„Wychwalajcie Jah!”
1 Psalmista nawoływał: „Wszystko, co oddycha, niech wychwala Jah. Wychwalajcie Jah!” Chrześcijańska służba Boża daje nam pokrzepienie i jest źródłem radości. Spełnianie woli Bożej napełnia nasz umysł budującymi myślami i umożliwia pożyteczne działanie. Jakież to wielkie błogosławieństwo i bezcenny dar ze strony naszego Ojca niebiańskiego! — Ps. 150:6, NW.
2 W jeszcze pełniejszej mierze doświadczają tego pionierzy. Pionierka pisze: „Cieszę się, że patrząc na wytężoną pracę wykonaną w kwietniu mogę stwierdzić, iż był to miesiąc owocny. Przeżyliśmy w nim wiele radości. Owoce naszej pracy są coraz bardziej widoczne. W tym miesiącu nasi zainteresowani zaczęli przychodzić na zebrania i biorą w nich aktywny udział. Czas spędzony z nami zaliczają do najradośniejszych chwil. Widać, że prawda ze Słowa Bożego wywiera wielki wpływ na ich życie. Znaleźli cel w życiu i zrozumieli, czego mogą oczekiwać od życia. Odnalezienie takich ludzi jest dla nas silnym bodźcem do dalszego pełnienia tej zaszczytnej służby.” Tak, w służbie pionierskiej można zaznać niewymownej radości.
3 Inna pionierka pisze: „Chciałabym się podzielić wrażeniami z ubiegłego miesiąca. Był to pierwszy miesiąc mojej służby pionierskiej, w którym dopiero zapoznawałam się z tą pracą. Jestem bardzo zadowolona i wdzięczna Jehowie, że i ja mam możliwość pełnoczasowego wychwalania naszego Stwórcy. Tylko Jehowie mogę zawdzięczać, że jestem dziś wśród pionierów. Dzięki Jego pomocy i kierownictwu spełniło się moje marzenie. Myśl o służbie pionierskiej zrodziła się u mnie, gdy po raz pierwszy z całą grupą byłam pionierką okresową. Odtąd stale pielęgnowałam to pragnienie. Kiedy tylko miałam podjąć jakąś decyzję, rozważałam najpierw, czy ona nie pokrzyżuje moich planów (...) Obecnie jestem pełna zapału do tej pracy. Dużą pomocą jest dla mnie modlitwa oraz codzienne czytanie Biblii. Zawsze mam w pamięci słowa Pana Jezusa: ’Oto idę (...) abym spełniał wolę Twoją, Boże.’” Radość tej siostry jest tym większa, że już w pierwszym miesiącu odnalazła kobietę, która szczerze zainteresowała się prawdą.
4 Posłuchajmy, co pisze pionier: „Chciałbym wyrazić wielką radość, jaką przeżyłem w tym miesiącu w związku z odwiedzeniem zboru, z którym współpracuję, przez brata podróżującego. Wprowadzam już w czyn bogactwo rad i wskazówek, których mi udzielił. Dużo się z nich nauczyłem. Przez zastosowanie tych rad będę dążyć do polepszenia swej pracy na przydzielonym mi terenie. Nie zapominam o ogromnej roli modlitwy. Zawsze proszę Jehowę o Jego kierownictwo i błogosławieństwo. (...) Z każdym dniem i z każdym miesiącem staram się ulepszać sposób przekazywania orędzia Jehowy, żeby dotrzeć do serc i umysłów słuchaczy. Służyć Jehowie z całego serca — to był cel do którego dążyłem. Zachęcali mnie do tego i przygotowywali najdrożsi mi ludzie, moi rodzice, którzy włożyli w moje wychowanie dużo wysiłku, a teraz są szczęśliwi razem ze mną.” Rodzice czy wy postępujecie podobnie?
5 Siostry piszą: „Błogosławieństwu naszego Stwórcy zawdzięczamy wielką radość, jaką przeżyłyśmy z okazji chrztu zainteresowanej. Jest to pierwsza osoba ochrzczona w wyniku naszej 11-miesięcznej pracy w tym terenie. Ma 12 lat i zaczęła studiować Biblię mimo sprzeciwu rodziców. Co tydzień, a czasem dwa razy w tygodniu spotykała się z nami po kryjomu, a w końcu otwarcie powiedziała o tym w domu. Mama, widząc jej stanowczość, zmieniła nastawienie do nas i zaczęła nas inaczej traktować. Najpierw zapraszała nas na obiady, a później poprosiła o studium. Gdy dowiedział się o tym ojciec, wyraził chęć przyłączenia się do nas w tych rozważaniach. Teraz rzucił już palenie i postanowił zaniechać grania na weselach. Trzeba dodać, że nasza młoda siostra ma jeszcze 18-letniego brata i 19-letnią siostrę. Z bratem kończymy już studiować książkę Prawda, przychodzi na zebrania i bierze w nich czynny udział; przygotowuje się do chrztu. Jeśli to będzie wolą Jehowy, wznowimy przerwane studium z jej siostrą.” Przywilej wychwalania Jehowy w służbie pionierskiej nadal jest dostępny.
6 A co zrobić, gdy ogranicza twoje możliwości słabe zdrowie lub choroba? Siostra pisze: „Ponieważ stan zdrowia nie pozwala mi chodzić, postanowiłam pisać listy. Adresy brałam z czasopism, w których młodzi ludzie piszą, że chcieliby zawrzeć znajomość i podzielić się swoimi problemami. Pomyślałam, że jest to sposobność do dania świadectwa o Królestwie Bożym. Z początku nie było żadnej odpowiedzi, potem przyszły trzy lakoniczne listy. Odpisałam na nie, ale nie otrzymałam odpowiedzi. Napisałam sporo listów i nikt nie odpisywał. Nie zniechęcałam się jednak, gdyż zawsze pamiętałam o słowach z Księgi Koheleta 11:1. I pewnego dnia przyszedł upragniony list od 18-letniej dziewczyny, w którym opisywała swoje życie pełne trosk. Bardzo się ucieszyła, gdy zaraz jej odpisałam. W listach pokrzepiałam ją na duchu, wysyłałam coś do czytania. Wkrótce zaczęły się prześladowania ze strony rodziców. Ale ona przetrwała wszystko, chociaż chwilami była bliska załamania. W końcu rodzina zaniechała sprzeciwu, zainteresowało się jej rodzeństwo, a ona nawiązała kontakt z miejscowymi braćmi i teraz zdecydowanie obstaje po stronie prawdy, głosząc swoim koleżankom, znajomym i sąsiadom.” Gorliwość i wytrwałość naszej siostry została pobłogosławiona.
7 Ceń więc swoje życie za to, czym jest — darem Boga — i dawaj dowody tego, spełniając teraz wolę Bożą. Zaszczepiaj u innych takie poszanowanie życia, wskazuj im jedyny słuszny cel życia i pomagaj im stać się uczniami Jehowy Boga i Jezusa Chrystusa. Najlepszy i najpożyteczniejszy sposób korzystanie z życia to wysławianie Jehowy Boga zgodnie z natchnionymi słowami psalmisty. — Ps. 150:6, NW.