli rozważyć, co donosi historia na temat władcy pewnego starożytnego państwa, który rzucił takie właśnie pytanie. Chodzi tu o faraona, który sprawował rządy w Egipcie u schyłku XVI wieku przed naszą erą. Rzecz działa się, gdy stawili się przed nim dwaj bracia, Mojżesz i Aaron, a także kilku innych starszych trzymanego w niewoli ludu izraelskiego. Stało się to okazją do wysunięcia kwestii, kto jest prawdziwym Bogiem. Posłużywszy się Aaronem jako swym rzecznikiem, Mojżesz oświadczył faraonowi: „Oto, co rzekł Jehowa, Bóg Izraela: ‚Wypraw mój lud, aby mógł urządzić święto dla mnie na pustyni’”. Jeżeli wymieniony tu faraon wzorem innych faraonów uważał się za boga, to raczej nie można było liczyć u niego na zrezygnowanie ze swej boskości i posłuszne zastosowanie się do polecenia Boga ludzi, których bezprawnie wyzyskiwał, uczyniwszy ich niewolnikami Egiptu. Dlatego też natychmiast padło wyzywające pytanie faraona i bezpośrednio po nim jego własna odpowiedź:
11 „Któż to jest Jehowa, żebym miał usłuchać jego głosu i wyprawić Izraela? W ogóle nie znam Jehowy, a prócz tego nie zamierzam wyprawić Izraela”. — Wyjścia 5:1, 2; 3:18, 19, NW.
12, 13. (a) Między kim a kim doszło wówczas do konfrontacji? Kto wyszedł z tego zwycięsko? (b) Jakie polecenie związane z wielbieniem Wyzwoliciel Izraela miał prawo wydać swemu ludowi na początku Dziesięciorga Przykazań?
12 W tej sytuacji nie pozostawało nic innego, jak nieuchronna konfrontacja między Bogiem podbitego w niewolę narodu izraelskiego a egipskim faraonem, którego posąg zapewne znajdował się pośród innych posągów licznych bogów Egiptu odgrywającego w owym czasie rolę supermocarstwa w stosunku do całej reszty zamieszkanej ziemi. Kto z tej dramatycznej konfrontacji wyszedł zwycięsko, to jasno wynika z wiarogodnego dokumentu historycznego. Bogowie starożytnego Egiptu aż do ostatniego ponieśli sromotną porażkę, a zwycięski Bóg Izraelitów wyprowadził swój lud z egipskiego domu niewoli poprzez Morze Czerwone do stóp góry Synaj w Arabii, gdzie nadał im Dziesięcioro Przykazań oraz setki innych przepisów prawnych, które odtąd miały ich obowiązywać jako naród. Boski Wyzwoliciel słusznie mógł zaraz na wstępie Dziesięciorga Przykazań rozkazać swemu wyzwolonemu ludowi:
13 „Ja jestem Jehowa, twój Bóg, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewolników. Nie będziesz mieć żadnych innych bogów mnie na przekór. Nie uczynisz sobie rzeźbionego wizerunku ani kształtu podobnego czemukolwiek, co jest na niebie w górze albo co jest nisko na ziemi, albo co jest w wodach pod ziemią. Nie pokłonisz się im ani dasz się zwieść do służenia im, gdyż ja, Jehowa, twój Bóg, jestem Bogiem wymagającym wyłącznego oddania, sprowadzającym karę za błąd ojców na synów, na trzecie pokolenie i na czwarte pokolenie — w wypadku tych, którzy mnie nienawidzą; ale okazuję serdeczną życzliwość jeszcze tysiącznemu pokoleniu w wypadku tych, którzy mnie miłują i zachowują moje przykazania”. — Wyjścia 20:1-6, NW.
14. Jaka różnica w ustosunkowaniu się do wizerunków istnieje między Bogiem Jehową a „bogiem tego systemu rzeczy”? Dlaczego?
14 W tych pierwszych dwóch spośród Dziesięciorga Przykazań podano imiennie, kto jest niezrównanym Bogiem, z którego sławą nie może się mierzyć żaden inny z tak zwanych bogów, w tym także sam Szatan Diabeł, „bóg tego systemu rzeczy”. Szatan dopuszcza, by wykonywano bałwochwalcze wizerunki przedstawiające związanych z nim „bogów”, a nawet jego samego. Natomiast Bóg, któremu na imię Jehowa, surowo zakazał sporządzania jakichkolwiek podobizn mających Go wyobrażać, jak również zabronił posługiwania się w ramach Jego wielbienia jakimikolwiek innymi bałwochwalczymi odwzorowaniami. Nie może On być porównywany z żadnym dziełem stworzonym ani z żadnym obrazem wykonanym przez człowieka. Za pośrednictwem innego proroka, który wystąpił już po Mojżeszu, oświadczył On: „Ja jestem Jehowa. Takie jest moje imię; i nikomu innemu nie dam mojej sławy ani chwały mej rytym wizerunkom”. — Izaj. 42:8, NW.
15. Dlaczego o Jehowie można powiedzieć, iż jest ‚Bogiem zazdrosnym’? Jakie pytanie mogą w związku z tym dzisiaj postawić przywódcy polityczni?
15 Oświadczenie to zakłada wyłączne oddanie Jehowie jako Bogu i wyklucza posługiwanie się jakimikolwiek sporządzonymi przez człowieka obrazami lub figurami, którym miałaby być oddawana pośrednia cześć. Ponieważ Bóg jest niewidzialny, niektórzy ludzie wyrażają pogląd, że do skoncentrowania na Nim swych myśli są im potrzebne takie wizerunki. Wszelka widzialna postać byłaby jednak fałszerstwem, gdyż żadna z nich nie przedstawia Boga takim, jakim jest w rzeczywistości. W gruncie rzeczy odciągałaby tylko uwagę chwalcy od Boga i obniżałaby w jego oczach rangę Stworzyciela. Jedyny żywy i prawdziwy Bóg nie może być nigdy reprezentowany przez martwy obraz ani posąg wykonany rękami ludzkimi. Nie chce On też mieć nic wspólnego z żadnym samozwańczym bogiem, a Jego szczerzy czciciele nie powinni mieć ‚żadnych innych bogów Jemu na przekór’, gdyż nie dzieli z nikim swej prawdziwej Boskości. Od swoich chwalców wymaga wyłącznego oddania i w tym sensie można słusznie powiedzieć o Nim, że jest ‚Bogiem zazdrosnym’. Czy się to komu podoba, czy nie — wszystkie Jego obdarzone rozumem stworzenia będą musiały w końcu świadczyć Mu wyłączne oddanie, jeśli będą chciały żyć wiecznie i być na zawsze szczęśliwe. Z tego właśnie powodu czynniki dzierżące dziś władzę polityczną mogą podobnie jak w swoim czasie faraon zapytać: „Któż to jest Jehowa”, żeby wszyscy mieli Jemu oddawać cześć?
UBÓSTWIANIE MATERIALIZMU
16, 17. (a) Jakie rzeczy poza państwem są obecnie przedmiotem czci u mnóstwa ludzi? (b) W jaki sposób wielu uczyniło materializm swoim bogiem?
16 Nieświadoma istotnego sensu swych czynów ogromna większość ludzkości oddaje cześć państwu politycznemu, symbolicznej „Bestii”, która w tej lub innej formie sprawuje rządy „nad każdym szczepem, ludem, językiem i narodem” (Apok. 13:7). Samolubni, niedoskonali ludzie potrafią jednak wynieść w swym życiu jeszcze inne rzeczy na piedestał boskości. Na przykład nauki przyrodnicze stały się współcześnie swego rodzaju „świętą krową”, którą wielbi mnóstwo ludzi w przekonaniu, że dla naukowców nie ma nic niemożliwego i że umieją rozwiązać wszystkie problemy. W naszych czasach, w których jest do dyspozycji tyle form rozrywki i zabawy, daje się również zaobserwować bałwochwalcze ubóstwianie „gwiazd” sceny i ekranu, a także sławnych wykonawców uświetniających programy radiowe i telewizyjne. Poza tym w miarę załamywania się dawnych mierników postępowania przyzwoitego i obyczajnego coraz większe rzesze zwolenników zyskuje kult niemoralności.
17 Dożyliśmy czasów, w których świat ludzki jak nigdy dotąd korzysta z licznych tak zwanych „wygód życiowych”, urządzeń ułatwiających pracę, środków transportu umożliwiających odbycie w krótkim czasie podróży do odległych miejsc na globie ziemskim, jak również z ogromnego wyboru artykułów żywnościowych. W tej sytuacji kusić może ubieganie się o obfitość tych dóbr. Z drugiej strony wobec ogólnoświatowych tendencji inflacyjnych i narastających problemów ekonomicznych ktoś może uznać za potrzebne skoncentrowanie się przede wszystkim na zdobywaniu rzeczy materialnych. Zarówno w jednym, jak i w drugim wypadku człowiek może do tego stopnia popaść w usposobienie materialistyczne, że nie będzie już miał czasu ani ochoty na zajmowanie się sprawami duchowymi. Choćby nawet nie dopuszczał takiej myśli, faktem pozostaje, że materializm stał się jego bogiem.
18. Czy hołdowanie materializmowi jest rzeczą rozsądną? Dlaczego Agur nie dążył do obfitości dóbr materialnych?
18 Hołdowanie materializmowi nie świadczy o mądrości. Siłą rzeczy szkodzi to usposobieniu duchowemu. Niejaki Agur, syn Jake, człowiek żyjący w czasach starożytnych, który nie chciał mieć nic wspólnego ze zgubnym kultem fałszywych bóstw, rozpoznał niebezpieczeństwa tkwiące w materializmie. Zwracając się do Stwórcy ziemi, wiatru i deszczu, Agur powiedział: „Proszę Cię o dwie rzeczy, nie odmów mi — proszę — nim umrę: Kłamstwo i fałsz oddalaj ode mnie, nie dawaj mi bogactwa ni nędzy; żyw mnie chlebem niezbędnym, bym syty nie stał się niewiernym i nie rzekł: ‚A któż jest Jahwe [Jehowa]?’ — lub z biedy nie począł kraść i imię mego Boga znieważać”. — Prz. 30:1, 7-9.
19. Jaki stosunek do Boga, przypominający postawę polityków, wywołuje materializm u ludzi żądnych bogactw? Dlaczego Bóg nie obdarzy materialisty nagrodą życia?
19 W obecnym świecie, w którym obok olbrzymich bogactw istnieje skrajna nędza, powinniśmy koniecznie przybrać postawę Agura, syna Jake, i kroczyć bezpieczną drogą. Powinniśmy unikać obydwu skrajności, które mogłyby nas odwieść od wielbienia prawdziwego Boga. Obfitość rzeczy materialnych, służąc zaspokojeniu chciwości, potrafi człowieka pchnąć na tę samą pozycję, którą zajmują żądni władzy przywódcy polityczni, wypowiadający jak ongiś starożytny faraon urągliwe słowa: „Któż to jest Jehowa?” Jeżeli tego rodzaju nastrój potrafi wyniknąć nie tylko u żądnych władzy, ale również u chciwych na dobra materialne, to co robi zabiegający o skarby ziemi, jeśli nie ubóstwia materializmu w miejsce Jehowy? A ponieważ Jehowa jest Bogiem zazdrosnym, to znaczy Bogiem domagającym się wyłącznego oddania ze strony swych chwalców, więc nie można służyć obu jednocześnie, a zarazem oczekiwać z rąk prawdziwego Boga nagrody w postaci życia szczęśliwego i wiecznotrwałego.
20. Co powiedział mędrzec jeszcze większy niż Agur o próbie jednoczesnego służenia Bogu i Bogactwu?
20 Pewien człowiek jeszcze o wiele mądrzejszy niż Agur, syn Jake, oświadczył: „Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie [Bogactwu, NW]”. — Mat. 6:24.
21. Co na ogół ubóstwiają ludzie, chociaż twierdzą, że nie wierzą w osobowego Boga?
21 W dobie obecnej przeciętny człowiek, niby między młotem a kowadłem, znajduje się w sferze wpływów nacjonalizmu i materializmu. Wielu hołduje zarówno jednemu, jak i drugiemu. Inni znów, nie przejawiając specjalnego zainteresowania wielką polityką, oddają się za to tym gorliwiej kultowi materializmu. Kto może dzisiaj na ziemi powiedzieć o sobie, że nic nie wielbi? Niejeden wprawdzie zakłada, że skoro szczyci się brakiem wiary w inteligentnego osobowego Boga, to nie oddaje czci żadnemu bogu. Jeżeliby jednak uczciwie przeanalizował samego siebie, przekonałby się, że uczynił swoim bożyszczem nacjonalizm, materializm, sport, seks, własny brzuch lub inne egoistyczne zainteresowania i niewolniczo służy temuż bóstwu. Co więcej, oddając cześć takim egoistycznym dążnościom tego świata, nieświadomie wielbi uosobione samolubstwo, Szatana Diabła, „boga tego systemu rzeczy”. Nie ma sensu samego siebie oszukiwać. Bądźmy rzetelni wobec siebie i spójrzmy w oczy faktom.
22. Jakie pytanie na temat wielbienia powinni sobie zadać ludzie w świetle sytuacji, w którą uwikłały ich te bóstwa?
22 Wielbienie takich fałszywych bogów wpędziło ludzkość w udrękę, w jakiej tkwi dzisiaj. Służenie tym wszystkim bóstwom nie przyniosło rodzajowi ludzkiemu pokoju, szczęścia ani powszechnego dobrobytu. Każdy rozsądny człowiek powinien chyba dojść do wniosku, że wielki czas, aby skołatani ludzie zastanowili się nad tym, czy nadal wskazane jest uznawanie bogów, którzy wtrącili ich w tak trudne i beznadziejne położenie. Powinien zadać sobie pytanie, czy nie ma prawdziwego Boga, którego poczynania realnie przyczyniałyby się do pomyślności Jego wielbicieli. Któż to mógłby być?
23, 24. Który Bóg różni się od tych wszystkich fałszywych bogów? Dlaczego można Go nazwać Bogiem Biblii?
23 Istnieje tylko jeden Bóg, którego stanowisko kontrastuje ze wszystkimi wyżej wspomnianymi bogami fałszywymi i sprowadzającymi nieszczęście. Imię tego Boga nie jest osnute tajemnicą. Szczególnie od chwili zakończenia pierwszej wojny światowej w roku 1918 jest ono ogłaszane wzdłuż i wszerz po całym globie ziemskim. Wysuwa się na czoło wśród imion występujących w Księdze najbardziej rozpowszechnionej na ziemi; imię to pojawia się w niej około siedmiu tysięcy razy! A w dodatku Księga owa powstała z natchnienia Nosiciela tego tak często w niej wymienianego imienia. Z tego też powodu jest ona najbardziej atakowaną książką na świecie i dziełem najczęściej podawanym w wątpliwość. Księgą tą jest Biblia, inaczej zwana Pismem świętym. Imię Tego, którego Biblia od początku do końca określa mianem Boga, brzmi Jehowa; jest On przeto Bogiem Biblii. Podawanie tego faktu w wątpliwość nie prowadzi do niczego, bowiem w Psalmie 83:18 czytamy:
24 „(...) aby się dowiedziano, że ty, którego imię jest Jehowa, tyś sam Najwyższym nad całą ziemią”. — NW.
25. Komu w szczególności stawia się wyzywające pytanie odnośnie do wielbienia Jehowy? Na jakie pytania dotyczące Boga chcielibyśmy jeszcze uzyskać odpowiedzi oparte na Biblii?
25 Zwłaszcza od roku 1919 n.e. Jego wielbiciele, znani już na całym świecie jako chrześcijańscy świadkowie Jehowy, ogłaszają i wysławiają Jego imię po całej ziemi co najmniej w 207 krajach, włącznie z licznymi archipelagami wysp. Jest więc też rzeczą zrozumiałą, że szczególnie im stawia się wyzywające pytanie: „‚Któż to jest Jehowa’, żeby wszyscy mieli Jemu oddawać cześć?” Pytanie to jest uzasadnione i zasługuje na autorytatywną odpowiedź. Miarodajną i przekonywającą odpowiedź możemy znaleźć jedynie w Biblii, Księdze Jehowy. Co mówi Jehowa w swej Księdze o sobie samym? Co polecił w niej utrwalić na piśmie, jeśli chodzi o Jego dzieła i postępowanie z ludzkością? Dlaczego jest lepszy od wszystkich innych bogów, którym ludzie oddawali cześć w ciągu minionych wieków? Co zamierza uczynić z obecną sytuacją na świecie? W jaki sposób udowodni, że tylko On zasługuje na oddawanie Mu czci jako Bogu? Zwróćmy się do Biblii po odpowiedzi na te pytania!
[Ilustracja na stronie 4]
Potężny władca pewnego państwa oświadczył niegdyś wyzywającym tonem: „Któż to jest Jehowa, żebym miał usłuchać jego głosu?”
[Ilustracja na stronie 5]
... Dowiedział się o tym — niestety, za późno — gdy jego urąganie prawdziwemu Bogu sprowadziło nieszczęście na niego i na tych, którzy szli za nim