BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • g87/11 ss. 14-16
  • Dlaczego mam wyznawać religię rodziców?

Brak nagrań wideo wybranego fragmentu tekstu.

Niestety, nie udało się uruchomić tego pliku wideo.

  • Dlaczego mam wyznawać religię rodziców?
  • Przebudźcie się! — 1987
  • Śródtytuły
  • Podobne artykuły
  • Co słusznie przemawia przeciw temu
  • Jak powziąć decyzję?
  • Decyzję muszą powziąć również dzieci Świadków Jehowy
  • Decyzja należy do ciebie
  • Czy należy pozostać przy religii swoich rodziców?
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1970
  • Czy twoja religia jest prawdziwa?
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1970
  • Czy twoja religia jest właściwa?
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1960
  • Czy należy zmienić religię?
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1965
Zobacz więcej
Przebudźcie się! — 1987
g87/11 ss. 14-16

Młodzi ludzie pytają:

Dlaczego mam wyznawać religię rodziców?

„NARZUCONO mi ją, gdy jeszcze byłem dzieckiem, ale postawa tych ludzi mi się nie spodobała”. „Wyrosłem z tego”. Oto odpowiedzi dwóch byłych katolików na przeprowadzoną przez Instytut Gallupa ankietę na temat odstąpienia od Kościoła. Ich punkt widzenia jest typowy dla wielu młodych, którzy nie czują się moralnie obowiązani wyznawać religię rodziców.

To wcale nie znaczy, że młodzi z reguły są niereligijni. W Niemczech Zachodnich młodzież najwyraźniej wraca do „tradycyjnych wartości”, w tym także do religii. Z przeprowadzonej w USA szczegółowej analizy poglądów religijnych wynika, że „młodzi Amerykanie żywo interesują się sprawami religii. Jednym z przejawów tego zainteresowania jest ostra, nieustanna krytyka zorganizowanego Kościoła” (The Search for America’s Faith [Poszukiwania wiary w Ameryce] G. Gallupa, jun. oraz D. Polinga).

Co słusznie przemawia przeciw temu

Trzeba jednak szczerze przyznać, że niektórzy mają uzasadnione powody, aby nie wyznawać religii rodziców. We wspomnianej ankiecie Instytutu Gallupa dotyczącej przyczyn odstępowania katolików od Kościoła „pewien mężczyzna uskarżał się na to, że ‚skazuje on ludzi za błahe przewinienia na męki piekielne’. Ktoś inny miał zastrzeżenia do przywiązywania w nim zbytniej wagi do ceremoniałów, a jeszcze inni wyznali, iż zbyt rzadko odwołuje się do Biblii” (The Record z 27 października 1985).

Obaj autorzy, Gallup i Poling, zgodnie oświadczają: „Sprawy religii cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem nastolatków (...) Jednocześnie ta sama grupa odnosi się z rezerwą do zorganizowanej religii (...) Uznany Kościół najwyraźniej nie zaspokaja dotkliwego głodu duchowego młodych”. Mówiąc o „uznanym Kościele” mają na myśli — jak to określają — „jeden z głównych Kościołów” — katolicki, protestancki bądź żydowski.

Autorzy przytaczają wypowiedź młodego metodysty: „Religie powinny starać się dotrzeć do tych, którzy nie chodzą do ich kościołów i innych budynków sakralnych, oraz pomagać niewierzącym”. Wielu spośród ankietowanych młodych „napomknęło, że byliby gotowi regularnie poświęcać część swego czasu na działalność religijną, gdyby ich o to poproszono”. Najwidoczniej jednak nikt ich o to nie prosi.

Jak powziąć decyzję?

Jeżeli wielu młodych interesuje się zagadnieniami religijnymi, ale „uznane Kościoły” rodziców nie zaspokajają ich głodu duchowego, to dokąd mają się udać? Na jakiej podstawie młody człowiek może zadecydować, czy wybrać religię rodziców?

Ciekawe, że niektórzy katolicy uzasadnili porzucenie religii rodziców tym, iż „zbyt rzadko odwołuje się ona do Biblii”. Biblia została nazwana „świętą księgą chrystianizmu”. Stanowi więc kryterium, na podstawie którego można ocenić każdą religię uchodzącą za chrześcijańską. Powiedziano nawet, że żadna filozofia nie może się równać z „ponadczasowymi prawdami”, które zawiera Pismo Święte. A zatem bez względu na to, jaką religię wyznają rodzice, należałoby porównać jej nauki z Biblią.

Jak już wspomnieliśmy, niektórzy mieli zastrzeżenia co do tego, że ich dawniejsza religia „skazuje ludzi na męki piekielne”. Ponieważ większość religii Zachodu i Wschodu uczy, że po śmierci ponosi się jakąś karę, więc najprawdopodobniej również religia twoich rodziców głosi, że źli idą do piekła. Co prawda dzisiaj wielu duchownych próbuje ostudzić piekło, twierdząc, iż potępieni nie doznają mąk cielesnych, tylko duchowe, ‛będąc pozbawieni możliwości oglądania Boga’, ale czy Ciebie, młody Czytelniku, nie szokuje myśl o wiecznych mękach bez względu na to, czy chodzi o męki duchowe, czy cielesne?

Biblia uczy, że dusza ludzka jest śmiertelna, że nadzieja na życie po śmierci wiąże się z Boską mocą wskrzeszania umarłych oraz że karą za rozmyślne wyrządzanie zła jest śmierć, a nie wieczne męki (zob. Ezech. 18:4; Dzieje 24:15; Rzym. 6:23). Czy te prawdy nie są bardziej zgodne z twoim poczuciem sprawiedliwości niż doktryna o ogniu piekielnym, która zniesławia Boga? Są to tylko niektóre z „ponadczasowych prawd” biblijnych głoszonych przez Świadków Jehowy.

Decyzję muszą powziąć również dzieci Świadków Jehowy

A co powiedzieć o dorastającej młodzieży wychowywanej przez rodziców, którzy są Świadkami Jehowy? Czy można powiedzieć, że ta młodzież nie musi zadawać sobie pytania: „Dlaczego miałbym wyznawać religię rodziców?” W żadnym wypadku. W pewnym wieku ci młodzi muszą sami zadecydować, czy oddadzą swoje życie Jehowie Bogu.

Podobnie jak inni młodzi, powinni sobie odpowiedzieć na pytanie: Skąd mogę mieć pewność, że religia rodziców jest prawdziwa? Tak jak inni muszą się sami przekonać, czy jej nauki są zgodne z Biblią.

Ruth, która się wychowywała w RFN, przyznaje, że będąc nastolatką, wiedziała, czego się od niej oczekuje, i udzielała „prawidłowych” odpowiedzi. Gdy ją na przykład spytano: „Co stawiasz w życiu na pierwszym miejscu?”, odpowiadała: „Królestwo Boże”. Mówi jednak: „Wiedziałam, że to jest prawidłowa odpowiedź, lecz później sama zadawałam sobie pytanie: ‚Czy rzeczywiście to jest prawda?’” Była na tyle uczciwa, aby się przyznać, że w tamtym okresie życia nauka była dla niej ważniejsza niż Królestwo Boże.

Po jakimś czasie Ruth postawiła sobie następujące pytanie: „Skoro istnieje tyle różnych wyznań, skąd mogę mieć pewność, że to, czego mnie uczono od dzieciństwa, jest prawdą?” Następujące trzy wersety biblijne okazały się jej pomocne: Mateusza 7:15-20 („Rozpoznacie ich po owocach”), Jana 13:35 („Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami: jeśli będzie między wami miłość”), oraz Mateusza 24:14 („Ta dobra nowina o królestwie będzie głoszona po całej zamieszkanej ziemi na świadectwo”). Zauważyła, że inne religie nie wydają dobrych owoców. U Świadków Jehowy natomiast widziała „międzynarodową, zjednoczoną społeczność braci gorliwie i bezinteresownie zajętych głoszeniem dobrej nowiny o Królestwie Bożym”. Zdecydowała więc, że pozostanie w religii, w której ją wychowała matka.

Młodą Francuzkę Dorkas również wychowywali rodzice będący Świadkami Jehowy. Dziś przyznaje, że niegdyś w jej młodym umyśle zrodziły się wątpliwości, ponieważ mało czasu poświęcała na studiowanie publikacji biblijnych, a w szkole przywiązywała zbyt dużą wagę do dzieł filozoficznych. Próbowała sobie jednak wyobrazić, czym byłoby jej życie bez prawdy biblijnej, której nauczyli ją rodzice. Doszła do wniosku, że byłoby pozbawione sensu. Zabrała się więc poważnie do badania proroctw biblijnych, korzystając przy tym z odpowiednich podręczników. Przyznała: „Gdy się w końcu przekonałam, że to jest prawda, zgłosiłam się do chrztu”. W taki to sposób Dorkas zdecydowała się pozostać w religii rodziców.

Ruth i Dorkas nie mają powodu ubolewać, jak wspomniany młody metodysta, który powiedział, że „religie powinny starać się dotrzeć do tych, którzy nie chodzą do ich kościołów i innych budynków sakralnych, oraz pomagać niewierzącym”. Te dwie dziewczyny wraz z innymi Świadkami Jehowy z radością uczestniczą w takiej działalności. Wszystkich Świadków, zarówno młodych, jak i starszych, zachęca się do poświęcania „części czasu” na działalność kaznodziejską. Coraz więcej młodych Świadków Jehowy zasila szeregi pełnoczasowych głosicieli dobrej nowiny o Królestwie Bożym, które już wkrótce przywróci na ziemi raj (Mat. 6:10).

Decyzja należy do ciebie

Wydaje się, iż coraz więcej młodych uświadamia sobie, że życie bez dążenia do ideału wynikającego z wiary w Boga wcale nie jest życiem. Tymczasem, jak się o tym przekonaliśmy, „uznany Kościół najwyraźniej nie zaspokaja dotkliwego głodu duchowego” wielu młodych ludzi.

Jeśli nurtuje cię pytanie: „Dlaczego miałbym wyznawać religię rodziców?”, postaraj się porównać ich wierzenia z „ponadczasowymi prawdami” zawartymi w Biblii. Napisz do wydawców niniejszego czasopisma albo skontaktuj się ze znajomym Świadkiem Jehowy — na przykład w szkole lub w miejscu pracy — i poproś go o pomoce do studiowania Biblii, które umożliwiłyby ci dokonanie takiego porównania. Następnie sam rozsądź, czy powinieneś wyznawać religię rodziców, czy nie. Decyzja należy do ciebie!

[Napis na stronie 14]

„Sprawy religii cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem nastolatków”

[Ilustracja na stronie 15]

Młodzi powinni się upewnić, czy rodzice nauczyli ich prawdy biblijnej

    Publikacje w języku polskim (1960-2026)
    Wyloguj
    Zaloguj
    • polski
    • Udostępnij
    • Ustawienia
    • Copyright © 2025 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
    • Warunki użytkowania
    • Polityka prywatności
    • Ustawienia prywatności
    • JW.ORG
    • Zaloguj
    Udostępnij